Spis treści:
- Kontrowersje wokół nabiału. Szkodzi czy wręcz przeciwnie?
- Zalety i wady spożywania produktów mlecznych
- Kiedy nabiał może szkodzić kobietom?
Kontrowersje wokół nabiału. Szkodzi czy wręcz przeciwnie?
Mleko krowie i jego przetwory, a konkretnie ich wpływ na zdrowie człowieka, są od wielu lat tematem do dyskusji wśród dietetyków i lekarzy. Ich rzekoma szkodliwość była i wciąż jest sugerowana przez media społecznościowe, celebrytów oraz zwolenników diet eliminacyjnych. Panuje przekonanie, że kazeina, czyli białko mleka krowiego, działa prozapalnie, a produkty nabiałowe spożywane regularnie zakwaszają organizm, powodują odwapnienie kości, z kolei nasycone tłuszcze z mleka wywołują miażdżycę i zaostrzają choroby skórne.
Wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa spożywania nabiału - szczególnie produktów krowich tyczą się przede wszystkim kobiet, z uwagi na fakt, iż mleko i jego pochodne są źródłem naturalnych hormonów krowich, czynników wzrostu, a ich spożywanie ma wpływ na insulinę.
Do nabiału zaczęto przed laty podchodzić z ogromną ostrożnością również ze względu na fakt, że jego spożywanie wywołuje dolegliwości trawienne i problemy skórne u coraz większej liczby osób. Alergię i nietolerancję na laktozę czy kazeinę obserwuje się coraz częściej - w tym u małych dzieci.
Kiedyś twierdzono, że przyczyną jest to, iż nie jesteśmy w stanie w pełni ich przyswajać, bo człowiek jest jedynym ssakiem, który regularnie pije mleko w wieku dorosłym i jako jedyny spożywa to pochodzące od innych gatunków.
Argumentem przemawiającym za tym, że nabiał to nie najlepszy wybór żywieniowy wciąż jest także fakt, iż skład mleka krowiego znacznie różni się od kobiecego - zwierzęce przystosowane jest do tego, aby prawidłowo odżywiać cielęta, a ludzkie to niepodważalnie najlepszy pokarm dla niemowląt i małych dzieci.
Wiele mitów na temat spożywania produktów nabiałowych zostało dziś obalonych, a dowodem jest szereg badań naukowych, które stale się przeprowadza. Mimo iż mleko krowie oraz jego przetwory dla wielu osób są niewskazane ze względów zdrowotnych, złego samopoczucia i eliminowane z uwagi na kwestie etyczne, eksperci ds. żywienia są zdania, że nabiał nie jest tak straszny jak mogłoby się wydawać.
Zalety i wady spożywania produktów mlecznych
Mleko i jego przetwory mają zarówno swoje jasne jak i ciemne strony. Wiadomo nie od dziś, że są to produkty będące bardzo dobrym źródłem wapnia, witaminy A i tłuszczu zasobnego w średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe.
Szczególnie korzystny wpływ na ludzki organizm przypisuje się fermentowanym produktom jakimi są jogurty czy kefiry, bowiem dostarczają one pewnych ilości żywych kultur bakteryjnych, które wpływają pozytywnie na kondycję jelit, wspierając ich mikroflorę, a tym samym odporność całego organizmu.
Z drugiej strony wiele osób musi rezygnować ze spożycia wszelkich produktów nabiałowych z uwagi na ich alergenne właściwości. Istnieją także przesłanki, że konsumpcja nabiału szkodzi osobom z chorobami autoimmunologicznymi takimi jak reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto czy łuszczyca.
Ze względu na właściwości insulinogenne przetwory mleczne mogą także szkodzić osobom dotkniętym trądzikiem, a dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, iż zawierają związki hormonów takich jak estrogeny (siarczan estronu) i progesteron, nierzadko przypisuje się im negatywny wpływ na zdrowie hormonalne kobiet oraz ich płodność. Co na ten temat mówią najnowsze badania naukowe?

Analizy przeprowadzone w latach 2020-2025 pokazują, że wpływ nabiału na zdrowie hormonalne kobiet nie jest jednoznaczny, a zależy przede wszystkim od rodzaju produktu oraz indywidualnego stanu zdrowia pacjentki. Współczesna nauka odchodzi od demonizowania mleka i jego przetworów jako produktów bezwzględnie "prozapalnych" i skupia się na jego złożonej strukturze.
