W 2026 roku mają zastąpić doniczki. Czy ten pomysł przyjmie się w Polsce?
Chyba każdy obserwator wnętrzarskich forów, grup i branżowych portali słyszał już o kuchennej alternatywie dla tradycyjnych doniczek. Moda na zero waste dotarła do branży ogrodniczo-florystycznej i ma być najsilniejszym trendem w 2026 roku. Czy ten pomysł przyjmie się w Polsce?

Spis treści:
- Rośliny a moda
- Zero waste w uprawie roślin, czyli nic odkrywczego?
- Durszlak zamiast doniczki, czy to ma sens?
- Ogrodniczy trend 2026 roku. Czy Polacy sięgną po cedzaki?
Rośliny a moda
Rośliny poza wieloma funkcjami (takimi jak cierpliwe słuchanie i produkowanie tlenu) są elementem wystroju wnętrza. W ich uprawie, tak jak w modzie, można dostrzec zmieniające się trendy. Swego czasu w wielu domach stały storczyki, potem pojawiły się zamiokulkasy, po czym przyszedł czas na monstery.
Trendy dotyczą nie tylko gatunków, ale również metod uprawy (był czas, gdy skórki z bananów uważano za panaceum na wszelkie problemy roślin) czy wzorów doniczek, które w takim samym stopniu tworzą aranżację pomieszczenia, jak zasłony, ozdobne poduszki czy łazienkowe utensylia.
Zero waste w uprawie roślin, czyli nic odkrywczego?
Według branżowych portali i grup wnętrzarskich jednym z najmodniejszych trendów 2026 roku ma być zero waste. Zasady filozofii "zero marnowania" zakładają między innymi ograniczanie odpadów i powtórne wykorzystanie przedmiotów, czasem poprzez zmianę ich zastosowania. Tylko czy rzeczywiście jest to tak nowy trend dla ogrodników i miłośników kwiatów?
Wszak kompost, skorupki jaj, fusy po kawie - wszystkie te formy zasilania roślin idealnie wpisują się w nurt zero waste. A wykorzystanie nieużywanych przedmiotów jako doniczek? Wystarczy przypomnieć sobie ogrody w latach 90. i na początku XXI wieku: doniczki ze starych opon czy koryt, wozy drabiniaste, biedki i zepsute rowery pełniące funkcję kwietników. Widziałam nawet skrzynkę na listy przerobioną na grill ogrodowy, która w tej roli była równie efektywna, jak grill kupiony w sklepie. Zero waste nie jest więc nowym trendem w ogrodnictwie, a jedynie powrotem do idei powtórnego wykorzystania przedmiotów.
Durszlak zamiast doniczki, czy to ma sens?
Durszlak ze względu na swoje otwory przestawiany jest jako doniczka zapewniająca doskonały drenaż, który zapobiega gniciu roślin w wyniku dostarczenia im zbyt dużej ilości wody. Podkreślane są też walory estetyczne - zieleń roślin w połączeniu z metalem to rozwiązanie wpisujące się w nurt nowoczesnych aranżacji wnętrz.
Zaletą doniczki z cedzaka jest też łatwość jej przygotowania, wystarczy umyć przedmiot, wyłożyć go cienkim materiałem, by ziemia nie wypadała przez otwory. Podobnie, jak w przypadku typowych doniczek dla lepszego drenażu można wysypać dno kamykami lub keramzytem.

Ogrodniczy trend 2026 roku. Czy Polacy sięgną po cedzaki?
Polacy, którzy w ogrodniczej tradycji mają ponowne wykorzystanie domowych czy gospodarskich sprzętów, nie wydają się zachwyceni pomysłem zastąpienia doniczek durszlakami.
To zupełnie nie jest moja estetyka
Jeszcze bardziej bezwzględny w swojej ocenie jest Marcin (41 lat), który nie kryje pogardy do pomysłu sadzenia kwiatów w durszlakach:
Jest to dla mnie abstrakcja porównywalna do tej, jakby ktoś chciał rośliny w muszli klozetowej sadzić.
Zofia zwraca uwagę na swoje wcześniejsze doświadczenia z doniczkami o dużej liczbie otworów:
- Zrobiła kiedyś dodatkowe otwory z boku doniczek ze storczykami, bo na grupie ludzie pisali, że lepiej rosną. Według mnie to najgorsze, co można zrobić storczykom, korzenie w środkowej części doniczki były już srebrne, czyli potrzebowały wody, bo ziemia przez otwory z bocznych ścianach szybciej wysychała. Natomiast korzenie w dolnej części były nadal zielone. Podlanie storczyków groził gniciem dolnej części korzeni, ale ich środkowy fragment już wysychał. Dlatego nie skorzystałabym z durszlaka jako doniczki, moim zdaniem taka liczba otworów będzie szybko przesuszać ziemię - stwierdza w rozmowie z Interią Zofia (71 lat).
Agnieszka (54 lata) także ma wątpliwości co do odpowiedniego nawodnienia roślin:
Czytałam, że w cedzakach powinno się sadzić sukulenty i kaktusy. To rośliny, które można podlewać mocniej, ale rzadziej, bo one magazynują wodę w korzeniach. Tylko że jeśli wyłożę cedzak tkaniną, to ona wchłonie tę wodę szybciej niż moje rośliny. Bałabym się, że moje sukulenty pousychają z braku wody.
Natomiast Magdalena (44 lata) podkreśla, że to nie jest jej zdaniem prawdziwy trend zero waste:
- Ile masz w domu starych durszlaków do wyrzucenia? Żeby taka aranżacja wyglądała dobrze potrzeba przynajmniej kilku, bo pojedynczy będzie wyglądał dziwnie. A sokro ma być ich więcej, to trzeba je kupić - gdzie w tym zero waste? No, chyba że akurat znajomi mają durszlaki na zbyciu, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że Polacy nagle zaczną wieszać durszlaki na balkonach.
Mieszkająca w bloku Maria (73 lata) ma jeszcze jedną myśl:
- Jak zbierać nadmiar wody? Przecież zwykła podstawka tu nie wystarczy? Mieszkam na parterze i nawet normalne doniczki bez tylu dziur czasem cienką zalewając mi suszące się pranie czy wietrzącą się pościel, nie chcę myśleć, co by było, gdyby sąsiedzi posadzili swoje pelargonie w durszlakach.
Julia (22 lata) jest natomiast zwolenniczką tego pomysłu:
Podoba mi się: wykorzystujemy coś, co normalnie wylądowałoby w śmieciach, a w dodatku wygląda to fajnie i oryginalnie. Jestem za.
Jak widać, przeważającą część rozmówców nie jest zachwycona pomysłem zastąpienia doniczek durszlakami. Czy mimo to pojawią się one przed domami i mieszkaniami w 2026 rok? Czas pokaże, bo sezon na rośliny balkonowe dopiero przed nami.
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady













