Reklama

Reklama

Sposoby na wyjście z długów

Upadłość konsumencka

Mąż pani S. przed ślubem zaciągał zobowiązania, których nie był w stanie spłacać. Jego dług trafił do komorników. Teraz rozważa ogłoszenie upadłości konsumenckiej, bo obawia się, że komornicy zlicytują mieszkanie, którego dorobił się wspólnie z żoną.

Reklama

Najlepsze rozwiązanie: Upadłość konsumencka pozwala na anulowanie znacznej części długów (sąd je umarza), ale nie ratuje majątku - jest on licytowany na poczet spłaty długów. Jeśli małżonkowie S. mają mieszkanie, które kupili podczas trwania małżeństwa, powinni najpierw dokonać podziału majątku, zanim mąż pani S. złoży wniosek upadłościowy. W ten sposób stracą nie całe, lecz połowę wspólnego mieszkania (tzn. połowę należną mężowi).

Trzeba pamiętać! Jeśli długi nas przerosły, ogłoszenie upadłości konsumenckiej może być dobrym rozwiązaniem, ale nie zawsze to rozwiązanie idealne. Podczas postępowania upadłościowego tracimy cały majątek. Jeśli nie wszyscy wierzyciele zostaną z tego majątku spłaceni, sąd ustala tzw. plan spłat wierzycieli - przez okres do 36 miesięcy będziemy musieli spłacać pozostałe zobowiązania odpowiednio do naszych możliwości zarobkowych. Zwykle są to niewielkie kwoty, np. 200, 300 zł miesięcznie. Dopiero po tym czasie będziemy wolni od długów. Uwaga: czasem sąd umarza wszystkie długi bez planu spłat!

Gdy grozi sądowy nakaz zapłaty

Pan M. dostał nakaz zapłaty w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym (EPU). Chodziło o niezapłaconą fakturę za usługę. Pan M. ją reklamował i odmówił zapłaty. Ale wykonawca udaje, że reklamacji nie było, naliczył odsetki i sprawę skierował do e-sądu.

Najlepsze rozwiązanie: Absolutnie nieodzowne jest w tej sytuacji wniesienie sprzeciwu. Pan M. powinien to jak najszybciej zrobić. Ma na to dokładnie 14 dni od daty odbioru korespondencji z e-sądu. W tym wypadku nie trzeba polemizować z nakazem ani przedstawiać dowodów na swoją obronę. Wystarczy wysłać listem poleconym na adres sądu, od którego dostał wezwanie, pismo o treści: "Wnoszę sprzeciw od nakazu zapłaty" i podać informacje o nakazie (który sąd go wydał, kiedy został wydany, sygnaturę sprawy). Nie dołącza się żadnych dokumentów czy potwierdzeń zapłaty. W odpowiedzi sąd wyznaczy termin rozprawy, na którym należy przedstawić dowody. Jeśli natomiast nie wniesie się sprzeciwu, nakaz się uprawomocni i trzeba będzie dług spłacić.

Trzeba pamiętać! Nigdy nie ignorujmy przesyłki z sądu. Jeśli jej nie odbierzemy, nie możemy się bronić. Nieuczciwe firmy windykacyjne żerują na niewiedzy, zdarza się, że występują do e-sądu z żądaniem spłaty nieistniejących lub przedawnionych długów.

Opłakane skutki łączenia kredytów

Pani Alicja zaciągnęła kredyt na remont mieszkania. Miała też kartę kredytową z wykorzystanym limitem. W banku zaproponowano jej konsolidację obu kredytów. Szybko podpisała umowę, ale okazało się, że łączna kwota do spłaty jeszcze urosła, a rata nie zmalała. W dodatku doszło kosztowne ubezpieczenie kredytu.

Najlepsze rozwiązanie: Niestety, kredyt ten trzeba spłacać. Warto jednak sprawdzić, czy istnieje możliwość rezygnacji z ubezpieczenia. Może to wystarczy, aby rata uległa obniżeniu do akceptowalnej kwoty. W ostateczności można też spytać w banku, czy istnieje możliwość wydłużenia okresu kredytowania. Łączna kwota do spłaty wprawdzie wtedy wzrośnie, ale znacząco obniży się wysokość miesięcznej raty.

Trzeba pamiętać! Zawsze zachowajmy ostrożność w instytucjach finansowych i czytajmy wszystkie dokumenty przed ich podpisaniem! W szczególności, te dotyczące kosztów kredytu. Bardzo często pracownicy banków wprowadzają klientów w błąd, aby wyrobić plan sprzedaży.

Rata kredytu przerasta możliwości

Rodzina M. kilka lat temu zaciągnęła kredyt hipoteczny na zakup mieszkania. Dotąd kredyt spłacali regularnie, ale teraz firma, w której pracował pan M., ogłosiła upadłość i jest on bezrobotny. Jego żona zarabia niewiele. Nie są już w stanie spłacać rat.

