Spis treści:
- Zamiast wieszać po kolei, ułóż pranie w łuk
- Koszule i bluzki powieś na wieszakach
- Najważniejszy jest ruch powietrza
- Kilka minut przy rozwieszaniu może zrobić różnicę
Zamiast wieszać po kolei, ułóż pranie w łuk
Zwykle rozwieszamy ubrania tam, gdzie akurat znajdzie się wolne miejsce. Spodnie obok koszulki, potem ręcznik, skarpetki i kolejna bluza. Warto jednak poświęcić chwilę na odpowiednie rozmieszczenie rzeczy.
Jednym ze sposobów jest rozwieszanie prania w kształcie łuku. Najdłuższe rzeczy, na przykład spodnie i duże ręczniki, trafiają na zewnętrzne części suszarki. Im bliżej środka, tym krótsze powinny być ubrania. Tam można powiesić koszulki, bieliznę czy skarpetki.
Po co to wszystko? Chodzi przede wszystkim o przepływ powietrza. Pomiędzy ubraniami i pod nimi zostaje więcej wolnej przestrzeni, więc wilgoć może łatwiej odparować. Ważne jest też, żeby nie upychać na suszarce zbyt wielu rzeczy naraz. Nawet najlepszy sposób niewiele pomoże, jeśli mokre ubrania będą się ze sobą stykały.
Koszule i bluzki powieś na wieszakach
Zwykłe wieszaki mogą bardzo ułatwić suszenie. Zamiast przewieszać koszulę czy bluzkę przez szczebel suszarki, można powiesić ją tak, jak w szafie. Materiał nie jest wtedy złożony na pół, a powietrze ma dostęp do większej powierzchni ubrania.
Ten sposób przydaje się szczególnie w przypadku koszul, lekkich bluz i T-shirtów. Jest też dodatkowa korzyść: ubrania często mniej się gniotą, więc później łatwiej je wyprasować.
Jeżeli zależy ci na czasie, przed rozwieszeniem możesz wykorzystać jeszcze jeden prosty trik. Połóż mokre ubranie na suchym ręczniku, zwiń całość i delikatnie dociśnij. Ręcznik wchłonie część pozostałej w materiale wody. Dopiero potem rozwieś ubranie.
Nie trzeba go mocno wykręcać. W przypadku delikatnych tkanin mogłoby to przynieść więcej szkody niż pożytku.
Najważniejszy jest ruch powietrza
Ciepło pomaga, ale podczas suszenia prania równie ważna jest cyrkulacja powietrza. Dlatego stawianie suszarki w ciasnym kącie, między meblami albo tuż przy ścianie nie jest najlepszym pomysłem.
Jeśli możesz, ustaw ją w miejscu, w którym powietrze swobodnie krąży. Pomocne będzie również regularne wietrzenie pomieszczenia. W chłodne dni nie trzeba zostawiać okna otwartego przez kilka godzin. Krótkie, intensywne wietrzenie również pomaga pozbyć się nadmiaru wilgoci.
Można też wykorzystać zwykły wentylator. Nie musi pracować z pełną mocą. Delikatny strumień powietrza skierowany na rozwieszone ubrania poprawia cyrkulację i może przyspieszyć ich wysychanie.
Warto przy tym pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Wilgoć z ubrań nie znika, tylko trafia do powietrza w mieszkaniu. Dlatego podczas suszenia dobrze jest wietrzyć pomieszczenie albo korzystać z osuszacza, szczególnie jeśli na szybach zaczyna pojawiać się para.

Kilka minut przy rozwieszaniu może zrobić różnicę
Nie potrzeba specjalnej suszarki ani skomplikowanych urządzeń. Najważniejsze jest to, żeby mokrych ubrań nie ściskać, zostawić między nimi trochę miejsca i zapewnić im ruch powietrza.
Zamiast więc rozwieszać kolejne pranie automatycznie, warto następnym razem spróbować układu w łuk, wykorzystać kilka wieszaków i ustawić suszarkę w bardziej przewiewnym miejscu. To drobne zmiany, ale jesienią, kiedy pranie schnie w domu niemal bez przerwy, mogą naprawdę ułatwić życie.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl













