Problem dotyczy nie tylko seniorów. Mięśnie słabną, zwiększa się ryzyko upadku
Podpieranie się rękami podczas wstawania z krzesła lub fotela to sygnał, który wiele osób ignoruje. Tymczasem może być on pierwszą oznaką osłabienia mięśni, problemów z kręgosłupem lub niedoborów żywieniowych. Co ciekawe, taki komunikat wysyłany przez ciało nie jest domeną wyłącznie seniorów, a może pojawić się już w trzeciej dekadzie życia.

Spis treści:
- Pozornie zwyczajny ruch. Nigdy go nie bagatelizuj
- W jakim wieku mięśnie zaczynają słabnąć?
- Podpieranie się rękami podczas wstawania a wpływ na ciało
- Niedobory, które są wrogami mięśni
Pozornie zwyczajny ruch. Nigdy go nie bagatelizuj
Wiele rzeczy robimy odruchowo, zupełnie nie zwracając na nie uwagi. Czas przyjrzeć się tak prozaicznej czynności, jak wstawanie z krzesła lub fotela. Automatycznie układasz ręce na podłokietniku? To dużo ważniejszy sygnał, niż mogłoby się wydawać. Okazuje się, że może być pierwszym objawem osłabienia siły mięśniowej i zmian zachodzących w ciele związanych z wiekiem.
Wstawanie bez pomocy rąk wymaga siły i koordynacji mięśni nóg, pośladków oraz mięśni głębokich brzucha. Osłabienie tych partii prowadzi nas mimowolnie do rekompensaty ruchowej i wykorzystania rąk. To oznaka nie tylko rezygnacji z aktywności fizycznej, którą naprawi wyjście na spacer. To przede wszystkim znak pogarszającej się kondycji mięśni nóg (zwłaszcza ud). Może wiązać się także z zaburzoną stabilizacją kręgosłupa.
W jakim wieku mięśnie zaczynają słabnąć?

Proces utraty mięśni, nazywany sarkopenią, zaczyna się wcześniej, niż się wydaje. Niedawno świętowane 30. urodziny dają poczucie bycia młodzieniaszkiem i ostatnią rzeczą, o jakiej myślisz, są procesy związane ze starzeniem? Choć nie ma powodów, by prosto z hucznego przyjęcia wyruszać do sanatorium, trzeba mieć na uwadze zmiany, jakie zachodzą w organizmie.
Osoby po 30. roku życia mogą tracić 3-5 proc. masy mięśniowej w ciągu dekady. Dotyczy to zwłaszcza ludzi, którzy nie są aktywni fizycznie. Z kolei po 50. roku życia tempo utraty masy i siły mięśniowej może wynosić już 1-2 proc. w skali roku. Szacuje się, że u dorosłych w wieku powyżej 60 lat sarkopenia dotyczy nawet 13 proc. populacji.
Dane te jasno pokazują, że osłabienie mięśni to problem nie tylko wieku podeszłego, ale proces, który zaczyna się znacznie wcześniej.
Podpieranie się rękami podczas wstawania a wpływ na ciało

Kiedy dolne partie ciała nie generują wystraczającej siły, organizm szuka wsparcia w ramionach. To jednak nie rozwiązuje problemu, a może powodować wiele kolejnych.
Nawyk ten prowadzi do mniejszego angażowania mięśni nóg, co z kolei sprzyja ich dalszemu osłabieniu. Zamiast oczekiwanego ułatwienia sobie sprawy, zyskujemy efekt błędnego koła. Dodatkowo może dochodzić do przeciążeń w okolicy barków i nadgarstków oraz większego obciążenia kręgosłupa lędźwiowego. Skutkuje to pogłębianiem złych wzorców ruchowych, wad postawy i bólem pleców.
Na tym jednak nie koniec. Zignorowanie konieczności podpierania się podczas wstawania z pozycji siedzącej w dalszej perspektywie prowadzi do postępującej sarkopenii i gorszej sprawności. Wzrasta ryzyko upadków i kontuzji, które są szczególnie groźne dla seniorów i mogą wiązać się z problemami z poruszaniem się i utratą samodzielności w codziennych czynnościach.
Niedobory, które są wrogami mięśni
Witamina D odgrywa istotną rolę nie tylko w zdrowiu kości, ale również w funkcjonowaniu mięśni. Choć na braki narażona jest większość ludzi w naszym kraju (szacuje się, że to nawet 90 proc. społeczeństwa), szczególnie problematyczne są one dla osób starszych. Niski poziom witaminy zazwyczaj idzie w parze ze znacznym osłabienie mięśni i większym ryzkiem upadków.
Drugą istotną kwestią jest znaczenie białka w diecie. Niedobór tego składnika przyspiesza zanik mięśni. Spożywanie produktów bogatych w białko to jedna z podstaw procesów regeneracyjnych i naturalny "spowalniacz" sarkopenii. Poprawia siłę i sprawność fizyczną, ułatwia utrzymanie niezależności ruchowej.
Znajdź codzienną dawkę inspiracji od urody i zdrowia po podróże i styl życia. Sprawdź, co nowego na kobieta.interia.pl








