Jeden z najgorszych zimowych nawyków. Mózg "głupieje"
Niskie temperatury, wiatr i brak słońca zimą potrafią skutecznie zniechęcić do wychodzenia na zewnątrz. W taką pogodę często preferujemy wygrzewanie się pod kocem na kanapie, a na samą myśl o spacerze, przechodzą nas ciarki. To niestety szkodliwe zachowanie, zwłaszcza jeśli pracujesz zdalnie i ogóle nie masz konieczności wychodzenia z domu. Sprawdź, jak ciągłe przebywanie w czterech ścianach może wpływać na umysł i ciało.

Spis treści:
- Problemy ze snem
- Spadek nastroju
- Spowolnienie metabolizmu i wzrost wagi
- Spadek odporności
- Mniejsza wydolność serca i płuc
Problemy ze snem
Jeśli cały dzień spędzamy w domu, mózg traci poczucie czasu - podkreśla znany neurobiolog dr Patrick Porter, który na co dzień zajmuje się badaniem fal mózgowych. Okazuje się, że nasz układ nerwowy jest tak skonstruowany, że potrzebuje jasnych sygnałów, by móc wejść w stan spoczynku lub czuwania. Ciągłe siedzenie w domu, brak ruchu i ekspozycji na światło dzienne niszczy możliwość rozróżniania poszczególnych faz. A to skutkuje problemami z zasypianiem, bezsennością czy wybudzaniem się w nocy. Brak określonej rutyny sprawia, że nasz mózg "głupieje".
Spadek nastroju
Ciągłe spędzanie czasu w czterech ścianach negatywnie wpływa także na nastrój. Zwłaszcza jeśli pracujesz zdalnie. Organizm potrzebuje wtedy więcej czasu, by odciąć się od wykonywanych zadań i przejść w tryb relaksu. Brak aktywności fizycznej to także mniej hormonów szczęścia. Niekorzystna jest także izolacja społeczna, która zwiększa ryzyko stanów lękowych, apatii, rozdrażnienia, a nawet depresji. Siedzący tryb życia pogarsza także krążenie, a to może skutkować problemami z pamięcią i koncentracją.
Spowolnienie metabolizmu i wzrost wagi
Ciągłe przebywanie w domu wiąże się też z dużym ryzykiem przybierania na wadze. Nie bez przyczyny wiele osób tyje zimą, a chudnie latem. Brak regularnej aktywności fizycznej spowalnia metabolizm i prowadzi do zaniku mięśni, które spalają dodatkowe kalorie. Jednocześnie, siedząc w domu, łatwiej o nudę i dostęp do jedzenia. Podjadanie między posiłkami w połączeniu z siedzącym trybem życia to prosty przepis na nadwagę, a nawet otyłość.

Spadek odporności
Im rzadziej wychodzisz z domu, tym większe ryzyko infekcji. Nasz organizm działa znacznie lepiej, jeśli każdego dnia wychodzimy na świeże powietrze, szczególnie zimą. Ogrzewanie wysusza skórę i błony śluzowe nosa czy gardła, a to zmniejsza naturalną barierę ochronną przed szkodliwymi drobnoustrojami. Ciągłe przebywanie w domu to mniejszy poziom witaminy D, większe stężenie kortyzolu (hormon stresu) i większa tendencja do stanów zapalnych w organizmie (niweluje je m.in. ruch).
Mniejsza wydolność serca i płuc
Siedzący tryb życia jest również wyniszczający dla serca - pogarsza krążenie i sprzyja powstawaniu zastojów w naczyniach krwionośnych. Brak ruchu szkodzi też płucom - osłabia mięśnie oddechowe i zmniejsza wydolność tego narządu.
Jeśli marzysz o lekkim, sprawnym ciele i większej energii na co dzień, nie czekaj na poniedziałek. Sprawdź na kobieta.interia.pl, jak krok po kroku wprowadzić zdrowe nawyki i znaleźć aktywność, która naprawdę cię wciągnie.









