Sąsiad w bloku rozpoczął remont? Uważaj na te czerwone flagi
Wczesna wiosna i lato to czas obfitujący w remonty. Takie prace to spore obciążenie nie tylko dla osób, które je przeprowadzają, ale również dla sąsiadów. Na jakie czerwone flagi powinniśmy zwrócić uwagę i jak radzić sobie z niedogodnościami?

Pierwszą niedogodnością, na którą skarżą się mieszkańcy bloków, jest oczywiście hałas dobiegający z mieszkań, w których odbywa się remont. Zazwyczaj osoby planujące przeprowadzenie takich prac informują o tym sąsiadów, wywieszając kartkę na drzwiach wejściowych lub odwiedzając ich osobiście, by z góry przeprosić za utrudnienia. Bywa jednak, że remont mocno się "przeciąga", hałas jest bardzo uciążliwy i nie pozwala na pracę zdalną, opiekę nad małymi dziećmi lub seniorami oraz normalne funkcjonowanie. Co możemy zrobić w takiej sytuacji?
Sąsiad hałasuje robiąc remont? Oto, co możesz zrobić
Zacznijmy od tego, że każdy mieszkaniec bloku ma prawo zrobić remont w swoim mieszkaniu, oczywiście szanując zasady ciszy nocnej i traktując innych mieszkańców z szacunkiem. Przepisy nakładają obowiązek respektowania prawa do spoczynku nocnego i praw pokrewnych, choć warto pamiętać, że cisza nocna jest głównie tzw. prawem zwyczajowym - wymyślonym przez ludzi dla ludzi. Godziny obowiązywania ciszy nocnej (najczęściej od 22.00 do 6.00) i zakaz przeprowadzania prac w niedziele i święta, to umowna norma, ustanawiana przez wspólnotę mieszkaniową. Mimo to, większość sądów, w przypadku konfliktu, bierze ją pod uwagę.
W sytuacji, gdy sąsiad przeprowadzający remont wykonuje głośne prace w godzinach ciszy nocnej, możemy odwołać się do regulaminu i najpierw przeprowadzić z nim rzeczową rozmowę, a jeśli to nie pomoże - zgłosić problem do spółdzielni. W skrajnych przypadkach możemy posłużyć się art. 51 Kodeksu wykroczeń i powiadomić policję, która może nałożyć na sąsiada mandat w wysokości 500 zł. Jeśli odmówi on przyjęcia, funkcjonariusze mogą skierować sprawę do sądu, a ten z kolei ma prawo ukarać sąsiada grzywną w wysokości do 5 tysięcy zł.
Jeśli sąsiad hałasuje w godzinach od 6.00 do 22.00 możemy jedynie spróbować prosić go, by najgłośniejsze prace prowadził w konkretnym czasie, np. od 9.00 do 13.00, a pozostały czas przeznaczył na cichsze roboty.
W ekstremalnych sytuacjach, kiedy remont ciągnie się miesiącami i jest bardzo uciążliwy, możemy złożyć pozew do sądu cywilnego, którego podstawą będzie art. 144 KC, wskazujący, że: "właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych".
Ściany popękały w wyniku remontu u sąsiada? Oto, co możesz zrobić
Uciążliwy hałas, choć może zatruć życie, to niewielka cena, jaką możemy zapłacić za remont u sąsiada. Dużo poważniejszą konsekwencją są trwałe uszkodzenia w naszym lokalu, jak np. popękane ściany, będące ewidentnie skutkiem prowadzonych u sąsiada prac. Co zrobić w takiej sytuacji?
Po pierwsze, powinniśmy szczegółowo udokumentować szkodę, natychmiast po zauważeniu pierwszych pęknięć. Przy rozwiązywaniu tej sprawy nikt nie może mieć bowiem żadnych wątpliwości co do przyczyny szkód. W dokumentacji powinny się znaleźć:
- zdjęcia wszystkich pęknięć i uszkodzeń na ścianach, z różnych perspektyw i w dobrej jakości,
- nagrania wideo, na których widać wszystkie uszkodzenia,
- szczegółowy opis szkód,
- daty wykonania zdjęć oraz dzień, w którym zobaczyliśmy pierwsze uszkodzenia.
Dokumentacja będzie niezbędna, by starać się o odszkodowanie.
Jeśli nie mamy żadnych wątpliwości, że uszkodzenia są wynikiem prac remontowych prowadzonych przez sąsiada, powinniśmy najpierw spróbować rozwiązać sprawę polubownie. W tym celu należy skontaktować się z sąsiadem, wyjaśnić sytuację i poinformować, że może on pokryć koszt napraw bez konieczności angażowania prawników czy sądu.
Jeśli sąsiad nie zgodzi się na takie rozwiązanie, kolejnym krokiem powinna być wycena szkód przez rzeczoznawcę budowlanego, który oceni zakres uszkodzeń oraz oszacuje koszt naprawy i zgłoszenie ich do ubezpieczyciela.
W sytuacji, gdy zarówno sąsiad jak i ubezpieczyciel, odmówią wypłaty odszkodowania, ostatnim krokiem jest dochodzenie swoich praw na drodze sądowej.

Kiedy zgłosić sąsiada robiącego remont do nadzoru budowlanego?
W skrajnych wypadkach możemy także zgłosić sąsiada przeprowadzającego remont do nadzoru budowlanego (Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego - PINB). Jest to jednak uzasadnione tylko w sytuacji, gdy prace naruszają prawo budowlane, zagrażają bezpieczeństwu konstrukcji budynku lub są prowadzone bez wymaganych pozwoleń. Chodzi o sytuacje, w których:
- sąsiad wyburza ściany nośne, zmienia konstrukcję dachu, zamurowuje okna lub ingeruje w elementy konstrukcyjne, a nie ma wymaganego pozwolenia na budowę,
- sąsiad prowadzi prace w sposób nieprofesjonalny, powoduje pękanie ścian w innych mieszkaniach, naruszenie stropu lub elewacji,
- sąsiad wykonuje docieplenie budynku o wysokości powyżej 12 metrów bez zgłoszenia lub zgody.
Zanim zdecydujemy się na ten krok, warto oczywiście porozmawiać z sąsiadem, a jeśli to nie pomoże, zgłosić problem do administracji budynku.
Poznaj sprawdzone triki na sprzątanie i porządkowanie przestrzeni bez stresu. Od praktycznych porad po szybkie metody na czysty i przytulny dom. Więcej wskazówek znajdziesz na kobieta.interia.pl/porady









