Stawianie ula, a tym bardziej kilku uli przy granicy z sąsiadami może okazać się kłopotliwe. Same domki nie są oczywiście problematyczne, ale obecność pszczół na sąsiedniej posesji może budzić w niektórych osobach niepokój. Strach odczuwać mogą choćby rodzice małych dzieci, seniorzy oraz alergicy, a szczególnie osoby uczulone na jad pszczół. Wszystkie te problemy można jednak rozwiązać, tym bardziej, że każdy z nas może legalnie postawić ul na swojej działce.
Sąsiad postawił ul: Co na to prawo?
Polskie prawo nie posiada póki co jednoznacznych przepisów określających lokalizację uli. Przyjęło się, że stawiamy je w odległości minimum 10 metrów od granicy działki tak, aby umożliwić pszczołom swobodne loty bez zakłócania przestrzeni sąsiada. W niektórych przepisach prawa miejscowego znajdziemy jednak dokładniejsze zapisy regulujące kwestie ustawienia uli. Istnieją bowiem gminy i miasta, które bardzo ściśle sprecyzowały wymagania dotyczące hodowli pszczół. Warto więc wcześniej sprawdzić Regulamin Utrzymania Czystości i Porządku w swojej gminie. Jeśli działka znajduje się na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych, sprawa jest już bardziej restrykcyjna. Pszczoły można trzymać tylko w zbiorowej pasiece, za zgodą walnego zebrania działkowców i zarządu ROD.
W niektórych przypadkach ustawienie uli blisko granicy z sąsiadami jest uzasadnione. Chodzi o sytuacje, kiedy styka się ona z polem uprawnym czy gęsto zasianymi roślinami miododajnymi. Czasem jest to po prostu jedyne miejsce, w którym można postawić ul.
Minusów wyboru takiej lokalizacji jest jednak niestety więcej. Stawiając ul, a tym bardziej ule, blisko sąsiedniej posesji musimy liczyć się z ryzykiem użądlenia sąsiadów. W sytuacji, gdy taka osoba jest uczulona na jad pszczeli, może to zagrozić jej życiu, więc z pierwszej kolejności powinniśmy dowiedzieć się czy nasi sąsiedzi nie są alergikami. Co ważne, dotyczy to także zwierząt sąsiadów.
Pamiętajmy, że choć na co dzień pszczoły nie są groźne, to w pewnych okresach stają się agresywne. Pszczelarz jest oczywiście świadomy tego zagrożenia, ale osoby nie mające wiele wspólnego z pszczołami mogą być niemile zaskoczone.
Jeśli decydujemy się na postawienie ula blisko granicy z sąsiadem, powinniśmy wcześniej porozmawiać z nim o takich planach, uspokoić, a sami zawsze posiadać w domu apteczkę pierwszej pomocy (z adrenaliną (epinefryną) w automatycznym wstrzykiwaczu - np. EpiPen, Emerade, Jext). Warto też ubezpieczyć pasiekę np. w ramach polisy mieszkaniowej.
Zobacz również: Pszczoły w ogrodzie. Jak stworzyć przestrzeń przyjazną dla zapylaczy?
Sąsiad kupił ul. Czy musi mnie pytać o zgodę?
W sytuacji, gdy nasz sąsiad kupił ul, nie mamy w zasadzie zbyt wiele do powiedzenia. Nie ma on obowiązku pytać nas o zgodę, ale zawsze warto się dogadać i wyjaśnić sporne kwestie.
Pracownia pasieczna musi spełniać wymagania określone przez prawo budowlane, a dodatkowo pszczelarz może też zrezygnować z okien wychodzących na naszą stronę.
Jeżeli pszczoły mocno utrudniają korzystanie z naszej nieruchomości (np. poprzez ciągłe użądlenia lub zanieczyszczanie posesji), możemy zawsze powołać się na tzw. prawo sąsiedzkie (art. 144 Kodeksu cywilnego) i zażądać zaprzestania immisji.
Zobacz również: Lawenda będzie gęsta i obsypana kwiatami. Wystarczy pamiętać o tym letnim zabiegu
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl











