Kosztuje grosze, a zmienia wszystko. Ten gadżet sprawi, że nowe buty będą wygodne od razu
Każdy z nas to zna: nowe, nierozchodzone buty powodują dyskomfort, pęcherze i otarcia. Plastry to tylko półśrodek. Zawodowa stylistka zdradziła, co poleca i sama przetestowała, by uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości. Znajdziesz to w każdym obuwniczym i nie kosztuje wiele. Nowa, wiosenna para butów będzie wygodna od razu po zakupie.

Spis treści:
- Niebawem ruszymy po nowe buty. Czy muszą obcierać?
- Stylistka poleca tanie rozwiązanie na nierozchodzone buty
- Nie takie wkładki straszne, jak się wydają
Niebawem ruszymy po nowe buty. Czy muszą obcierać?
Zbliża się wiosna, w sklepach obuwniczych już pojawiają się buty z nowej kolekcji. Wiele z nas niebawem ruszy po parę balerin, sneakersów czy półbutów. A potem zacznie się to, o czym wielu z nas nie chce myśleć: bolesne otarcia naskórka w okolicy pięty, pęcherze, nagniotki i bóle. Niedopasowane, nierozchodzone obuwie może powodować naprawdę wiele uciążliwych dolegliwości. Wiekszośc z nas godzi się z losem, przykleja plastry i zaciska zęby, by "jakoś to przetrwać". Czy musi tak być? Okazuje się, że niekoniecznie.
Stylistka poleca tanie rozwiązanie na nierozchodzone buty

Stylistka Natasha, która prowadzi konto na Instagramie @stylist.lobova, w jednym ze swoich ostatnich filmików postanowiła podzielić się z obserwatorami swoim sprytnym patentem na uniknięcie bólu podczas "rozchadzania" nowych butów.
- Na pewno to znasz: komplet żelowych plastrów, trzy pary skarpet i byle jakoś przetrwać dzień. A potem buty się roznoszą i będzie okej. Rozwiązanie jest znacznie prostsze - mówi w swojej rolce Natasha.
Co zatem rekomenduje stylistka? Podpiętki - żelowe lub skórzane. Kosztują ok. 20 zł, są wielorazowego użytku i można znaleźć je w sklepach internetowych a także w każdym sklepie z obuwiem. Jak to działa? - Taka podpiętka delikatnie unosi twoją piętę w bucie, dzięki czemu zmienia punkt nacisku, a buty przestają obcierać - tłumaczy.
Zaznacza też, że czasami niektóre modele butów wymagają użycia dwóch podpiętek do jednego buta, ale to rzadkość. - Polecam takie podpiętki moim klientom od lat i zawsze są zadowoleni - przekonuje specjalistka.
Nie takie wkładki straszne, jak się wydają

Choć większość osób kojarzy podpiętki, sporo z nich nie zawsze wie do czego służą i jak dużą ulgę mogą przynieść. Często obawy przed wklejeniem ich na wkładkę związane są z tym, czy stopa będzie odpowiednio pracować, czy stopa pod wpływem innego ułożenia nie zacznie inaczej "pracować", a w efekcie - boleć. Jednak w zdecydowanej większości przypadków te obawy nie mają uzasadnienia. Podpiętki "podwyższają" piętę nieznacznie, ale na tyle, by rzeczywiście stopa lepiej układała się w nowym, jeszcze sztywnym bucie, przez co ewentualne otarcia czy odciski nie tworzą się.
Wiedzieliście o tym tanim rozwiązaniu?
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











