Mówią, że jest dobra na wszystko. Nie każdy może jednak ją chrupać
Kapusta pekińska niczym nowym nie jest, bo zimą często jest składnikiem surówek do obiadu. Mało wiemy o tym, ile zasług może mieć dla naszego organizmu, ponieważ ma wiele cennych dla naszego zdrowia składników. Niestety, kij ma dwa końce, ponieważ czasami jest niewskazana. Sprawdźmy zatem, co takiego może nam kapusta pekińska zaoferować.

Spis treści:
- Kapusta pekińska nie jest niczym nowym
- Zalety kapusty pekińskiej? Jest ich co niemiara
- Kto nie może spożywać kapusty pekińskiej?
Kapusta pekińska nie jest niczym nowym
Już sama nazwa może nam podpowiedzieć, że kapusta pekińska pochodzi z Azji i tam uprawiana jest od tysiącleci. Zanim jednak trafiła na europejskie stoły, to minęło sporo czasu, ponieważ rozpowszechniła się na świecie dopiero w latach 30. XX wieku.
Kapusta pekińska zimą może nas uratować wtedy, kiedy brak jest jej innych "zielonych kuzynek" - chętnie przyrządzamy z niej surówki, co jest najpowszechniejszym zastosowaniem i całkiem słusznym. Te zielone liście o podłużnym kształcie można wykorzystywać również na wiele sposobów. Kapusta pekińska to przecież składnik jednej z najsłynniejszych azjatyckich kiszonek, czyli kimchi, ale także można sporządzić z niej sok. Nikt poza tym nie zabroni nam nieco pofantazjować w kuchni i wykorzystać kapustę pekińską do przygotowania gołąbków, które będą delikatniejsze w smaku.
Zalety kapusty pekińskiej? Jest ich co niemiara

Co może nam zaoferować kapusta pekińska? Wiadomo, że ma nieco łagodniejszy, ale charakterystyczny smak w porównaniu np. do białej kapusty i sałaty, co może być korzyścią dla delikatniejszych kubków smakowych. Warto powiedzieć jedno: kapusta pekińska jest dobra wtedy, kiedy chcemy się odchudzać. Dlaczego? Ma tylko 40 kcal i jest źródłem "sprzymierzeńca jelit" czyli błonnika pokarmowego. Jeśli byliśmy sceptyczni co do kapusty pekińskiej, to dajmy jej szansę, chociażby po to, aby spełnić jedno z noworocznych postanowień.
Co można znaleźć w kapuście pekińskiej? Dużego zaskoczenia tutaj nie ma, ale warzywo zawiera to, co powinno się znaleźć w codziennej diecie. Zapewnia witaminę C, A, K oraz te z grupy B. Taka reprezentacja jest wskazana wtedy, kiedy chcemy poprawić odporność organizmu, wspomóc pracę oczu, zadbać o wygląd skóry oraz odciążyć kluczowe układu naszego ciała.
Nie możemy zapominać, że kapusta pekińska to także źródło pierwiastków. Wśród wszystkich, trzeba szczególnie wspomnieć o co najmniej kilka z nich.
- Potas - dobry na ciśnienie i pracę serca.
- Wapń - budulec kości i zębów.
- Żelazo - zapobiega anemii i wzmacnia krew.
- Siarka - ma działanie antybakteryjne.
- Cynk - działa na odporność oraz kondycję skóry.
Kapustę pekińską można jeść na zdrowie i to dosłownie. Dlaczego? Ponieważ jest źródłem przeciwutleniaczy, które usuwają toksyny, zapobiegają szybkiemu starzeniu się komórek organizmu oraz mogą zapobiegać rozwojowi niektórych chorób cywilizacyjnych.
Kto nie może spożywać kapusty pekińskiej?

Wydawać się może, że kapusta pekińska jest dobra na wszystko. Okazuje się jednak, że nie każdy powinien włączyć ją do swojego menu. Dlaczego? Wszystkiemu winna jest substancja antyodżywcza - progoitryna. Jej częste spożywanie blokuje wchłanianie m.in. jodu, co może powodować problemy dla chorych z tarczycą, ale także sprzyja powstawaniu woli. Jeśli mamy choć cień wątpliwości, co do działania kapusty pekińskiej, warto skonsultować się wcześniej z lekarzem.
Jeśli marzysz o lekkim, sprawnym ciele i większej energii na co dzień, nie czekaj na poniedziałek. Sprawdź na kobieta.interia.pl, jak krok po kroku wprowadzić zdrowe nawyki i znaleźć aktywność, która naprawdę cię wciągnie.











