Mszyce nie mają z nim szans. Ten owad działa skuteczniej niż opryski
Mszyce znów obsiadły twoje ulubione róże, a ty masz ochotę sięgnąć po silne opryski? Zanim to zrobisz, poznaj owada, który z radością wykona czarną robotę za ciebie. Złotook to niewielki, latający drapieżnik, który wprost pochłania ogrodowe szkodniki. Zobacz, dlaczego warto zaprzyjaźnić się z tym pożytecznym stworzeniem i sprawdź, jak krok po kroku zaprosić je na swoją działkę.

Spis treści:
- Mały owad, który zjada setki mszyc
- Rośliny, które wabią złotooki
- Mniej chemii, więcej natury
- Czerwony domek na zimę
Mały owad, który zjada setki mszyc
Złotook to niewielki, jasnozielony owad z przezroczystymi skrzydłami. Dorosłe osobniki żywią się pyłkiem i nektarem, ale prawdziwymi pogromcami szkodników są ich larwy. Mają wydłużone ciało i silne szczęki, dzięki którym polują na mszyce. Jedna larwa potrafi w ciągu 2-3 tygodni zjeść nawet 500 tych szkodników!
Obecność złotooków łatwo zauważyć po charakterystycznych jajach. Samice składają je na spodniej stronie liści, często tuż obok kolonii mszyc. Każde jajo znajduje się na cienkiej nitce o długości około centymetra. Dzięki temu mrówki i inne owady mają utrudniony dostęp do jajeczek.
Rośliny, które wabią złotooki
Aby samice złożyły u ciebie jaja, muszą mieć stały dostęp do jedzenia. Dorosłe złotooki mają jednak bardzo krótki aparat gębowy. Nie potrafią pić nektaru z głębokich, rurkowatych kwiatów. Właśnie dlatego musisz posadzić gatunki o płaskich i otwartych środkach.
Krwawnik i rumianek to dla nich absolutny numer jeden - ich kwiatostany składają się z setek drobnych kwiatuszków, tworząc wygodne lądowisko i talerz z łatwo dostępnym pyłkiem. Nagietki warto wysiać, ponieważ kwitną bardzo długo, aż do pierwszych przymrozków, zapewniając złotookom pożywienie jesienią, gdy inne rośliny zamierają. Lawenda kusi te owady intensywnym zapachem, a jej gęste, zwarte krzaczki stanowią doskonałą kryjówkę przed wiatrem i ptakami. W warzywniku warto pozwolić zakwitnąć koperkowi i kolendrze. Ich kwiaty są cennym źródłem pokarmu dla złotooków i innych pożytecznych owadów.

Mniej chemii, więcej natury
Największym wrogiem pożytecznych owadów jest nasza niecierpliwość. Jeśli na widok pierwszej mszycy od razu użyjesz chemicznego oprysku, zginą również pożyteczne larwy. Daj przyrodzie zadziałać! Złotooki potrzebują około 7 do 10 dni, aby zorientować się, że na twoich różach czy jabłoniach pojawiło się pożywienie i rozpocząć żerowanie.
Zamiast chemii, spróbuj spłukać pierwszą falę mszyc silnym strumieniem wody z węża. Złotooki uwielbiają też miejsca, w których nikt im nie przeszkadza. Wystarczy zostawić w rogu ogrodu stertę suchych gałęzi, trochę niezagrabionych liści czy kępę wyższej trawy. Taki dziki kąt to dla nich idealne miejsce do odpoczynku w ciągu dnia, ponieważ owady te uaktywniają się głównie wieczorami i nocą.
Czerwony domek na zimę
Zima to dla drapieżników trudny sprawdzian. Jesienią zmieniają kolor z zielonego na szarobrązowy i szukają oparcia przed mrozem, często wchodząc przez szpary do naszych domów, na strychy czy do garaży. Możesz im pomóc, wieszając w ogrodzie specjalny domek. Skrzyneczka dla złotooka musi mieć z przodu pionowe szczeliny o szerokości nie większej niż 1 centymetr, aby do środka nie weszły większe drapieżniki. Wnętrze wypchaj suchą słomą lub szyszkami.
Kluczowy jest jednak kolor! Pomaluj front domku na jaskrawoczerwono lub bordowo, używając ekologicznej farby. Złotooki wprost uwielbiają te barwy i kierują się do nich instynktownie. Zawieś budkę na wysokości 1,5 do 2 metrów w miejscu osłoniętym od zacinającego deszczu, a wiosną złotooki pomogą ci w walce ze szkodnikami.
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady










