Co się stanie, jeśli zjesz za dużo pączków? Zgaga to nie wszystko
Tłusty czwartek to dla wielu osób ulubiony dzień w roku. Przyjęło się bowiem, że można wówczas bezkarnie, dowoli smakować tych najbardziej kalorycznych, najbardziej tłustych i słodkich przysmaków, na które w inne dni roku sobie nie pozwalamy. Ci, którzy nie liczą zjedzonych pączków czy faworków mogą niestety żałować, że przesadzili z ich ilością. Czym grozi przejedzenie w tłusty czwartek? Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Spis treści:
- Przekąski na tłusty czwartek a dolegliwości trawienne
- Co się stanie jeśli zjesz za dużo pączków?
Przekąski na tłusty czwartek a dolegliwości trawienne
Święta, urodziny, rodzinne uroczystości, a przede wszystkim tłusty czwartek, to dla wielu osób dni, kiedy absolutnie nie trzeba przejmować się kaloriami. Nawet ci, którzy na co dzień dbają o zdrową dietę, nie odmawiają sobie ciast, pączków i innych smakołyków, które serwuje się wtedy na stole. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek - nietrudno jest bowiem przesadzić z ilością słodyczy. Nie są one ani sycące, ani pożywne, posiadają za to marne ilości składników odżywczych i ogromne ilości kalorii, cukru i tłuszczy trans. Te podstępne produkty zjedzone w dużej ilości sprawiają, że nasz układ trawienny, ale również cały organizm cierpi katusze. W konsekwencji pojawia się cały szereg dolegliwości, które możemy odczuwać nawet przez kilka kolejnych dni. Czym konkretnie grozi przejedzenie w tłusty czwartek?

Co się stanie jeśli zjesz za dużo pączków?
Mówi się, że w tłusty czwartek trzeba skonsumować chociaż jednego pączka. Nie ustalono jednak żadnej górnej granicy, a wiele osób twierdzi, że w ten jeden dzień w roku można zajadać się nimi do woli. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, jakie mogą być konsekwencje takiego obżarstwa. Aby sobie to uświadomić, warto najpierw dowiedzieć się, z czego tak naprawdę składa się pączek. Ta wysokokaloryczna przekąska to głównie mąka, cukier i tłuszcz, czyli najgorsze z możliwych połączeń, przed którym przestrzega wielu dietetyków i lekarzy. Sporadycznie można zjeść taką przekąskę, jednak jeśli będziesz je sobie fundować regularnie lub przesadzisz z ich ilością, szybko odczujesz fatalne skutki.
Zdaniem naukowców, w ciągu kilkunastu minut po zjedzeniu jednego pączka można zaobserwować stan euforii spowodowany skokiem poziomu glukozy. Cukier trafia do krwioobiegu z jelit, uwalniając dopaminę (hormon szczęścia), poziom glukozy gwałtownie się podnosi, a trzustka zaczyna produkować więcej insuliny. Organizm wówczas broni się bowiem przed wysokim stężeniem glukozy we krwi, w wyniku czego zaczyna wzrastać ciśnienie, a serce szybciej bić. "Szczęście" nie trwa więc długo, bo wiele osób już po zjedzeniu dwóch pączków odczuwa spadek nastroju, a nawet tzw. cukrowego "kaca". Do najczęstszych dolegliwości po spożyciu dużej ilości utwardzonych tłuszczy i cukru należą m.in.:
- senność, znużenie
- rozdrażnienie
- zgaga
- wzdęcia
- ból żołądka
- ból głowy
- skurcze jelit
- biegunka lub zaparcia
- nudności, zawroty głowy
Dolegliwości następują już po 40-60 minach po spożyciu słodkich przekąsek i mogą utrzymywać się przez wiele godzin, a nawet dni. Ponadto organizm zajęty trawieniem tłuszczów i cukrów, nie broni się przed wirusami oraz bakteriami, więc może dojść nawet do spadku odporności. Serwowanie sobie tego typu przekąsek regularnie w dużych ilościach jest zatem zabójcze - powoduje nie tylko fatalne samopoczucie, napady głodu, problemy skórne i przybieranie na wadze, ale także szereg problemów zdrowotnych.
Czy warto więc objadać się pączkami bez ograniczeń? Wybór należy do ciebie.








