Sadzenie kwiatów w maju? Zapomnij o klasykach! Te pięć roślin to prawdziwe hity dla zapracowanych ogrodników
Maj w ogrodzie to czysta magia. Kiedy tylko mija "Zimna Zośka" i znika ryzyko przymrozków, wszyscy pędzimy do centrów ogrodniczych. Najczęściej z przyzwyczajenia ładujemy do wózków pelargonie, surfinie czy łubiny. Ale wiesz co? W tym roku warto zaszaleć! Zamiast kupować rośliny, nad którymi trzeba ciągle skakać, wybierzmy te nowocześniejsze - "dla leniwych", ale o spektakularnym wyglądzie. Oto moja osobista lista pięciu wspaniałych roślin na maj. Są o wiele łatwiejsze w obsłudze, kwitną znacznie dłużej i oszczędzą ci masy nerwów.

Spis treści:
- Baptysje zamiast łubinu
- Milion dzwonków zamiast surfinii
- Brunera wielkolistna zamiast funkii
- Kuklik zamiast róż
Baptysje zamiast łubinu
Łubin ma swój urok, ale często nie radzi sobie dłużej niż kilka sezonów i łatwo łapie mszyce. Jeśli zależy ci na podobnym efekcie wysokich, strzelistych kwiatostanów w odcieniach fioletu i błękitu, lepszym wyborem będzie Baptisia australis. To bylina, która z czasem tworzy dużą, zwartą kępę o lekko krzewiastym pokroju, z ładnymi, niebieskawozielonymi liśćmi przypominającymi koniczynę. W okresie kwitnienia wypuszcza sztywne, pionowe pędy obsypane drobnymi, motylkowymi kwiatami zebranymi w długie grona, które z daleka wyglądają bardzo wyraziście, ale z bliska mają delikatniejszy charakter. Raz posadzona, może rosnąć w jednym miejscu przez wiele lat i z każdym sezonem wygląda coraz pełniej. Kwitnie na przełomie maja i czerwca i dobrze znosi trudniejsze warunki, bo ma głęboki system korzeniowy. Dzięki temu radzi sobie nawet w czasie suszy i nie potrzebuje dodatkowego nawożenia.

Milion dzwonków zamiast surfinii
Mój dziadek zawsze mówił, że ogród ma być do odpoczynku, a nie do ciągłej pracy. Przypomniałam sobie o tym w momencie, kiedy kolejny raz siedziałam i obrywałam zwiędłe kwiaty surfinii, które po deszczu i tak wyglądały słabo. I właśnie wtedy doceniłam Calibrachoa, czyli "milion dzwonków". To roślina dużo wygodniejsza w uprawie. Ma mnóstwo małych kwiatów, które tworzą gęstą, kolorową kaskadę, a przy tym sama radzi sobie z przekwitaniem (zaschnięte kwiaty po prostu same opadają). Kiedy posadzicie ją w maju do skrzynek czy wiszących koszy, stworzy niesamowitą, wylewającą się kaskadę barw, która utrzyma się w nienagannym stanie aż do pierwszych przymrozków.

Brunera wielkolistna zamiast funkii
Cieniste zakątki ogrodu bywają problematyczne. Zazwyczaj sadzimy w nich funkie (hosty), które niestety są przysmakiem numer jeden dla ślimaków. Maj to idealny moment, by zamiast nich posadzić brunerę wielkolistną (Brunnera macrophylla). Ta roślina to podwójny sukces. Po pierwsze: jej ogromne, sercowate liście pokryte są zjawiskowym, srebrzystym wzorem, a dzięki ich szorstkiej fakturze ślimaki omijają je szerokim łukiem. Po drugie: w maju brunera wypuszcza chmury drobnych, błękitnych kwiatuszków, które do złudzenia przypominają niezapominajki (stąd jej potoczna nazwa: kaukaska niezapominajka). Jest niezwykle łatwa w uprawie, w pełni mrozoodporna i pięknie rozjaśnia nawet najbardziej ponure, zacienione miejsca pod drzewami.

Kuklik zamiast róż
Zamiast inwestować w wymagające i często chorujące wczesne róże, posadź nowoczesne odmiany kuklika (szczególnie polecana jest pomarańczowa odmiana 'Totally Tangerine' lub strażacko-czerwona 'Mrs J. Bradshaw'). Kukliki tworzą niskie rozety ładnych, często zimozielonych liści, z których wystrzeliwują cienkie łodyżki obsypane półpełnymi kwiatami. Są absolutnie urocze, kwitną od maja przez wiele tygodni, a potem często powtarzają kwitnienie późnym latem. Zadowolą się przeciętną ziemią ogrodową, nie chorują i genialnie komponują się z trawami ozdobnymi, wprowadzając do ogrodu dynamikę i radosny, nasycony kolor, którego nie da się zignorować.
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady










