Najgorsze dodatki do żywności. Są niemal wszędzie, a mogą działać kancerogennie
Dzisiejsze sklepy spożywcze oferują szeroki wachlarz różnorodnych produktów, które konsumenci zachęceni apetycznym wyglądem i pięknym opakowaniami, kupują na potęgę. Niestety, poza świeżymi owocami i warzywami, znajdziemy tam w większości produkty przetworzone z długim składem. Mimo iż specjaliści ds. żywienia alarmują, aby czytać etykiety, wciąż jedynie garstka osób zwraca na to uwagę. Czego właściwie zaleca się unikać w produktach spożywczych? Oto lista najbardziej trujących dodatków.

Spis treści:
- Dlaczego chemiczne dodatki do żywności są szkodliwe dla zdrowia?
- Jakie dodatki do żywności są dozwolone w Unii Europejskiej?
- Najbardziej niebezpieczne, kancerogenne dodatki do żywności. Unikaj ich jak ognia
- Jak unikać szkodliwych dodatków do żywności?
Dlaczego chemiczne dodatki do żywności są szkodliwe dla zdrowia?
Produkcja żywności to temat wciąż budzący ogromne emocje. Mimo iż wielu specjalistów ds. żywienia alarmuje, jak poważne konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożywanie produktów przetworzonych (szczególnie tych ultraprzetworzonych), konsumenci wychodzą z założenia, że jeśli coś zostało dopuszczone do sprzedaży, musi być bezpieczne i nie ma co popadać w paranoję.
Owszem, jeśli sięgniemy po kolorowy napój gazowy lub ciastka z dodatkiem konserwantów i cukru raz na jakiś czas, raczej nic złego się nie stanie. Chwyt marketingowy polega jednak na tym, aby dodatkami do żywności, które poprawiają smak i konsystencję, pobudzać u konsumentów chęć sięgania po te produkty regularnie. Wówczas może zrobić się naprawdę niebezpiecznie.
Jakie dodatki do żywności są dozwolone w Unii Europejskiej?
Producenci żywności w Polsce nie mogą stosować dodatków do produktów spożywczych w dowolny sposób. W krajach Unii Europejskiej od wielu lat obowiązują przepisy, które zawierają informacje do jakich produktów, bądź grup produktów można dodawać "ulepszacze" i w jakich ilościach. Mimo iż są dozwolone, wiele z nich spożywana regularnie niesie za sobą ogromne ryzyko zdrowotne. Na ten moment dozwolone są m.in.:
- Sztuczne słodziki - dodawane na potęgę, gdyż mają zastąpić w produktach cukier, a tym samym zmniejszyć ich kaloryczność. Wiele z nich tak naprawdę jest bardzie toksyczna aniżeli sacharoza. Mogą one zmniejszać różnorodność mikrobiomu jelitowego i zaburzać metabolizm glukozy, powodując nietolerancję glukozy.
- Konserwanty - syntetyczne lub naturalne, stosowane w produkcji żywności w celu przedłużenia jej przydatności do spożycia
- Barwniki - niektóre mogą negatywnie wpływać na skład i funkcje mikroflory jelitowej oraz zaostrzać choroby zapalne jelit
- Regulatory kwasowości - kontrolują pH, poprawiają smak i hamują namnażanie się bakterii. Mimo iż uznane za bezpieczne to ich nadmiar może podrażniać żołądek, szkodzić szkliwu i wywoływać alergie oraz zaburzenia jelitowe.
- Wzmacniacze smaku - np. glutaminian sodu (E621) - uznawane za bezpieczne w niewielkich ilościach. Ich częste spożycie może jednak wywoływać szereg dolegliwości - bóle głowy, nudności, kołatanie serca, alergie, a także zwiększać ryzyko otyłości i zaburzeń mikrobioty jelitowej
- Emulgatory, środki zagęszczające, spulchniające, żelujące itp. (np. karagen) - poprawiają konsystencję, wygląd i trwałość produktów. Są dopuszczone do użytku, jednak współczesne badania naukowe pokazują, że ich regularne spożycie (zwłaszcza w żywności przetworzonej) fatalnie wpływa na układ pokarmowy, hamuje wchłanianie składników odżywczych i zaostrza stany zapalne.

