Rośliny na granicy działki. Czego nie sadzić przy ogrodzeniu?
Szukasz sposobu na szybkie odgrodzenie się od wzroku sąsiadów? Wybór bardzo szybko rosnących roślin wydaje się na początku świetnym pomysłem. Niestety, niektóre gatunki rosną tak agresywnie, że w mgnieniu oka pokonują granice działki i zaczynają panoszyć się na cudzym terenie. Zobacz, jakich roślin lepiej unikać przy ogrodzeniu, aby nie zepsuć sobie nerwów i dobrych relacji z sąsiadami.

Spis treści:
- Malowniczy, ale inwazyjny
- Pnącza niszczące siatki i mury
- Egzotyczny bambus nie zna litości
- Jak uniknąć sąsiedzkiej wojny?
Malowniczy, ale inwazyjny
Sumak octowiec kusi egzotycznym wyglądem i pięknymi, jaskrawoczerwonymi liśćmi jesienią. Wielu ogrodników sadzi go tuż przy granicy posesji, licząc na ładny, naturalny parawan. Problem polega na tym, że sumak tworzy potężny, dość płytki system korzeniowy. Z tych korzeni w błyskawicznym tempie wyrastają dziesiątki nowych odrostów. Zanim się obejrzysz, małe drzewka zaczną przebijać się przez trawnik, rabaty, a nawet kostkę brukową u sąsiada. Próba wycięcia głównego pnia zazwyczaj tylko pogarsza sprawę. Przerażona roślina zaczyna w panice wypuszczać pod ziemią jeszcze więcej młodych pędów ratunkowych.

Pnącza niszczące siatki i mury
Zwykła siatka ogrodzeniowa rzadko daje poczucie prywatności. Chętnie obsadzamy ją więc pnączami. Winobluszcz pięciolistkowy lub bluszcz pospolity potrafią całkowicie zarosnąć ogrodzenie w zaledwie kilka lat. Ich pędy zupełnie nie znają jednak pojęcia granic. Błyskawicznie przechodzą na drugą stronę płotu, wspinają się na obce drzewa, a nawet wchodzą pod dachówki okolicznych budynków. Gruba warstwa liści i gałęzi jest niezwykle ciężka. Pod wpływem silnego wiatru czy ulewnego deszczu taki zielony dywan potrafi po prostu powalić i zgnieść słabsze ogrodzenie. Koszty naprawy spadną wtedy na ciebie.
Egzotyczny bambus nie zna litości
Moda na ogrody w nowoczesnym lub azjatyckim stylu sprawiła, że bardzo chętnie kupujemy bambusy. Odmiany o tak zwanych podziemnych rozłogach to ogromne zagrożenie dla granic działki. Ich twarde korzenie działają pod ziemią jak ostre włócznie. Bez żadnego problemu przebijają agrowłókninę, potrafią uszkodzić cieńsze rury i wychodzą na powierzchnię kilka metrów dalej, prosto na wypielęgnowany trawnik za płotem. Usunięcie takiego intruza z cudzej posesji bywa bardzo trudne i często wymaga zrywania całej darni. Podobnie, choć na mniejszą skalę, potrafią zachować się tradycyjne maliny, których kolczaste pędy chętnie wędrują pod ziemią na cudze grządki.
Jak uniknąć sąsiedzkiej wojny?
Rozrastające się rośliny to jeden z najczęstszych powodów kłótni między sąsiadami. Przepisy prawa mówią dość jasno: sąsiad ma pełne prawo obciąć gałęzie i korzenie przechodzące na jego stronę posesji. W razie wyrządzonych szkód może również zażądać od ciebie finansowego odszkodowania. Zanim kupisz wymarzoną roślinę, sprawdź dokładnie, w jaki sposób się ona rozrasta. Jeśli bardzo zależy ci na gatunkach tworzących silne odrosty, wkop w ziemię wzdłuż płotu specjalne bariery korzeniowe. To grube, plastikowe pasy, które zablokują ucieczkę korzeni i pozwolą ci cieszyć się zielenią bez konfliktów za miedzą.
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady










