Dlaczego pięty tak szybko stają się suche? Pumeks nie zawsze pomaga
Skóra na piętach różni się od tej na innych częściach ciała. Jest znacznie grubsza i praktycznie pozbawiona gruczołów łojowych, które naturalnie produkują sebum chroniące przed utratą wody. Z tego powodu bardzo łatwo dochodzi do jej przesuszenia.
Latem problem dodatkowo się nasila. Chodzenie w odkrytym obuwiu, wysoka temperatura, gorący piasek, kontakt z wodą morską lub chlorowaną oraz częste przebywanie boso powodują, że naskórek szybciej traci wilgoć i zaczyna się nadmiernie rogowacić.
Pumeks od lat uchodzi za podstawowe akcesorium do pielęgnacji stóp. Rzeczywiście usuwa zrogowaciały naskórek, jednak stosowany zbyt często lub zbyt intensywnie może przynieść odwrotny efekt.
Mechaniczne ścieranie skóry jest dla organizmu sygnałem do odbudowy warstwy ochronnej. W odpowiedzi skóra może zacząć produkować jeszcze więcej zrogowaciałego naskórka. Efekt? Pięty początkowo wydają się gładkie, ale już po kilku dniach znów stają się szorstkie i suche.
Największym błędem jest jednak coś innego - usunięcie zrogowaciałej skóry i pozostawienie jej bez odpowiedniego nawilżenia. Świeżo odsłonięty naskórek bardzo szybko traci wodę, przez co przesuszenie wraca jeszcze szybciej.
Co zamiast pumeksu? Nawilżanie to krok, którego nie wolno pomijać

Specjaliści coraz częściej zalecają delikatniejsze metody złuszczania. Zamiast agresywnego ścierania lepiej sprawdzają się tarki o drobnym gradiencie lub pilniki przeznaczone do pielęgnacji stóp, używane z umiarem. Dobrym rozwiązaniem są również kosmetyki z substancjami złuszczającymi, takimi jak mocznik w wyższych stężeniach, kwas mlekowy czy kwas salicylowy. Pomagają stopniowo rozpuścić zrogowaciały naskórek bez nadmiernego podrażniania skóry.
Najważniejsza pozostaje jednak regularność. Delikatne złuszczanie raz w tygodniu przynosi znacznie lepsze efekty niż intensywne ścieranie pięt co kilka dni.
Po każdym złuszczaniu skóra powinna zostać od razu zabezpieczona przed utratą wilgoci. To właśnie ten etap decyduje o tym, czy pięty pozostaną miękkie na dłużej.
Najlepiej nakładać preparaty na lekko wilgotną skórę, zaraz po kąpieli lub po zakończeniu pielęgnacji. Dzięki temu składniki zatrzymujące wodę działają skuteczniej.
Wieczorna pielęgnacja daje najlepsze rezultaty. Po nałożeniu preparatu warto założyć bawełniane skarpetki, które ograniczą ścieranie produktu i stworzą warunki sprzyjające regeneracji naskórka podczas snu.
Co nałożyć na suche pięty? Nie tylko krem

Nie zawsze trzeba sięgać po specjalistyczne kosmetyki do stóp. W przypadku przesuszonej skóry dobrze sprawdzają się także preparaty dostępne w aptece oraz naturalne środki o właściwościach natłuszczających.
Pomocne mogą być maści z witaminą A, które wspierają regenerację naskórka, preparaty z mocznikiem o stężeniu dobranym do stopnia przesuszenia skóry, a nawet biała wazelina czy lanolina mogą okazać się bardzo pomocne, tworząc warstwę ochronną ograniczającą utratę wody. Warto mieć też w swojej kosmetyczce masło shea, olej kokosowy, czy oliwę z oliwek lub olej ze słodkich migdałów stosowane jako naturalne emolienty.
Naturalne oleje najlepiej aplikować na lekko wilgotne stopy, ponieważ same nie nawilżają skóry, lecz pomagają zatrzymać wodę w naskórku.











