Jak zmniejszyć rachunki za prąd? Płyta indukcyjna pod lupą ekspertów
Lodówka, pralka, czajnik elektryczny, czy może właśnie płyta indukcyjna? Ta ostatnia może zużywać ponad 1100 kWh rocznie, a to dopiero początek listy najbardziej energochłonnych urządzeń. Eksperci wskazują jednak, że odpowiednie nawyki i drobne zmiany w domu mogą znacząco obniżyć rachunki za prąd.

Indukcja w czołówce "pożeraczy" energii. Co jeszcze obciąża nasze rachunki?
Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez IBRIS na zlecenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej, wielu Polaków błędnie ocenia, które urządzenia zużywają najwięcej energii. Potem pojawia się zdziwienie, zawód i rozżalenie, gdy patrzymy na wysokość rachunku za prąd. Ankietowani w badaniu wskazywali głównie klimatyzację, kuchenkę indukcyjną czy piekarnik jako najbardziej energochłonne sprzęty w okresie letnim.
Tymczasem ranking opublikowany przez Enerad.pl, opracowany dla czteroosobowego gospodarstwa domowego rozliczanego w taryfie G11, pokazuje konkretne liczby. Na pierwszym miejscu znalazła się kuchenka elektryczna, wykorzystująca 1480 kWh rocznie, a tuż za nią płyta indukcyjna - aż 1168 kWh rocznie. To oznacza, że gotowanie może generować jedne z najwyższych kosztów energii w domu.
W zestawieniu wysoko plasują się również bojler elektryczny (1080 kWh rocznie), czajnik (292 kWh) czy zmywarka (262 kWh). Indukcja, choć uznawana za nowoczesne i efektywne rozwiązanie, przy częstym użytkowaniu realnie wpływa na wysokość rachunków.
Jak obniżyć rachunki za prąd? Sprawdzone sposoby
Eksperci podkreślają, że oszczędzanie energii nie musi oznaczać rezygnacji z wygody i nie musi też oznaczać życia w ciemności. Kluczowe są świadome nawyki i drobne zmiany w codziennym funkcjonowaniu.
Jednym z najprostszych kroków jest wymiana oświetlenia, jak sugeruje Grupa Energa, czyli jeden z czterech największych krajowych koncernów energetycznych w Polsce. Z analizy Krajowa Agencja Poszanowania Energii wynika, że zastąpienie halogenów żarówkami LED z regulacją natężenia światła może zmniejszyć zużycie energii nawet o 72 proc. To jedna z najszybciej odczuwalnych zmian w domowym budżecie.
W przypadku płyty indukcyjnej nie trzeba jej od razu wymieniać, a jedynie warto dopasowywać wielkość garnka do pola grzewczego oraz unikać niepotrzebnego podgrzewania potraw. Z kolei przy korzystaniu z czajnika najlepiej gotować tylko tyle wody, ile faktycznie potrzeba - skrócenie czasu pracy urządzenia bezpośrednio przekłada się na mniejsze zużycie energii.
Specjaliści zwracają również uwagę na pozornie drobne kwestie, jak niewkładanie ciepłych potraw do lodówki, obniżenie temperatury prania czy krótsze korzystanie z suszarki do włosów, nie mówiąc już o oczywistym gaszeniu świateł w pomieszczeniach, w których nie przebywamy w danej chwili. Według analiz Krajowej Agencji Poszanowania Energii nawet takie działania mogą przynieść zauważalne oszczędności w skali roku.
W dobie pracy zdalnej i większej liczby urządzeń elektrycznych w domach świadome zarządzanie energią staje się koniecznością. Płyta indukcyjna, choć wygodna i szybka, znajduje się w ścisłej czołówce sprzętów o najwyższym zużyciu energii. Dlatego to właśnie od kuchni, dosłownie i w przenośni, warto zacząć walkę o niższe rachunki.
Gdy kupujemy nowe sprzęty. Na co zwrócić uwagę?

Oczywiście nie chodzi o to, by wymieniać wszystkie sprzęty domowe na energooszczędne - można stosować wtedy triki prowadzące do oszczędzania prądu. Jednak w każdym domostwie przychodzi czas zakupu nowego sprzętu i wówczas warto zwrócić uwagę na pewne czynniki, wybierając sprzęt RTV i AGD.
Pierwszym krokiem powinna być analiza etykiety energetycznej. Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje nowa skala od A do G (bez plusów). Sprzęty oznaczone literą A są najbardziej energooszczędne, natomiast G - najmniej.
Sama litera to jednak nie wszystko. Najważniejsza informacja znajduje się poniżej, czyli roczne zużycie energii wyrażone w kWh. To właśnie ta liczba pozwala oszacować, ile realnie zapłacisz za użytkowanie urządzenia. Dla przykładu: różnica 100-200 kWh rocznie przy obecnych cenach energii może oznaczać nawet kilkaset złotych w skali kilku lat.
Drugim elementem jest dopasowanie sprzętu do realnych potrzeb. Zbyt duża lodówka w dwuosobowym gospodarstwie domowym będzie zużywać więcej energii, niż to konieczne. Podobnie pralka czy zmywarka o dużej pojemności, uruchamiane bez pełnego załadunku.










