Spis treści:
- Jesienią praca w ogrodzie wre
- Największy wróg wartościowego kompostu
- Nawet zdrowe liście nie zawsze są bezpieczne
- Chwasty niebezpieczne nawet po sezonie
Jesienią praca w ogrodzie wre
Być może przyroda chyli się ku spoczynkowi, ale ogrodnicy jesienią mają pełne ręce roboty. Zabiegi pielęgnacyjne, takie jak koszenie trawnika, grabienie liści, przycinanie przekwitłych roślin i porządkowanie warzywnika dostarczają dużej ilości materii organicznej. Ma ona ogromny potencjał w kontekście przydomowego kompostownika, lecz na kilka rzeczy trzeba uważać. Jesienią łatwo o pomyłkę, która doprowadzi do obniżenia jakości pryzmy lub rozprzestrzeniania się chorób po całym ogrodzie.

Zobacz też: Wysiej odpowiedni poplon jesienią. Gleba odwdzięczy się wiosną, otwiera się w nowym oknie
Największy wróg wartościowego kompostu
Podstawową zasadą jesiennego kompostowania jest bezwzględne eliminowanie resztek roślinnych ze śladami chorób grzybowych i działalności szkodników. Porządki w warzywniku, sadzie i na rabatach niejednokrotnie ujawniają problemy, z którymi w mijającym sezonie mierzyły się nasze kwiaty, warzywa, krzewy oraz drzewa.
W ogrodowych kompostownikach trudno osiągnąć na tyle wysoką temperaturę, by była w stanie zniwelować działanie patogenów. Wrzucenie więc porażonych części roślin wiąże się z ryzykiem, że wiosną rozniesiemy zarodniki po całym terenie, infekując młode uprawy.
Nawet zdrowe liście nie zawsze są bezpieczne
Mimo że suche liście opadające masowo z drzew są świetnym źródłem węgla, nie każdy gatunek nadaje się do kompostowania. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku liści orzecha włoskiego. Zawierają juglon, czyli substancję hamującą wzrost i rozwój wielu innych roślin. Z takim dodatkiem nie stworzymy skutecznego nawozu, mimo najszczerszych chęci.
Liście dębu, buka i olszy kryją z kolei dużą ilość garbników, przez co proces rozkładu przebiega w ich przypadku bardzo powoli. Dodatkowo mogą wpłynąć na opóźnianie rozkładu całej masy kompostowej.
Chwasty niebezpieczne nawet po sezonie
Jesienne pielenie rabat często kończy się zebraniem sporej ilości chwastów. Pod żadnym pozorem nie powinny trafić do kompostu, jeśli wykształciły już nasiona. Bez problemu przetrwają zimę w kompostowniku. Używając go wiosną do użyźnienia gleby, damy niepożądanym gatunkom roślin świetną okazję do wykiełkowania we wszystkich zakątkach ogrodu.