Najlepsze rozwiązanie: Jeśli problemy ze spłatą są przejściowe, warto ubiegać się o restrukturyzację kredytu. Nie radzę natomiast szukać pomocy w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Ustawa, która wprowadzała tę formę pomocy kredytobiorcom hipotecznym teoretycznie pomaga - na krótki czas (maksymalnie 18 miesięcy), ale po zakończeniu wsparcia, kredytobiorca ma zamiast jednego kredytu - dwa do spłaty. Budżetową pomoc w spłacie także trzeba potem spłacać, jest na to 8 lat. Jest to więc najczęściej typowa, niedźwiedzia przysługa - po zakończeniu pomocy finansowej uzyskanej z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, sytuacja kredytobiorcy zamiast się poprawić, ulega pogorszeniu.

Trzeba pamiętać! Wiele osób, które zaciągnęło kredyt na zakup mieszkania, próbuje "na siłę" to mieszkanie ratować. Nawet jeśli kredyt przerasta ich możliwości. Jeśli widzimy, że w dłuższej perspektywie nie poradzimy sobie ze spłatą, trzeba koniecznie sprzedać nieruchomość, w innym przypadku - wpadniemy w spiralę zadłużenia.

Zadłużenie po zmarłym mężu

Mąż pani Janiny chętnie korzystał z karty kredytowej, a ona nawet nie wiedziała, ile wydaje i że nie dotrzymuje terminów spłaty. Kiedy mąż zmarł, okazało się, że zadłużenie na karcie jest bardzo wysokie. Czy pani Janina będzie musiała pokryć długi męża?

Najlepsze rozwiązanie: Skoro pani Janina nie wiedziała o karcie, zapewne nie jest współkredytobiorcą i pewnie nie wyraziła zgody na zaciągnięcie zobowiązania. Może w tej sytuacji zdecydować, że spadek po mężu odrzuca (ma na to 6 miesięcy od dnia jego śmierci). Nie odziedziczy wówczas żadnych długów, ale też żadnego majątku po mężu. Jeśli jednak mąż pozostawił majątek większy niż dług na karcie, np. połowę wspólnego mieszkania (druga należy do żony), wtedy lepiej spadek przyjąć, bo wartość majątku będzie wyższa od kwoty zobowiązań zmarłego męża. Wtedy jednak wszystkie długi męża pani Janina będzie musiała spłacić. W takiej sytuacji powinna skontaktować się z bankiem, wystawcą karty i zapytać o możliwość zawarcia ugody. Bank może zgodzić się na spłatę zadłużenia w odpowiednio długim czasie, tak by raty spłaty zobowiązania były "do przełknięcia".

Trzeba pamiętać! Jeśli odrzucamy spadek ze względu na długi zmarłego, trzeba koniecznie poinformować o tym pozostałych członków rodziny zmarłego, aby też mogli podjąć decyzję o ewentualnym odrzuceniu. Trzeba bowiem pamiętać, że jeśli np. żona odrzuci spadek po mężu, odpowiedzialność za jego długi spada na osoby powołane do spadku w dalszej kolejności, np. na dziecko lub wnuka. Tak ostatnio się zdarzyło, kiedy to dług po dziadku w wysokości 120 tysięcy złotych odziedziczyła jego pięcioletnia wnuczka.

Kosztowne zakupy na raty

Krystyna R., starsza pani, poszła na pokaz i podpisała umowę kredytową na zakup fotela do masażu za kilka tys. zł. Za późno się zorientowała, że mogła odstąpić od tej umowy, teraz nie stać jej na raty. Z jedną już się spóźnia...

Najlepsze rozwiązanie: Od umowy o kredyt wiązany (czyli kredyt na zakup konkretnej rzeczy) można odstąpić w ciągu 14 dni. Jeśli ten czas już minął, warto sprawdzić, czy umowa kredytowa nie ma wad prawnych. Taką wadą może być np. brak wszystkich wymaganych informacji - wtedy czas na odstąpienie od umowy zaczyna liczyć się dopiero od momentu, gdy brakujące informacje zostaną uzupełnione przez bank. Rzetelną ocenę pod kątem zgodności umowy z prawem może przeprowadzić dobry specjalista, zajmujący się m.in. kredytami, finansami. Dopóki nie ma pewności, że w umowie są wady, nie wolno zaprzestać spłaty. Jeśli kredyt przestanie być spłacany, wierzyciel wystąpi do sądu z pozwem o zapłatę. A gdy wygra proces, zadłużona osoba dodatkowo poniesie koszty postępowania sądowego, są one bardzo wysokie.

Trzeba pamiętać! Zdecydowanie odradzam kupno towarów na bezpłatnych pokazach! Najczęściej organizatorzy prezentacji zawyżają ceny oferowanych produktów, czasem nawet dziesięciokrotnie, w ten sposób oszukując swoich klientów (zwykle starsze osoby, emerytów).

Tu znajdziesz bezpłatną pomoc

Infolinia konsumencka, tel. 801 440 220, (22) 290 89 16 prowadzona przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich i Fundację Konsumentów (opłata wg taryfy operatora).

Eksperci Biura Rzecznika Finansowego z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym, tel. (22) 333 73 25 (pon.-pt. godz. 8.00-6.00). Porady udzielane są też mailowo: porady@rf.gov.pl (w liście opisz problem).

Miejski (powiatowy) rzecznik konsumentów - informacji o godzinach urzędowania rzecznika udziela urząd gminy; w urzędzie możesz też uzyskać poradę prawnika (udzielane są bezpłatnie dla wszystkich mieszkańców gminy).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje