"Przyjaciel" ogrodników na cenzurowanym. Kara wynosi pół tysiąca złotych
Kompostownik to prawdziwy "przyjaciel" ogrodników. Nie dość, ze w naturalny sposób pozbywamy się odpadków, to na dodatek otrzymujemy cenny nawóz za darmo. Jeśli chcemy postawić go na swojej działce, nie możemy miejsca wybierać przypadkowo. Dlaczego? Bo możne narazić nas na sąsiedzkie niesnaski, a nawet mandat w wysokości 500 zł.

Spis treści:
- Spór o kompostownik? Sąsiad może być niezadowolony
- Uważaj, gdzie umieszczasz kompostownik
- Czego nie można wrzucać do kompostownika?
Spór o kompostownik? Sąsiad może być niezadowolony
Czy kompostownik może być przedmiotem sporów? Okazuje się, że tak. Jeśli korzystamy z niego w sposób prawidłowy, to jego obecność na działce albo ogrodzie nie stanowi uciążliwości. Chyba że umieszczamy w nim odpadki niedozwolone, które nie dość, że nie będą spełniały należycie swojej funkcji w tworzeniu kompostu, to na dodatek będą stwarzać zagrożenie biologiczne.
Jeśli okaże się, że kompostownik nie jest używany zgodnie z przeznaczeniem, grożą nam konsekwencje. W wypadku, kiedy narusza on lokalne przepisy dotyczące gospodarowania odpadami albo jest sprzeczny z innymi, które mówią o utrzymywaniu czystości lub porządku, właścicielowi grozi mandat w wysokości 500 zł.
Uważaj, gdzie umieszczasz kompostownik

Nawet jeśli wiemy doskonale, że nasz kompostownik jest użytkowany należycie, to musimy wiedzieć, gdzie go umieścić. Okazuje się, że lokalizacja również nie może być przypadkowa. Zgodnie z § 36 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury, kompostownik nie może być umiejscowiony co najmniej 2 m od granicy sąsiedniej posesji, a także drogi lub ciągu pieszego. Dodatkowo musimy pilnować odległości 5 m od okien i drzwi pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi.
Ale to nie wszystko. Większe kompostowniki, czyli takie, których pojemność wynosi od 10 do 50 m³ muszą znajdować się co najmniej 7,5 m od granicy działki, 10 m od drogi lub ciągu pieszego oraz aż 30 m od okien i drzwi budynków mieszkalnych.
Co się stanie, jeśli nie spełnimy tych norm? Oczywiście, wtedy narażamy się na nadwyrężenie sąsiedzkich relacji, ale to nie wszystko. Najczęściej sprawa zgłaszana jest do nadzoru budowlanego, a ten może nakazać przesunięcie lub usunięcie kompostownika.
Oczywiście, lokalne samorządy mogą mieć odrębne przepisy dotyczące zakładanie lub użytkowania kompostowników, dlatego warto zainteresować się sprawą w urzędzie gminy.
Czego nie można wrzucać do kompostownika?

Chcemy mieć kompostownik zgodnie z prawem, ale także taki, który wyda użyteczny nawóz, trzeba wiedzieć, czego do niego nie wrzucać. Kategorycznie nie wolno umieszczać w nim odpadów kuchennych i zwierzęcych, takich jak mięso, nabiał i tłuszcz. Zalicza się również żywność przetworzoną i słoną. Dlaczego? Ponieważ tego rodzaju odpadki nie tylko mogą przyciągać zwierzynę, ale także zaburzyć prawidłowy rozkład znajdujących się w kompostowniku odpadków. Oczywiście, to także nie miejsce dla plastiku, szkła, metali oraz papieru kolorowego.
Czy pozostałe odpadki mogą zasilać kompost? Nie do końca. Nie wolno umieszczać w nim także roślin problematycznych oraz chwastów. Dlaczego? Ponieważ mogą one przetrwać w kompostowniku i zasilić w przyszłości nasze grządki i rabaty, a wtedy będziemy mieć problem, aby później się ich pozbyć.
Kompost to także nie miejsce, aby lądowały tam odchody domowych zwierząt oraz popiół.
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady












