Reklama

Reklama

Objawy, które powinny cię zaniepokoić. Reaguj natychmiast!

O tym, że przy małym dziecku należy mieć oczy dookoła głowy wiedzą wszyscy. Czasem jednak dochodzi do sytuacji, gdy życie i zdrowie bobasa jest zagrożone, a rodzice zupełnie nie wiedzą jak zareagować.

Wiele osób uważa, że na naukę pierwszej pomocy zawsze przyjdzie pora. Niestety, w sytuacji kryzysowej nie ma czasu na przeszukiwanie poradników - trzeba działać natychmiast. Według badań przeprowadzonych na zlecenie marki Volkswagen zaledwie 11 procent dorosłych w wieku 35-44 lat potrafi z całą pewnością udzielić pierwszej pomocy w razie wypadku.

Reklama

- Wielu dorosłych boi się udzielać pierwszej pomocy. Nie są w stanie podjąć jakichkolwiek czynności, bo po prostu nie wiedzą jak to zrobić. Powszechna jest sytuacja, że osoby znajdujące się w miejscu zdarzenia nie udzielają pierwszej pomocy ze względu na obawę, że zaszkodzą osobie poszkodowanej - mówi Katarzyna Grzelak, Koordynator prowadzonego przez Fundację WOŚP Programu Edukacyjnego "Ratujemy i Uczymy Ratować".

Oznacza to, że najmłodsze pokolenie często nie ma pojęcia na temat udzielania pierwszej pomocy. W jaki sposób to zmienić? Wystarczy zadbać o odpowiednią edukację zarówno dla rodziców, jak i dla maluchów. Zachęcając dziecko do zabawy w superbohatera można w prosty sposób nauczyć je podstaw ratowania życia. W tym celu powstał program "Mali Ratownicy", stworzony przez markę Volkswagen we współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Akcja ma na celu edukację dzieci w zakresie podstawowych zasad pierwszej pomocy w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia. Dzięki temu zarówno rodzice, jak i ich pociechy mogą czuć się bezpiecznie.

Gdy dzieci przejdą już szkolenie, warto zająć się edukacją rodziców. Choć naprawdę groźne wypadki wymagające resuscytacji zdarzają się rzadko, maluchy często ulegają drobnym urazom. Nawet jeśli dorośli wiedzą, jak w razie niebezpiecznego zdarzenia pomóc osobie dorosłej, całkowicie tracą rozum, gdy zagrożenie dotyka ich pociechę. Co powinieneś wiedzieć o pierwszej pomocy dziecku?

Zachłyśnięcie i zakrztuszenie

To jedna z najczęstszych niebezpiecznych sytuacji, z którymi muszą poradzić sobie rodzice bobasa. Zachłyśnięcie i zakrztuszenie przypadkową rzeczą lub źle połkniętym pokarmem może mieć groźne konsekwencje. Jak to się objawia?  Jak pisze Michael Buchfelder w "Podręczniku pierwszej pomocy",  zaburzenia oddychania, bezgłos, sinienie twarzy, świszczący oddech - to symptomy, które będą wymagały twojej natychmiastowej interwencji.

Zwykle w przypadku zakrztuszenia lub zachłyśnięcia wystarczy przechylenie malucha na bok tak, by móc sprawdzić co utkwiło w jamie ustnej bobasa i wyciągnąć przeszkodę za pomocą małego palca. Jeśli to nie pomaga, a niemowlę wciąż ma problemy z oddychaniem, powinieneś podjąć kolejne kroki.

Ułóż dziecko na brzuchu głową w dół, podtrzymując je na swoim kolanie. Podeprzyj głowę malca kładąc kciuk na kącie żuchwy po jednej stronie  oraz dwa palce tej samej dłoni po drugiej. Następnie wykonaj maksymalnie pięć stanowczych uderzeń wypychających pomiędzy łopatkami dziecka, do momentu zlikwidowania niedrożności. Aby sprawdzić, czy przeszkoda na pewno została usunięta odwróć niemowlę na plecy, opierając je na przedramieniu. Jeśli to nie pomogło, przejdź do wykonania pięciu uciśnięć klatki piersiowej w dolnej połowie mostka na zmianę z uderzeniami między łopatki, do momentu usunięcia ciała obcego. W przypadku trudności z udzieleniem pierwszej pomocy zadzwoń pod numer alarmowy, nie przerywając procedury ratunkowej.

Co robić, gdy w podobnym zagrożeniu znalazła się starsza pociecha? Gdy dziecko jest przytomne, głośno kaszle, ale jest w stanie odpowiadać na pytania - obserwuj zachęcając do dalszego kaszlu. Gdy kaszel staje się cichy, następuje bezgłos i pojawia się niemożność oddychania, pochyl malucha do przodu i wykonaj do pięciu uderzeń ruchem wypychającym w przestrzeń pomiędzy łopatkami. Jeśli nie odniosą one zamierzonego skutku przejdź do uciśnięć nadbrzusza. Stań za dzieckiem i przy pomocy obu rąk uciskaj od góry do siebie w przestrzeni pomiędzy pępkiem a końcem mostka. Wykonuj na zmianę obie czynności do momentu usunięcia przeszkody.

Napad drgawkowy

Pojedynczy napad drgawkowy nie musi oznaczać padaczki. Jako rodzic powinieneś jednak wiedzieć, w jaki sposób zachować się, gdy dziecko dostanie ataku. Zwłaszcza, że tym temacie powstało bardzo wiele szkodliwych mitów, przez co wielu opiekunów nie potrafi prawidłowo zareagować: nie wszyscy wiedzą, że wkładanie jakichkolwiek przedmiotów do ust może jedynie pogorszyć sytuację. Jak wygląda prawidłowa procedura w przypadku drgawek?

Przede wszystkim należy usunąć wszystkie przedmioty, które w wyniku niekontrolowanych, szybkich ruchów mogą dodatkowo uszkodzić malucha, zaleca "Podręcznik pierwszej pomocy". Gdy okolica jest już zabezpieczona, upewnij się, że w jamie ustnej pociechy nie znajduje się nic, co może utrudnić oddychanie, na przykład resztki pokarmu. Jeśli to możliwe pozbądź się ich, a następnie ułóż dziecko w bezpiecznej pozycji bocznej, podkładając pod głowę coś miękkiego. Nie próbuj powstrzymać napadu i nie wzywaj pogotowia, jeśli po około trzech minutach atak ustał i nie dzieje się nic niepokojącego.

Zatrzymanie oddechu

Choć na szczęście nie zdarza się to zbyt często, każdy rodzic powinien być przygotowany na sytuację, w której pociecha traci przytomność i nie oddycha. Wiele osób wpada wówczas w panikę i czeka bezczynnie na przyjazd pogotowia, przez co szanse dziecka maleją z każdą sekundą. Jeśli znajdziesz się w takiej sytuacji, zachowaj zimną krew i działaj.

Połóż malucha na plecach i odchyl jego głowę do tyłu, udrażniając drogi oddechowe. Następnie weź głęboki wdech szczelnie zakryj ustami nos i usta dziecka, po czym powoli wypuść powietrze. Czynność tę powtórz pięć razy. W przypadku starszego dziecka, zatkaj jego nos i wykonaj wydech wyłącznie do ust malca. Jeśli oddech nie powrócił, przystąp do masażu serca.

W zależności od gabarytów pociechy, wykonaj 30 uciśnięć przy pomocy dwóch palców lub obu dłoni położonych jedna na drugiej. Potem wykonaj dwa oddechy ratunkowe i znów przejdź do masażu serca. Powtarzaj te czynności w stosunku 30:2 do momentu przybycia pogotowia.

Naukę zasad pierwszej pomocy najlepiej zacząć jak najszybciej. Im wcześniej rozpoczniesz, tym łatwiej będzie ci zachować spokój w kryzysowej sytuacji. Pomyśl również o przekazaniu podstawowych zasad w tej dziedzinie swoim pociechom. To właśnie od ich wiedzy i pewności siebie może zależeć życie ratowanej osoby, dlatego warto edukować maluchy jak najwcześniej. Można to robić samodzielnie lub poprzez akcje takie jak "Mali Ratownicy".

- Misją Volkswagena jest nauczenie dzieci w Polsce zasad udzielania pierwszej pomocy. Poprzez przekazywanie tych umiejętności, wraz z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, chcemy dać pewność siebie i wiarę w swoje możliwości dzieciom. Ratowanie życia to ogromna supermoc.  Dzięki programowi Mali Ratownicy Volkswagena i Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy każde dziecko może zostać takim superbohaterem posiadającym supermoc ratowania życia - mówi Patryk Tryzubiak, Koordynator ds. PR & Corporate Affairs z marki Volkswagen.


Artykuł powstał we współpracy z marką Volkswagen

 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje