Reklama

Reklama

Najdziwniejsze śluby świata

Pupil świadkiem

We wrześniu 2008 roku Harriet i Andrew Athay pobrali się w obecności bardzo nietypowych świadków - Eda, Humbug i Goulash. Zgodnie z tradycją Ed wystąpił we fraku, zaś dwie jego towarzyszki pojawiły się jedynie w różowych kołnierzykach. Na szczęście fakt ten nie wzbudził zgorszenia, ponieważ cała trójka to psy państwa Athay. Skąd pomysł, by świadkami były zwierzęta? Harriet i Andrew poznali się podczas porannego spaceru, podczas którego ich psy zaczęły się wspólnie bawić.

Ślub to zabawa

Reklama

26 sierpnia 2009 roku w basenie w Happy Valley, najsłynniejszym parku wodnym w chińskiej prowincji Guangdong, kilkadziesiąt osób postanowiło pobrać się w grupie i w...wodzie. 30 par, ubranych w skąpe stroje kąpielowe, złożyło sobie przyrzeczenie miłości i wierności. Oczywiście po takim ślubie nie mogło być mowy o tradycyjnym weselu, więc młodzi spędzili resztę dnia w basenach, na zjeżdżalniach i w jacuzzi.




Dowiedz się więcej na temat: ślub | Wesele | małżeństwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje