Czym jest deszczówka i czy warto ją zbierać?
Deszczówka, czyli po prostu woda opadowa kojarzyła się przez lata z odpadem, który należało zutylizować. W dobie ekologicznego podejścia do właściwego nią gospodarowania, a także w obliczu kryzysu związanego z jej brakiem, zaleca się, by w pełni ją wykorzystywać. Woda deszczowa pochodzi nie tylko z opadów deszczu, ale również śniegu i gradu. Charakteryzuje się zazwyczaj wysoką zawartością gazów, takich jak azot, tlen oraz dwutlenek węgla, ale może zawierać także:
- sadze,
- pyłki roślinne,
- mikroorganizmy,
- sole mineralne.
Deszczówka ma kwaśne pH i nie nadaje się do picia, ale można wykorzystać ją do celów przemysłowych i gospodarczych, podlewania roślin w ogrodzie czy prac porządkowych na podwórku.
Taka woda doskonale sprawdzi się w praniu - brak składników wpływających na osadzanie się kamienia doskonale zabezpiecza sprzęt AGD, a woda poprawia pienienie się proszków do prania. Zgromadzoną deszczówkę możemy też wykorzystać do spłukiwania toalet i pisuarów.
Z pomocą wody deszczowej ekologicznie wyczyścimy balkon, taras czy podjazd. Sprawdzi się również w czyszczeniu sprzętu ogrodniczego, karoserii samochodu, rowerów, hulajnóg czy dziecięcych piaskownic.
Woda deszczowa ma wiele zalet - jest miękka, nie zawiera magnezu oraz wapnia, więc rośliny dosłownie ją uwielbiają. W przeciwieństwie do wody z kranu, nie zawiera chloru i szybko poprawia ich kondycję, ułatwia wchłanianie składników odżywczych i nie pozostawia białego osadu na liściach.
Zbieranie deszczówki to sposób na poczynienie sporych oszczędności. Jak wyliczył Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Poznaniu, w zależności od wielkości i nasilenia opadów, przeciętny właściciel domku jednorodzinnego może zebrać od 40 do 80 litrów wody opadowej w ciągu zaledwie kilku minut. Dziesięć minut pozwoli więc na zebranie nawet 180 litrów deszczówki, co odpowiada około 20 spłukaniom toalety. W skali roku możemy więc zaoszczędzić nawet do 30 tysięcy litrów zużycia wody wodociągowej.
Zobacz również: W całej Polsce ruszą dotacje. Właściciele domów mogą uzyskać 8 tys. zł
Gdzie nie wolno odprowadzać deszczówki?
Zdarza się, że w wyniku intensywnych i ulewnych deszczów, wody opadowej jest w ogrodzie lub na działce za dużo. Przepisy prawa budowlanego oraz wodnego nakładają natomiast na właścicieli posesji obowiązek zagospodarowania jej tak, by ich odpływ nie naruszał stosunków wodnych na działkach sąsiednich. W jaki sposób odprowadzić deszczówkę zgodnie z prawem?
Deszczówka nie jest ściekiem i, według prawa wodnego, nie wolno wprowadzać jej do kanalizacji sanitarnej (ściekowej). Właściciele nieruchomości mogą odprowadzać ją do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, pod warunkiem, że są one dostępne, a właściciel działki otrzymał wcześniej stosowne pozwolenie wodnoprawne i opłacił tzw. usługi wodne. Niedopilnowanie tych formalności może skutkować karą grzywny. Jej wartość wynosi nawet 500 proc. opłaty za kanalizację.
Deszczówki nie wolno kierować na sąsiednie działki oraz drogi publiczne. W sytuacji nieświadomego lub umyślnego skierowania wód opadowych na nieruchomość ościenną, właściciela deszczówki czeka kontrola stosownego organu nadzoru, np. powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Finalnie może on zostać ukarany nie tylko grzywną, ale także obowiązkiem wypłaty odszkodowania pokrzywdzonemu sąsiadowi.
Za nielegalne odprowadzanie wody deszczowej do studzienek kanalizacyjnych grozi areszt i kary sięgające nawet 10 tys. zł.
Zobacz również: Zbierasz deszczówkę? Upewnij się, że robisz to legalnie
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











