W "kraju stulatków" jedzą prawie wszyscy. Działa jak naturalny izotonik
Z czego słynie "kraj kwitnącej wiśni"? Na pewno z wysokiej kultury pracy, parzenia herbaty oraz długowieczności. Ten ostatni aspekt od wielu lat frapuje naukowców i doszukują się różnych teorii, które wpływają na to, że Japonia nazywana jest "krajem stulatków". Sekretem może być dieta, bo obfituje w wiele ciekawych rarytasów. Jednym z nich jest umeboshi - choć trudno dostępne, to jednak warte zachodu. Warto wiedzieć, czym jest i jak wpływa na organizm.

Spis treści:
- Umeboshi - czym właściwie jest?
- Do czego wykorzystać umeboshi?
- Co można znaleźć w umeboshi?
- Co daje jedzenie śliwek umeboshi?
- Gdzie kupić umeboshi?
Umeboshi - czym właściwie jest?
Marynowanie i kiszenie niczym nowym na świecie nie jest i w Japonii również to bardzo powszechna praktyka. Stąd właśnie wzięło się umeboshi - czyli marynowane japońskie śliwki (które botanicznie są morelami - odmiana Pronus). Specjał ten przywędrował do "kraju kwitnącej wiśni" z Chin i dobrze tam się zadomowił. Umeboshi jednak rzadko jest zjadane solo: najczęściej służy do przygotowywania innych potraw: deserów i dań wytrawnych w towarzystwie ryżu.
Jak powstaje umeboshi? Śliwki zbiera się w czerwcu, obtacza obficie solą i umieszcza się w beczkach. To w nich puszczają sok i marynują się przez około dwa tygodnie z dodatkiem pachnotki zwyczajnej, która nadaje owocom czerwony kolor. Po tym czasie umeboshi są suszone w słońcu przez kilka dni i dopiero wtedy nadają się do spożycia. W efekcie otrzymuje się ciekawym kwaśno-słonym smaku.
Do czego wykorzystać umeboshi?
Wiadomo, że umeboshi zazwyczaj jest spożywana z dodatkami. Świetnie swoim smakiem podkreśla połączenia różnych produktów: zazwyczaj ryżu, sałatek, czy warzyw. Śliwki marynowane są także dodatkami do wielu tradycyjnych, japońskich potraw: sushi, onigiri, furikake, ochazuke. Ponadto z umeboshi można przygotowywać pasty, sosy, a nawet napoje.

Kiedyś umeboshi było traktowane jako przekąska wzmacniająca, którą spożywali samurajowie podczas długich wypraw. One miały za zadanie dodanie nie tylko siły, ale także cennych substancji odżywczych. Współcześni Japończycy spożywają czasem umibashi jako remedium na grypę, przeziębienie oraz łagodzenie skutków kaca. Okazuje się, że prócz walorów smakowych, marynowane i suszone śliwki mają sporo właściwości.
Co można znaleźć w umeboshi?
Sposób przygotowywania umeboshi powoduje, że pojawiają się cenne dla zdrowia substancje. Chodzi o kwasy organiczne: mlekowy, bursztynowy, jabłkowy i cytrynowy. Wszystkie one wpływają korzystnie na nasze zdrowie, m.in. regulując gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu, a także wykazują się działaniem przeciwwirusowym i przeciwbakteryjnym, co jest idealne wtedy, kiedy trapią nas drobne infekcje. Ich obecność doskonale działa na kondycję jelit: wspierają florę bakteryjną, a to właśnie ona odpowiada za prawidłową odporność. Ponadto umeboshi i kwasy organiczne mogą również pomagać zwalczać dolegliwości żołądkowe oraz wspierać prawidłowe trawienie.
Śliwki umeboshi zawierają o wiele więcej cennych korzystnych dla zdrowia składników. Są bogate w witaminy A i C, ale obok nich obecne są również minerały. Szczególną uwagą trzeba otoczyć potas, wapń, fosfor, żelaza i magnez.
Oczywiście, jak w większości owoców, w umeboshi znaleźć można także antyoksydanty, np. w postaci polifenoli. To właśnie one mogą opóźniać procesy starzenia się organizmu, wspierać wątrobę i nerki w odtruwaniu oraz usuwać wolne rodniki odpowiedzialne za powstawanie chorób cywilizacyjnych.
Co daje jedzenie śliwek umeboshi?

Ze względu na bogaty skład śliwek umeboshi, produkt ten ma dobry wpływ na nasze ciało.
- Obecność minerałów takich jak potas i magnez doskonale oddziałują na układ krążenia oraz układ nerwowy.
- Witaminy wspierają odporność, co jest cenne w sezonie infekcyjnym.
- Kwasy organiczne działają korzystnie na gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu.
- Skład umeboshi może działać podobnie jak napój izotoniczny: dlatego warto po nie sięgnąć w trakcie upałów oraz intensywnego wysiłku fizycznego.
Uwaga: śliwki umeboshi zawierają sód. Co prawda, w racjonalnych ilościach może wspierać serce, ale zbyt duże spożycie sprzyja nadciśnieniu. Ponadto sercowcy - jeśli mają ku temu okazję - powinni zjadać umeboshi symbolicznie.
Gdzie kupić umeboshi?
Śliwki umeboshi są rarytasem i jedynie kulinarną ciekawostką. Co prawda, w Japonii nie ma problemu z ich zakupem, to w Polsce są bardzo rzadko spotykane. Czasami można je nabyć w sklepach z orientalnymi produktami albo na aukcjach internetowych.












