Kupujesz pokrojonego arbuza? Zanim zapłacisz, zwróć uwagę na jeden szczegół
Soczysty arbuz to idealna przekąska na letnie upały. Jednak kupując ten owoc w sklepie, warto zwrócić uwagę na jedną kwestię. Wiele osób chętnie sięga po połówki lub ćwiartki, gdyż cały to zazwyczaj po prostu za dużo. Niemniej nie zawsze jest to dobra opcja. Dlaczego bardziej opłaca się kupować niekrojonego arbuza? Na co zwrócić uwagę podczas zakupów?

Spis treści:
- Krojony arbuz w sklepie a różnica cen. Za kawałek można sporo przepłacić
- Sposób pokrojenia arbuza. Czy wpływa na jego trwałość?
- Arbuz w folii. Dlaczego to nie jest dobre rozwiązanie?
Krojony arbuz w sklepie a różnica cen. Za kawałek można sporo przepłacić
W sklepach często możemy zobaczyć arbuza pokrojonego w połówki czy ćwiartki, czasami nawet można go kupić w kostce w plastikowym pojemniku. Taki owoc może być sporo droższy niż jego cały, niekrojony odpowiednik. Sklepy często dorzucają marżę, czas pracownika, który pokroił arbuza oraz koszty opakowania. Tym samym za kilogram pokrojonego owocu zapłacimy więcej niż za kilogram całego.
Tak więc, jeśli kierujemy się kwestią oszczędności, to zdecydowanie bardziej opłaca się poszukanie najmniejszego okazu w sklepie niż wybieranie sporej połówki. Mając możliwość przechowywania owocu (świeżo pokrojony może być trzymany w lodówce do pięciu dni), lepiej kupić cały, niż co trzy dni chodzić po kawałek do sklepu.
Sposób pokrojenia arbuza. Czy wpływa na jego trwałość?
Sposób krojenia arbuza wbrew pozorom ma bardzo duże znaczenie. Owoc ten rośnie na ziemi i jego skórka zbiera wszystko - od nawozów po brud z transportu. Jeśli pracownik sklepu nie umył dokładnie owocu przed krojeniem (co w przypadku marketów i pośpiechu nie może być wykluczone), nóż wbity w brudną skórkę "wpycha" bakterie prosto w głąb słodkiego miąższu.
Chcąc kupić połówkę lub ćwiartkę, warto mieć na uwadze, że dobrze pokrojony arbuz powinien mieć gładkie, równe cięcie. Poszarpane krawędzie i zmiażdżony miąższ szybciej podchodzą wodą, co przyspiesza procesy gnilne. Przy czym im drobniej pokrojony (np. na osiem części) tym szybciej wysycha i traci witaminę C. Dodatkowo, jeśli nie jest dobrze zabezpieczony błyskawicznie pochłania zapachy z otoczenia, a takich w sklepach nie brakuje.
Największym "zarzutem" względem połówek czy też ćwiertek arbuzów jest brak pewności co do sterylności m.in. noży, których używa się do ich krojenia. Poza tym w wilgotnym środowisku (szczególnie jeśli połówki nie leżą w lodówkach) łatwiej namnażają się bakterie i taki arbuz może znacznie szybciej się zepsuć.

Arbuz w folii. Dlaczego to nie jest dobre rozwiązanie?
Widok arbuza szczelnie owiniętego folią spożywczą to marketowy standard, ale z biologicznego punktu widzenia lepiej nie sięgać po takie produkty, na co zwracają uwagę m.in. dietetycy i biolodzy w tym kucharka Jagna Niedzielska oraz biotechnolog Dawid Polak.
Arbuz to w ponad 90 proc. woda i cukier. Zamknięcie go w szczelnej folii tworzy idealny, ciepły i wilgotny mikroklimat. Jeśli taki owoc postoi kilka godzin w sklepie poza lodówką, może zostać skażony bakteriami, m.in. salmonellą.
Ponadto pod folią arbuz nie ma dostępu do powietrza, przez co zaczyna delikatnie fermentować. Dlatego krojony arbuz po odpakowaniu często ma specyficzny, lekko "gazowany", "sfermentowany" lub metaliczny posmak. Do tego dochodzi aspekt ekologiczny - generujemy tony trudnego do recyklingu plastiku.
Najlepiej wybierać całe arbuzy, ale chcąc kupić połówki, dobrze jest wybierać te, które leżą w lodówce i mają nienaruszoną, napiętą folię. Powinno się ją zdjąć od razu po powrocie do domu, a owoc przełożyć do czystego pojemnika.










