Spis treści:
- Liść morwy białej
- Korzeń mniszka
- Mięta pieprzowa
- Babka płesznik i babka jajowata
- Zioła mogą pomóc, ale głodu nie trzeba zagłuszać
Liść morwy białej
Liść morwy białej jest często wybierany przez osoby, które chcą utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. Zawarte w nim związki pomagają spowolnić trawienie węglowodanów, dlatego napar najlepiej wypić przed posiłkiem zawierającym większą ilość pieczywa, makaronu, ryżu lub ziemniaków. Susz oraz gotowe herbatki są łatwo dostępne w sklepach. Ich przygotowanie jest bardzo proste - wystarczy zalać gorącą wodą i parzyć przez kilka minut zgodnie z zaleceniami producenta.
Korzeń mniszka
Korzeń mniszka od dawna jest wykorzystywany w ziołolecznictwie jako wsparcie trawienia. Zawiera gorzkie związki, które pobudzają wydzielanie soków trawiennych, dlatego odwar najlepiej wypić przed bardziej obfitym posiłkiem. Nie należy jednak traktować go jako sposobu na zahamowanie apetytu. Lepiej spojrzeć na niego jak na element rytuału poprzedzającego jedzenie. Ciepły napój wypity przed kolacją może pomóc zwolnić tempo i ograniczyć bezrefleksyjne sięganie po kolejne przekąski.
Korzeń mniszka bywa stosowany również przy uczuciu ciężkości po jedzeniu. Nie jest jednak odpowiedni dla każdego. Osoby z chorobami dróg żółciowych, kamicą żółciową lub przyjmujące niektóre leki powinny skonsultować jego regularne stosowanie z lekarzem lub farmaceutą.
Mięta pieprzowa
Obiad już się skończył, ale po chwili pojawia się znajoma myśl: "Zjadłbym jeszcze coś słodkiego". W takiej sytuacji warto sięgnąć po miętę. Jej intensywny aromat i orzeźwiający smak skutecznie odświeżają podniebienie po posiłku. Dla wielu osób filiżanka naparu staje się sygnałem, że pora zakończyć jedzenie. Zamiast od razu sięgać po słodycze, warto zaparzyć miętę i odczekać kilkanaście minut. W tym czasie ochota na przekąskę może się zmniejszyć.
Mięta jest ceniona także za swoje właściwości wspierające trawienie. Tradycyjnie stosuje się ją przy uczuciu pełności, ciężkości po posiłku i wzdęciach. Nie u każdego jednak sprawdzi się równie dobrze - u osób z refluksem może nasilać zgagę.

Babka płesznik i babka jajowata
Babka płesznik i babka jajowata są bogatym źródłem błonnika rozpuszczalnego. Po połączeniu z wodą tworzy on żel, który zwiększa objętość treści pokarmowej i pomaga dłużej utrzymać uczucie sytości. Dzięki temu może wspierać ograniczenie podjadania między posiłkami.
Aby błonnik działał prawidłowo, należy zawsze popijać go odpowiednią ilością wody - najlepiej co najmniej jedną szklanką. Nie należy przyjmować go na sucho, ponieważ może to powodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Regularne spożywanie błonnika wspiera również prawidłową pracę jelit, ułatwia wypróżnianie i pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.
Zioła mogą pomóc, ale głodu nie trzeba zagłuszać
Jeśli apetyt pojawia się od czasu do czasu między posiłkami, odpowiednio dobrane zioła mogą wspierać zmianę codziennych nawyków.
Co innego, gdy wilczy głód powtarza się niemal codziennie. Wtedy zamiast szukać coraz mocniejszego sposobu na jego tłumienie, warto przyjrzeć się podstawom: wielkości posiłków, ilości białka i błonnika, nawodnieniu, długości snu oraz przerwom między jedzeniem. Czasami uporczywy apetyt jest po prostu informacją, że organizm dostaje za mało energii.
Marzysz o lekkim ciele, większej energii i lepszym samopoczuciu każdego dnia? Zdrowe nawyki nie muszą czekać na poniedziałek. Na kobieta.interia.pl dowiesz się, jak krok po kroku wprowadzić zmiany w codziennej diecie, jakie produkty warto wybierać i jak znaleźć aktywność fizyczną, która naprawdę sprawi ci przyjemność.