Najbardziej niebezpieczne, kancerogenne dodatki do żywności. Unikaj ich jak ognia
Wiele współczesnych badań naukowych dowodzi, że spora część sztucznych dodatków do żywności nie jest obojętna dla zdrowia człowieka. Jednym z takich doświadczeń jest projekt NutriNet-Santé trwający już od 2009 roku we Francji. Naukowcy analizują tam dane ponad 170 tys. osób, porównując ich nawyki żywieniowe i styl życia z informacjami medycznymi przechowywanymi w krajowym systemie ochrony zdrowia. Główna autorka badań - Mathilde Touvier wyjaśniła, że jest to pierwsze na świecie badanie, które tak szczegółowo analizuje powiązanie między ekspozycją na konserwanty a ryzykiem nowotworów i cukrzycy typu 2. Na podstawie obserwacji wysnuto wnioski na temat kilku, potencjalnie rakotwórczych substancji dodawanych do żywności. Są to między innymi:
• Azotyn sodu - (E250) - konserwant obecny w przetworzonym czerwonym mięsie - kiełbasach, wędlinach, konserwach. W wysokich temperaturach przekształca się w silnie toksyczne, rakotwórcze nitrozoaminy. Związek ten spożywany regularnie może zwiększać ryzyko nowotworów, m.in. raka prostaty.
• Azotan potasu (E252) - występuje w przetworach mięsnych, serach, gotowych produktach. Jego spożywanie może zwiększać ryzyko raka piersi o 22 proc. i wszystkich nowotworów o 13 proc.
• Sorbiny (np. sorbinian potasu - E220) - może występować w suszonych owocach, dżemach, produktach mlecznych, serach. Zdaniem naukowców z Francji spożywanie tego konserwantu może zwiększać ryzyko wszystkich nowotworów o 14 proc., a raka piersi o 26 proc.
• Pirosiarczyn potasu (E224) - najczęściej występuje w napojach i przetworzonych owocach. Może podnosić ryzyko nowotworów o 11 proc., a raka piersi o 20 proc.
• Octany - obecne w słonych przekąskach, sosach, marynatach, pieczywie, wyrobach cukierniczych. Podano, że podnoszą one ryzyko raka piesi o 25 proc. i o 15 proc. wszystkich nowotworów
• Kwas octowy - jego spożycie zwiększa ogólne ryzyko nowotworów o 12 proc.
Inne badanie, tym razem przeprowadzone w Hiszpanii, opublikowane w "International Journal of Cancer" w 2018 roku, skupiło się na związku między spożyciem sztucznych słodzików a rozwojem nowotworów. Okazało się, że uważać należy szczególnie na:
• Aspartam (E951) - jest podejrzewany o potencjalne działanie rakotwórcze (zwiększa ryzyko m.in. raka żołądka), szczególnie w dużych dawkach.
• Sacharyna (E954) - spożywanie tego słodzika może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem nowotworu pęcherza moczowego.

Jak unikać szkodliwych dodatków do żywności?
Świadomość konsumentów jest dziś lepsza niż przed laty, jednak wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, jak poważne konsekwencje dla zdrowia niesie regularne spożywanie żywności wysokoprzetworzonej. Aby nie dać się nabrać na triki producentów żywności, którzy chcą skusić do konsumpcji poprzez apetyczny wygląd, piękne opakowania i napisy w stylu "fit" czy "light", należy przede wszystkim czytać etykiety i wybierać produkty z jak najprostszym składem - unikając przede wszystkim wyżej wymienionych dodatków.
Warto zwracać uwagę na skład nie tylko tych gotowych, pakowanych produktów, ale również pieczywa oraz wędlin sprzedawanych na wagę. Sporadycznie można pozwolić sobie na słodki napój czy kiełbasę z marketu, jednak dieta bazująca na tego typu produktach z pewnością nie przyniesie nic dobrego.
Jeśli marzysz o lekkim, sprawnym ciele i większej energii na co dzień, nie czekaj na poniedziałek. Sprawdź na kobieta.interia.pl, jak krok po kroku wprowadzić zdrowe nawyki i znaleźć aktywność, która naprawdę cię wciągnie.











