Kurtka doszczętnie zniszczona, bo ochlapał cię samochód? Oto twoje prawa
Niegroźne z pozoru wyjście na spacer w okresie jesienno-zimowym może zakończyć się przykrym incydentem i stratą materialną. Mowa o sytuacji, gdy spacerowicz zostanie ochlapany np. wodą z kałuży na skutek samochodu wjeżdżającego w dziurę lub nierówność na jezdni. Czy wówczas należy domagać się od kierowcy zwrotu kosztów za zniszczoną odzież?

Czy można domagać się rekompensaty za zniszczoną odzież na skutek ochlapania przez samochód?
Nieuważni kierowcy mogą czasami doprowadzić do sytuacji związanej ze zniszczeniem odzieży pieszemu poruszającemu się zgodnie z przepisami. Otóż wjechanie samochodem w wypełnioną wodą dziurę w jezdni, zwłaszcza przy dużej prędkości, może powodować celowe lub przypadkowe ochlapanie pieszego.
Niekiedy pranie odzieży zabrudzonej wodą wymieszaną z błotem to kosztowny proces, a bywa i tak, że taka garderoba nadaje się wyłącznie do wyrzucenia. Czy w takim przypadku ochlapany pieszy może domagać się od kierowcy będącego sprawcą zniszczenia odzieży rekompensaty finansowej?
Czytaj także: Czy cisza nocna to wyłącznie umowa społeczna?
- Jeżeli chodzi o kwestię cywilną, to nie widzę przeszkód, by domagać się od takiego kierowcy zwrotu kosztów poniesionych np. na pranie, ewentualnie na zakup nowych ubrań, jeżeli wskutek tego ochlapania ulegną one zniszczeniu. Jeżeli chodzi o kwestię karną, czyli zawiadomienie policji, mam mieszane uczucia, ponieważ w większości przypadków tego rodzaju zachowanie ze strony kierowcy nie będzie stanowiło czynu zabronionego - wyjaśnia w rozmowie z Interią radca prawny Karol Hojda.
Ekspert dodaje jednak, że jeśli będziemy mieć do czynienia z przypadkiem, gdy wspomniane ochlapanie doprowadziło do zniszczenia jakiegoś mienia, np. odzież wykonana była ze specyficznego materiału, którego nie da się w żaden sposób odratować, chociażby poprzez pranie, wówczas, zdaniem radcy prawnego Karola Hojdy, można rozważyć złożenie zawiadomienia na policję.
- Aczkolwiek wtedy pojawi się problem w postaci konieczności wykazania umyślności w działaniu danego kierowcy. Nie wiem, czy to gra warta świeczki - mówi Karol Hojda.
Co zrobić, jeśli na oblodzonym chodniku dojdzie do upadku?
Zmieniając warunki atmosferyczne z jesiennych na typowo zimowe, warto posiąść ekspercką wiedzę, która może się przydać w sytuacji, gdy pieszy wywróci się na skutek oblodzonego i nieodpowiednio odśnieżonego chodnika i dozna jakichś obrażeń.
- Trzeba ustalić, kto jest zarządcą tego chodnika, kto jest odpowiedzialny za dany teren - wyjaśnia radca prawny.
Wobec tego, jeśli wypadek na chodniku wynikał z zaniedbania, np. braku odśnieżenia, posypania piaskiem, wówczas można domagać się odszkodowania od podmiotu zarządzającego takim chodnikiem.
Należy jednak udowodnić związek przyczynowo-skutkowy między zaniedbaniem, w tym przypadku oblodzeniem chodnika a odniesionym urazem. Kluczowe będzie udowodnienie winy, dlatego istotne jest zebranie dowodów w postaci m.in. zdjęć czy relacji świadków.
Warto wiedzieć: Surowa kara za brak meldunku? Mamy stanowisko rządu