Na podstawie badań przeprowadzonych w 2025 roku, opublikowanych na łamach czasopism wydawnictwa MDPI (Multidisciplinary Digital Publishing Institute) wiemy, że regularne spożywanie jogurtów naturalnych, może poprawiać wrażliwość na insulinę i zmniejszać ryzyko insulinooporności. Jogurty stymulują bowiem wydzielanie peptydów GLP-1 i PYY, które wspierają homeostazę glukozy.
Z kolei przeglądy długoterminowych badań (aktualizowane m.in. w 2024 przez NutritionFacts) mówią, że chudy nabiał może niekorzystnie wpływać na owulację u kobiet, a tym samym płodność. Proces odtłuszczania serów czy mleka zmienia bowiem stosunek hormonów w mleku - pozostaje więcej białek serwatkowych, które silniej podnoszą poziom insuliny i zaburzają pulsacyjne wydzielanie hormonów przysadkowych. Zdaniem naukowców zdecydowanie korzystniejszy do spożycia dla kobiet starających się o potomstwo jest więc nabiał pełnotłusty, który wykazuje działanie ochronne i wspiera prawidłową owulację.
Analizy z 2024 roku opublikowane m.in. w materiale wideo pt. "The Effects of Hormones in Milk on Infertility in Women" podają natomiast, że nadmierne spożycie białka mlecznego może wiązać się z niższym poziomem AMH i przyspieszonym starzeniem się jajników.
Z drugiej strony istnieją wiarygodne przesłanki na to, że regularne spożywanie nabiału przez kobiety jest dla ich układu hormonalnego obojętne lub może łagodzić pewne dolegliwości.
Mleko i produkty z mleka to jedne z najlepszych pokarmów bogatych w wapń - składnik, którego niższy poziom obserwuje się u kobiet cierpiących na PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego). Prestiżowe, wieloletnie badania naukowe Nurse's Health Study konsekwentnie wykazują, że wysokie spożycie nabiału (a tym samym wapnia) wiąże się z niższym ryzykiem występowania i mniejszym nasileniem objawów PMS.

Produkty mleczne są także świetnym źródłem pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych - niezbędnych do utrzymania prawidłowej wrażliwości na insulinę. Tymi, po które warto sięgać regularnie, są przede wszystkim produkty fermentowane zawierające probiotyki wspierające bakterie jelitowe. Zdrowy mikrobiom to zdrowa gospodarka hormonalna, sprawny metabolizm i dobry stan skóry.
Nie ma także dowodów na to, że kobiety chorujące na endometriozę muszą ograniczać lub rezygnować z produktów nabiałowych w diecie. Kompleksowy przegląd badań systematycznych opublikowany w Relationship Between Dairy Products Intake and Risk of Endometriosis (2021) wykazał, że ogólne spożycie nabiału jest odwrotnie proporcjonalne do ryzyka endometriozy.
Kobiety spożywające średnio 21 porcji nabiału tygodniowo miały o 13 proc. niższe ryzyko rozwoju tej choroby. Z kolei najnowsze, zbiorcze analizy badań potwierdzają, że wysoka podaż nabiału w diecie kobiet koreluje z mniejszym ryzykiem endometriozy - substancje odżywcze zawarte zwłaszcza w produktach fermentowanych jak kefiry czy jogurty obniżają poziom markerów zapalnych i czynników wzrostu, które stymulują rozwój ognisk endometrialnych.
Kiedy nabiał może szkodzić kobietom?
Choć najnowsze statystyki naukowe bronią nabiału, istnieją sytuacje kiedy ograniczenie lub eliminacja produktów mlecznych z diety kobiet (poza nietolerancją czy alergią) jest konieczna.
Endometrioza często współwystępuje wraz z problemami jelitowymi jak np. zespół jelita drażliwego. Wówczas produkty mleczne zawierające laktozę mogą nasilać przykre dolegliwości - wzdęcia, gazy i bóle brzucha u kobiet z nadwrażliwością.
Nadmiar nabiału w diecie może również utrudniać wchłanianie żelaza u kobiet borykających się z przewlekłą niedokrwistością i w takiej sytuacji warto go ograniczyć.
Ponadto mleko - zwłaszcza odtłuszczone, stymuluje wydzielanie insuliny oraz insulinopodobnego czynnika wzrostu 1, co może napędzać pracę gruczołów łojowych, nasilać produkcję sebum i prowadzić do powstawania bolesnych zmian skórnych.
W przypadku występowania trądziku oraz jego zaostrzania po spożyciu produktów mlecznych, warto skonsultować się ze specjalistą i rozważyć wprowadzenie diety eliminacyjnej.












