Dlaczego nikt nie powiedział mi tego wcześniej? 6 lifehacków, które oszczędzą ci nerwów i pieniędzy
Czasami zadziwia mnie, jak najprostsze, czasem wręcz absurdalne triki, potrafią ułatwić nam życie i rozwiązać problemy, z którymi walczymy od lat. Żałuję, że większość z nich poznałam tak późno i mam nadzieję, że tobie przydadzą się znacznie wcześniej, oszczędzając czas, pieniądze i sporo nerwów.

Spis treści:
- Nie wyrzucaj majtkowej części rajstop
- Trik na (prawie) niezniszczalne rajstopy
- Sposób na pęsetę
- Sposób na węzeł gordyjski, czyli poplątaną biżuterię
- Ochrona przed podkładem, czyli lakier do włosów na kołnierz
- Jak przetańczyć całą noc w szpilkach?
Nie wyrzucaj majtkowej części rajstop
Zacznijmy od czegoś, co wydaje się absolutnym szaleństwem, dopóki sama tego nie spróbujesz. Jeśli, tak jak ja, masz czarną dziurę, która pożera twoje gumki do włosów, ten trik jest dla ciebie. Gdy twoje rajstopy (nawet te najgrubsze, zimowe) zaliczą bliskie spotkanie z zadziorem na krześle i pojawi się na nich oczko, nie wyrzucaj ich w całości! Odetnij nożyczkami górną, elastyczną część - tę, która przypomina szorty. Potem potnij ją w poprzek na kilkucentymetrowe paski. W ten sposób z jednej pary zniszczonych rajstop zyskasz kilka genialnych gumek do włosów. Czy trzymają? O tak! Są niewiarygodnie mocne, a jednocześnie miękkie, więc nie wyrywają i nie łamią włosów. To mój ulubiony sposób na modowy recykling.
Trik na (prawie) niezniszczalne rajstopy
Skoro jesteśmy przy rajstopach - czy wiesz, jak sprawić, by te nowe posłużyły ci znacznie dłużej? Ten sposób zdradziła mi moja babcia i choć brzmi to jak zabobon, naprawdę działa. Zanim po raz pierwszy założysz nową parę rajstop, delikatnie zmocz je pod bieżącą wodą, wyciśnij nadmiar i wsadź je w woreczku foliowym na kilka godzin do zamrażarki. Niska temperatura sprawia, że włókna nylonu stają się mocniejsze i bardziej elastyczne. Po rozmrożeniu i wysuszeniu rajstopy będą o wiele bardziej odporne na zaciągnięcia i oczka. Brzmi dziwnie? Może, ale od kiedy stosuję tę metodę, kupuję rajstopy znacznie rzadziej.
Sposób na pęsetę
Twoja ukochana pęseta, ta jedna jedyna, która rozumiała twoje brwi bez słów, nagle przestała chwytać włoski? Zamiast je wyrywać, tylko je skubie? Zanim pobiegniesz do drogerii po nową, daj jej drugą szansę. Weź zwykły pilniczek do paznokci (najlepiej ten metalowy lub z grubszą ziarnistością) i kilkukrotnie, delikatnie ściśnij go końcówkami pęsety, jakbyś chciała go podnieść. Przesuwaj ją po krawędzi pilnika. Ten prosty zabieg naostrzy stępione krawędzie i przywróci jej dawną precyzję. To zajmuje dosłownie 15 sekund!
Sposób na węzeł gordyjski, czyli poplątaną biżuterię
Ten delikatny, złoty łańcuszek znowu nie wiadomo jak cały się poplątał, a tobie brak cierpliwości? Ostatnie, co powinnaś robić, to ciągnąć go na siłę. Zamiast tego, połóż go na płaskim talerzyku i nanieś na splątane miejsce kropelkę oliwki dla dzieci lub zwykłej oliwy z oliwek. Tłusta substancja sprawi, że ogniwa zaczną się swobodniej przesuwać. Weź dwie szpilki lub kolczyki (tak, te które masz w uszach też się nadadzą!) i zacznij delikatnie rozsuwać supełek od środka. Gwarantuję, że po chwili podda się bez walki. Na koniec wystarczy przemyć łańcuszek wodą z mydłem, by pozbyć się tłustej warstwy.

Ochrona przed podkładem, czyli lakier do włosów na kołnierz
Nadeszła jesień, a wraz z nią ukochane golfy, szaliki i wysokie kołnierze płaszczy. Jest tylko jeden problem: ten wieczny, jasnobrązowy ślad po podkładzie, który zostaje na materiale. Znam na to sposób. Zanim założysz kurtkę lub sweter, spryskaj wewnętrzną stronę kołnierza lakierem do włosów z odległości około 20 cm. Poczekaj, aż całkowicie wyschnie. Lakier stworzy na tkaninie niewidzialną, ochronną barierę, która uniemożliwi podkładowi wniknięcie we włókna. A przy najbliższym praniu wszystko zniknie bez śladu.
Jak przetańczyć całą noc w szpilkach?
Każda z nas to zna: kupujesz te zjawiskowe szpilki, które wyglądają obłędnie, ale już po godzinie masz ochotę zdjąć je i wracać do domu boso. Brzmi znajomo? Jest na to sposób! Oto trik, który wygląda absurdalnie, ale co najważniejsze - działa. Sklej ze sobą trzeci i czwarty palec u stopy (licząc od tego największego), używając zwykłego plastra medycznego bez opatrunku lub nawet kawałka przezroczystej taśmy. W czym tkwi sekret? Okazuje się, że pomiędzy tymi dwoma palcami przebiega nerw, który jest mocno uciskany podczas chodzenia na obcasach, co powoduje ostry ból w podbiciu stopy. Złączenie ich razem odciąża go i sprawia, że możesz wytrzymać w szpilkach znacznie, znacznie dłużej. Sprawdź sama przy najbliższej okazji. Podziękujesz mi później.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











