Koniecznie zwróć uwagę na jeden szczegół. W przeciwnym wypadku truskawki trafią do kosza
Wyczekujemy ich przez wiele miesięcy, ale kiedy wreszcie pojawiają się w sprzedaży, chętnie po nie sięgamy, nawet, gdy ich cena jest bardzo wysoka. Mowa o polskich truskawkach, których smak i aromat są wyjątkowe. Na bazarkach pojawiły się już te owoce z tuneli, ale zanim zdecydujemy się na ich kupno, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów.

Ile obecnie kosztują polskie truskawki?
Polskie truskawki zebrane z tuneli foliowych, oferowane są już w sprzedaży na rynkach hurtowych i na bazarkach. Eksperci z serwisu sad24.pl wskazują, że: "Prognozowane na bieżący tydzień opady i ochłodzenie zapewne trochę spowolnią dojrzewanie. Trudno jednoznacznie przewidzieć, co stanie się z cenami. Z jednej strony - z powodu deszczowej aury - spadnie popyt, ale z drugiej znacząco nie powinna wzrosnąć podaż".
Pierwsze polskie truskawki z tuneli pojawiły się na rynkach hurtowych ponad tydzień temu i wówczas ich średnia cena wynosiła ok. 30 zł za 1 kg.
"Obecnie, po tygodniu sprzedaży, stawki są dużo bardziej zróżnicowane, ale lokalnie popyt nadal przewyższa podaż. Od producentów słyszymy o przedziale 20-30 zł/kg, czyli 40-60 zł za łubiankę. Owoce najwyższej jakości są wyceniane powyżej górnego pułapu. Dziś, 12.05.2026, kilogram krajowych truskawek kosztował od 15 do 30 zł/kg na rynku w Broniszach oraz około 30 zł/kg na Giełdzie Kaliskiej" - czytamy w sad24.pl.
Z kolei gdy mowa o cenach w detalu, czyli dla konsumentów dokonujących codziennych zakupów na bazarkach, ceny truskawek kształtują się ok. 35-37 zł/kg. "Wzrost podaży i bardziej przystępne ceny dla konsumentów to kwestia czasu. Tam, gdzie sprzedaję, nadal notuję przewagę popytu nad moją ofertą i utrzymuję w detalu stawkę 40 zł/kg" - mówi w rozmowie z sad24.pl Grzegorz Kasprzak, plantator z okolic Kalisza.

Na co zwrócić uwagę kupując truskawki?
Decydując się na kupno truskawek, zwłaszcza gdy ich ceny są bardzo wysokie, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów, które wskażą, czy owoce, po które sięgamy są dobrej jakości. Pod żadnym pozorem nie powinniśmy kupować truskawek, na których widoczna jest pleśń.
A co w przypadku, gdy już po powrocie z zakupów i w trakcie mycia truskawek zauważymy pleśń na truskawkach? Niestety taki owoc powinien trafić do kosza. Nawet jeśli odkroimy z truskawki spleśniałą część i zechcemy zjeść tę "dobrą" resztę owocu, nadal istnieje duże ryzyko spożycia wspomnianej pleśni.
"Chciałam Wam przypomnieć, że odkrajanie spleśniałego kawałka owocu czy zdejmowanie kożuszka z wierzchu dżemu, a później zjadanie reszty jest wielkim błędem. Pleśń to grzyby, których niewidoczne gołym okiem zarodniki rozeszły się już na pewno po całości" - tłumaczy w swoich mediach społecznościowych chemiczka Sylwia Panek, znana w internecie jako "Mama Chemik".
Kolejna kwestia dotyczy mycia truskawek. Marek Waszczewski rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego w rozmowie z serwisem Fakt.pl tłumaczy, że: "Wszystkie owoce, zwłaszcza takie, które spożywamy bez obierania, należy dokładnie umyć przed jedzeniem. Myjemy je w bieżącej wodzie, a jeśli mają zabrudzenia - pomagamy sobie szczoteczką".








