Gdzie nie można zbierać grzybów? Unikaj grzybobrania w tych miejscach
Grzybobranie to jedna z ulubionych aktywności Polaków. Szczyt sezonu przypada na wrzesień i październik. To właśnie wtedy w lasach można spotkać najwięcej osób poszukujących najlepszych okazów borowików, koźlarzy, maślaków czy podgrzybków.
Okazuje się jednak, że nie w każdym miejscu zbieranie grzybów jest dopuszczalne. Obszary objęte zakazem to:
- rezerwaty i parki narodowe;
- drzewostany nasienne i powierzchnie doświadczalne;
- uprawy do 4 m wysokości;
- ostoje zwierzyny;
- tereny wojskowe.
Ponadto, grzybów nie można zbierać w lasach prywatnych bez zgody ich właściciela. Zbiory są zabronione również w lasach objętych czasowym zakazem wstępu. Aktualną listę takich miejsc w formie mapy można sprawdzić na stronie zakazywstepu.bdl.lasy.gov.pl.
Zwracajmy również uwagę na oznaczenia widoczne na drzewach. Mowa tu między innymi o charakterystycznym, zielonym pasku namalowanym na pniu wyznaczającym granicę rezerwatu przyrody, na którym obowiązuje zakaz zbierania grzybów.
Co grozi za zbieranie grzybów w niedozwolonych miejscach?
Zbierając grzyby, otwiera się w nowym oknie w niedozwolonym miejscu narażamy się na karę. Zgodnie z art. 153 Kodeksu wykroczeń, za takie przewinienie przewidziany jest mandat w wysokości do 250 zł lub nagana. Kwota może okazać się wyższa, jeżeli przyczyniamy się do niszczenia ściółki lub grzybni. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 5000 zł.
Co istotne - surowe kary są przewidziane za niszczenie lub zbieranie gatunków chronionych grzybów. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, osoba, która narusza zakazy w stosunku do wspomnianych gatunków, może zostać poddana karze aresztu lub grzywny.

Pamiętajmy również o tym, że wybierając się na grzyby samochodem, nie wolno pozostawiać swojego pojazdu w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Auto najlepiej zostawić na parkingu leśnym. W sytuacji nieuprawnionego wjazdu i zaparkowania na terenie lasu straż leśna lub policja może nałożyć mandat w wysokości nawet 500 zł.
Co więcej, jeśli zablokujemy autem drogę pożarową, może ono zostać odholowane na nasz koszt. W przypadku samochodu osobowego to wydatek w wysokości maksymalnie 749 zł plus 65 zł za dobę postoju na parkingu depozytowym.














