Jak picie wody z kranu wpływa na mózg? Najnowsze badania
Wokół spożywania wody z kranu narosło sporo mitów i kontrowersji. Wiele osób obawia się, że taka woda może zawierać szkodliwe mikroorganizmy albo toksyczne substancje chemiczne. Obawy podsyciły jeszcze niedawne zakazy fluoryzacji wody w niektórych stanach USA. Najnowsze wyniki badań mogą jednak rozwiać wątpliwości.

Spis treści:
- Skąd pomysł fluoryzacji wody?
- Czy fluor w wodzie z kranu może być szkodliwy?
- Badania naukowców rozwiewają wątpliwości dotyczące fluoru w wodzie
Skąd pomysł fluoryzacji wody?
Fluoryzacja wody, czyli dodawanie tego pierwiastka do wód wodociągowych, miała na celu wzmocnienie kości i zębów, a przede wszystkim zapewnienie ochrony przed próchnicą i stanami zapalnymi jamy ustnej. Z tego względu w Stanach Zjednoczonych od lat 50. XX wieku dodawano fluor do wody. W Polsce zaprzestano tej praktyki już 20 lat temu, skupiając się na zaleceniach stosowania pasty do zębów z fluorem. Nie oznacza to jednak, że w naszej "kranówce" nie ma fluoru - w wodzie występują naturalne fluorki, ale ich ilość jest monitorowana, by nie przekraczać europejskich norm.
Czy fluor w wodzie z kranu może być szkodliwy?
Wokół fluoryzacji wody narosło wiele mitów, a obawy podsyciły doniesienia mediów na temat zakazu dodawania tego pierwiastka w niektórych stanach USA. Twierdzono, że fluor jest toksyczny i kumuluje się w mózgu, prowadząc do uszkodzeń układu nerwowego szczególnie w przypadku małych dzieci.
Badania naukowców rozwiewają wątpliwości dotyczące fluoru w wodzie
Naukowcy z Uniwersytetu Minnesoty, Uniwersytetu Michigan i Uniwersytetu Wisconsin przeanalizowali dane ponad 10 tys. mieszkańców Wisconsin - skupili się na ekspozycji na wodę z fluorem od wczesnego dzieciństwa, a następnie śledzili losy uczestników badania od ukończenia szkoły średniej aż do późnej starości - niektórzy badani przekroczyli 80. rok życia. Celem badania było ustalenie ewentualnego wpływu fluoryzowanej wody na funkcje poznawcze w dorosłym i starszym wieku. Wyniki opublikowano 13 kwietnia 2026 r. w prestiżowym czasopiśmie "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Naukowcy przeanalizowali, gdzie dokładnie mieszkali uczestnicy badania oraz w jakim stężeniu w wodzie z kranu występował tam fluor. Co prawda nie można było dokładnie określić, ile pierwiastka przyswajały konkretne osoby, ale zebrane analizy okazały się na tyle spójne, że są one wiarygodne. Wyniki stanu zdrowia, badania ilorazu inteligencji i jakości funkcji poznawczych dowiodły, że osoby spożywające fluoryzowaną wodę nie różnią się pod tym kątem od osób, które nie piły takiej wody w dzieciństwie. Zdaniem naukowców oznacza to, że fluoryzacja wody nie ma negatywnego wpływu na mózg i funkcje poznawcze.
Marzysz o lekkim ciele, większej energii i lepszym samopoczuciu każdego dnia? Zdrowe nawyki nie muszą czekać na poniedziałek. Na kobieta.interia.pl dowiesz się, jak krok po kroku wprowadzić zmiany w codziennej diecie, jakie produkty warto wybierać i jak znaleźć aktywność fizyczną, która naprawdę sprawi ci przyjemność.









