Częsty błąd przy wybieraniu noclegu na urlopie. Możesz gorzko żałować
Mimo że poszukiwanie kwater na krótsze i dłuższe wyjazdy nigdy nie było tak proste, jak teraz, to wciąż można trafić na nieprzyjemne niespodzianki. Najczęściej kierujemy się zdjęciami pokoi i mieszkań na popularnych serwisach, kluczowa jest również cena czy lokalizacja apartamentu. Warto jednak też dokładnie czytać zweryfikowane opinie, a po przyjeździe zrobić jedną kluczową rzecz.

Spis treści:
- Wybierasz nocleg tylko na podstawie zdjęć? To może być duży błąd
- Zmora urlopowiczów
- Ważny nawyk w wynajmowanej kwaterze - od tego zacznij po przyjeździe
- Jak walczyć z pluskwami?
Wybierasz nocleg tylko na podstawie zdjęć? To może być duży błąd
Scenariusz zwykle wygląda tak - zmęczeni podróżą i podekscytowani początkiem urlopu rozpakowujemy się w pośpiechu i rzucamy na łóżko. Przed nami wizja fantastycznego i długo wyczekiwanego urlopu. Jednak po kilku dniach, bez względu na standard apartamentu czy liczbę gwiazdek zagranicznego hotelu może czekać nas prawdziwy koszmar.
Zmora urlopowiczów
Zaczyna się niewinnie - o poranku dopada nas swędzenie skóry, a na rękach czy nogach możemy zauważyć niewielkie zaczerwienione kropki. W pierwszej chwili łudzimy się, że to ukąszenia komarów, ale wkrótce dociera do nas, że w nocy pogryzły nas pluskwy. Charakterystyczne objawy to czerwone plamki, które z czasem mogą się powiększyć i przypominać grudki. W centralnej części można zobaczyć ślad po wkłuciu. Najczęściej pojawiają się na nieosłoniętych częściach ciała - twarzy, szyi, rękach i nogach. Bardzo często ślady po ugryzieniach występują w linii prostej, w 3 punktach - w tzw. schemacie "śniadanie - obiad - kolacja". Reakcja organizmu na ugryzienia pluskiew jest różna - u osób uczulonych może być bardzo silna, u większości ludzi zwykle pojawia się jedynie uporczywy świąd, a u niektórych osób po ugryzieniach może nie być nawet śladu.

Ważny nawyk w wynajmowanej kwaterze - od tego zacznij po przyjeździe
Pluskwy to pasożyty, które mogą pojawić się wszędzie, nawet w czystych i zadbanych mieszkaniach. Im większa rotacja gości, tym większe ryzyko - turyści często przenoszą pluskwy na ubraniach, wychodząc ze środków transportu, ale też kina czy teatru. Dlatego, wybierając pokój czy mieszkanie na wakacje, warto dokładnie czytać opinie, a jakiekolwiek komentarze sugerujące obecność pluskiew, powinny wzbudzić naszą czujność.
Po przyjeździe na miejsce, pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to zajrzeć pod materac i dokładnie obejrzeć całą ramę łóżka. To właśnie w okolicy łóżka najłatwiej zaobserwować pluskwy. Jeśli pasożytów jest dużo, można je też spotkać na kanapach i fotelach, zasłonach i wszelkich tekstyliach, a także w szczelinach podłogi. Jeśli zauważysz jakikolwiek ślad pluskiew - dorosłe osobniki czy odchody pasożytów (małe czarne lub brązowe kropelki), natychmiast zażądaj zmiany pokoju czy mieszkania lub zwrotu pieniędzy.
Jak walczyć z pluskwami?
Wystarczy jedna noc w mieszkaniu z pluskwami, by po powrocie do domu zafundować sobie czasochłonne zajęcie - pranie (najlepiej w temperaturze 60 stopni przez co najmniej 30 minut) i prasowanie wszystkich ubrań i tkanin, jakie mieliśmy ze sobą na urlopie. Rzeczy, których nie można uprać w wysokich temperaturach, można mrozić w zamrażarce przez co najmniej 3 doby. Najlepiej umieścić je w foliowych torbach. To jedyny sposób, by uchronić się przed zawleczeniem pluskiew do własnego domu. Szczególnie "niebezpieczne" są piżamy czy poduszki. Unikaj też wnoszenia walizek i plecaków do sypialni. Jeśli pluskwy zdążą się namnożyć w mieszkaniu, konieczne może być jak najszybsze wezwanie firmy specjalizującej się w zwalczaniu tych pasożytów.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl










