Spis treści:
- Ten grzyb to trofeum dla grzybiarza
- Gdzie i kiedy wypatrywać koziej brody?
- Jak smakuje siedzuń sosnowy? Smakosze zacierają ręce
- Kulinarne zastosowania nietypowego grzyba
Ten grzyb to trofeum dla grzybiarza
Siedzuń sosnowy wyróżnia się na tle innych grzybów już na pierwszy rzut oka. Nie posiada kapelusza ani trzonu. Zamiast tego tworzy gęstą, kędzierzawą kulę złożoną z licznych pofalowanych wypustek. Niektórym przypomina kapustę, innym kalafiora. Ze względu na nietypowy wygląd dorobił się w Polsce wielu obrazowych nazw potocznych. Najczęściej określany jest mianem koziej brody i szmaciaka sosnowego.
Niezwykły okaz przez lata znajdował się pod ścisłą ochroną gatunkową, przez co był postrzegany jako niedostępny rarytas. Kilka lat temu sytuacja uległa zmianie. Dziś można go zbierać bez obawy o konsekwencje prawne, co powinno ucieszyć każdego miłośnika leśnych przysmaków. Tym bardziej że zauważenie grzyba nie stanowi większego problemu. Jasnokremowa barwa młodych okazów wyróżnia się na tle ciemnej kory i zielonego mchu.
Gdzie i kiedy wypatrywać koziej brody?
Gatunek ten jest ściśle związany z drzewami iglastymi, ze szczególnym uwzględnieniem sosen. Najczęściej można go wypatrzyć u podstawy pnia lub na grubych, odsłoniętych korzeniach starodrzewu. Przeglądanie leśnych zarośli w jego przypadku możemy sobie darować.
Sezon na siedzunia sosnowego rozpoczyna się późnym latem, choć pierwsze egzemplarze czasem pojawiają się już w lipcu. Wypatrywać go warto od sierpnia, lecz największy wysyp ma miejsce we wrześniu oraz w październiku. W cieplejszych regionach kraju zbiory można kontynuować jeszcze w listopadzie. Gra jest warta świeczki, ponieważ zdarza się, że kozia broda osiąga imponujące rozmiary i wagę nawet kilku kilogramów. Rekordowe okazy mogą ważyć nawet 20 kg, choć takie giganty należą do rzadkości.

Jak smakuje siedzuń sosnowy? Smakosze zacierają ręce
W przeciwieństwie do miękkich podgrzybków czy maślaków, siedzuń sosnowy jest przyjemnie chrupki, jędrny i zachowuje swoją strukturę nawet po dłuższej obróbce termicznej.
W smaku dominują orzechowe nuty, połączone z żywicznym, wyrazistym aromatem sosnowego lasu. Najdelikatniejsze są młode owocniki - łagodne i lekko słodkawe. Starsze nabierają bardziej zdecydowanego charakteru, ale bywają też łykowate.
Kulinarne zastosowania nietypowego grzyba
Przygotowanie koziej brody do jedzenia wymaga nieco cierpliwości. Pofalowany kształt sprawia, że łatwo gromadzi igły i piasek. Priorytetem staje się więc dokładne oczyszczenie grzyba. Zacząć należy od odcięcia twardej podstawy i podzielenia siedzunia na mniejsze kawałki. Zanurzaj je w misce z zimną wodą i delikatnie mieszaj, aby zanieczyszczenia opadły na dno. Wodę zmieniaj kilka razy - do momentu, aż po grzybowej kąpieli pozostanie czysta. Osusz na sicie. Możesz ostrożnie pomóc sobie ręcznikiem papierowym.
Czas przejść do właściwego gotowania. Siedzuń sosnowy pierwszorzędnie smakuje podsmażony na maśle z dodatkiem czosnku, rozmarynu i odrobiny śmietany. Można wyczarować z niego wegetariańską wersję flaczków lub kotletów. Sprawdzi się jako dodatek, otwiera się w nowym oknie do bigosu, gulaszu albo jajecznicy.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY, otwiera się w nowym oknie na kobieta.interia.pl, otwiera się w nowym oknie















