Czym jest odwrócony napiwek? Będąc w restauracji możesz się zdziwić
Chodzenie do restauracji to nie tylko wygoda, ale i możliwość oderwania się od codziennej rutyny. Kluczowy jest mile spędzony czas i pyszne jedzenie. Restauratorzy coraz częściej starają się też sprawić, by goście poczuli się u nich jak w domu i jak najczęściej wracają. Jednym ze sposobów jest tzw. odwrócony napiwek.

Spis treści:
- Czym jest odwrócony napiwek?
- Jak działa odwrócony napiwek?
- Co ze standardowym napiwkiem dla kelnera?
Czym jest odwrócony napiwek?
Stołując się w restauracjach, jesteśmy przyzwyczajeni do pozostawiania napiwku dla kelnera. Zwykle jesteśmy nastawieni na kwotę w wysokości 10-20 proc. rachunku. Jednak coraz więcej polskich restauracji zaczyna wprowadzać zwyczaj tzw. odwróconego napiwku, czyli darmowego niewielkiego poczęstunku dla klientów na zakończenie biesiadowania, ale jeszcze przed podaniem rachunku. Tradycja ta jest powszechna w lokalach na południu Europy, zwłaszcza w Grecji czy Włoszech. W ramach odwróconego napiwku możemy otrzymać po kieliszku lokalnego alkoholu, np. nalewki lub słodką przekąskę. W Grecji często jest to np. baklava.
Jak działa odwrócony napiwek?
Niewielki darmowy poczęstunek od restauracji jest genialnym sposobem na to, by gość poczuł się w lokalu jak u siebie w domu. To wyraz serdeczności i podziękowanie za wybranie tej konkretnej restauracji. I choć kosztuje niewiele, może przynieść właścicielom lokalu ogromny pożytek. Dzięki temu klienci chętniej wracają do restauracji, czują się prawdziwie ugoszczeni i mają o wiele lepsze wrażenie z pobytu. Odwrócony napiwek to też świetny sposób, by zatrzeć drobne błędy, np. zbyt długi czas oczekiwania na obsługę czy błędy w zamówieniu. W dobie walki o klientów i wyzwań na rynku gastronomii to taki bezinteresowny gest mówi więcej niż tysiąc słów czy promocje.

Co ze standardowym napiwkiem dla kelnera?
Po darmowym poczęstunku otrzymujemy rachunek za wcześniej zamówione posiłki i napoje. Jednak to, czy chcemy zostawić napiwek dla kelnera, w dalszym ciągu zależy od nas. Jeśli uznamy, że obsługa odbywała się na zadowalającym poziomie, na pewno warto zostawić napiwek w kwocie ok. 10 proc. całości rachunku.
- Sam pracuję w gastronomii jako kucharz, znam realia tej pracy i wiem, że potrafi być niezwykle ciężka. Dlatego ważne jest docenianie pracy obsługi. Jednak kiedy sam korzystam z restauracji i widzę, że kelnerzy traktują swoją pracę "po łebkach", muszę długo czekać na menu, a obsługa już po chwili nie pamięta, co się do nich mówię, nie zostawiam napiwku. Uważam, że za dodatkowe pieniądze należy się dodatkowo postarać - mówi Andrzej, 38-letni pracownik branży gastronomicznej.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











