Mniejsza oponka, lepsze trawienie. Pij 1-3 filiżanki, ale zwróć uwagę na ten szczegół
Naukowcy od lat próbują znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tłuszcz odkładający się na brzuchu bywa tak trudny do zredukowania i dlaczego u jednych pojawia się szybciej niż u innych. W najnowszych analizach postanowili przyjrzeć się napojowi, który towarzyszy milionom ludzi każdego dnia. Okazuje się, że może istnieć związek między ilością tłuszczu w okolicy brzucha, a ilością i rodzajem wypijanej kawy.

Spis treści:
- Im mniej tłuszczu trzewnego, tym lepiej
- Kawa jako wsparcie przemiany materii
- Nie każda kawa będzie wsparciem dla zdrowia
Im mniej tłuszczu trzewnego, tym lepiej
Coraz więcej badań pokazuje, że picie kawy może mieć związek z mniejszą ilością tzw. tłuszczu trzewnego, czyli tego, który odkłada się głęboko w jamie brzusznej wokół wątroby, jelit i innych narządów. To właśnie on jest uznawany za najbardziej niebezpieczny, bo zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2, nadciśnienia czy chorób serca. W badaniu z 2025 roku opublikowanym na łamach "Obesities" naukowcy przeanalizowali dane ponad 19 tysięcy dorosłych osób i zauważyli, że ci, którzy regularnie pili kawę, mieli mniej tłuszczu zgromadzonego w okolicy brzucha niż osoby, które jej nie piły.
Autorzy podkreślili, że zależność była widoczna nawet po uwzględnieniu innych czynników stylu życia, takich jak dieta czy aktywność fizyczna. Nie oznacza to jednak, że sama kawa "spala tłuszcz", raczej może być jednym z elementów zdrowszego stylu życia.
Kawa jako wsparcie przemiany materii

Podobne wnioski przyniosło badanie opublikowane w 2023 roku w "Clinical Nutrition". Naukowcy obserwowali osoby z zaburzeniami metabolicznymi przez kilka lat i sprawdzali, jak zmiana ilości wypijanej kawy wpływa na ich skład ciała. Okazało się, że osoby, które zwiększyły spożycie kawy z bardzo niskiego do umiarkowanego poziomu, miały z czasem mniej tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w obrębie tułowia. Co ciekawe, efekt ten dotyczył głównie kawy z kofeiną, a nie bezkofeinowej. Sugeruje to, że kofeina może przyspieszać przemianę materii i wspierać spalanie tłuszczu. Dodatkowo kawa zawiera wiele naturalnych przeciwutleniaczy, które mogą wpływać na sposób, w jaki organizm przetwarza cukry i tłuszcze.
W badaniu japońskich naukowców z 2020 roku opublikowanym w czasopiśmie Nutrients wykazano z kolei, że osoby codziennie pijące kawę rzadziej miały nadmiar tłuszczu w okolicy brzucha oraz rzadziej spełniały kryteria zespołu metabolicznego.
Nie każda kawa będzie wsparciem dla zdrowia

Naukowcy zaznaczyli jednak, że największe korzyści obserwowano przy umiarkowanym spożyciu: zwykle od jednej do trzech filiżanek dziennie. Kluczowe znaczenie ma też sposób picia kawy: czarna kawa bez cukru i kalorycznych dodatków działa inaczej niż napój z dużą ilością syropów czy śmietanki, który przyniesie kompletnie odwrotne skutki. Istotne jest także to, by nie wypijać jej na czczo, bo może to prowadzić do poważnych zaburzeń pracy układu trawiennego, w tym problemów z trzustką czy woreczkiem żółciowym. Szczególnie uważać z jej piciem powinny także osoby z problemami z sercem i krążeniem oraz jelitami. Najlepiej skonsultować spożywanie kofeiny ze swoim lekarzem prowadzącym, który określi czy i ile kawy będzie odpowiednie, by wspomóc, a nie zaszkodzić.
Podsumowując, dostępne badania sugerują, że kawa pita rozsądnie i w ramach zdrowego stylu życia, może wspierać kontrolę masy ciała i ograniczać odkładanie się niebezpiecznego tłuszczu brzusznego, ale z pewnością nie zastąpi zbilansowanej diety ani ruchu.
Marzysz o lekkim ciele, większej energii i lepszym samopoczuciu każdego dnia? Zdrowe nawyki nie muszą czekać na poniedziałek. Na kobieta.interia.pl dowiesz się, jak krok po kroku wprowadzić zmiany w codziennej diecie, jakie produkty warto wybierać i jak znaleźć aktywność fizyczną, która naprawdę sprawi ci przyjemność.










