Wyrzucasz, czy zjadasz? Takie ziemniaki mogą być toksyczne
Ziemniaki - obok cebuli - to jedno z najpopularniejszych w Polsce warzyw i śmiało możemy uznać je za nasze narodowe dobro. Smaczne bulwy są zdrowe i też nie trzeba o tym nikomu specjalnie przypominać. Lampka ostrzegawcza jednak pojawia nam się wtedy, kiedy ziemniaki zaczynają kiełkować. Jedni ignorują ten fakt, drudzy je wyrzucają. Co z takimi ziemniakami można zrobić? Przekonajmy się.

Spis treści:
- Dlaczego ziemniaki kiełkują?
- Co zrobić z kiełkującym ziemniakiem?
- Takiego ziemniaka lepiej nie jedz. Zatrucia są groźne
- Jak przechowywać ziemniaki? O tym pamiętaj
Dlaczego ziemniaki kiełkują?
Kiełkowanie ziemniaka jest procesem naturalnym i nie powinno nas specjalnie dziwić. Co więcej, często pędy pojawiają się w fazie sortowania bulw, ale przed sprzedażą są one usuwane. Kiełkowanie ziemniaków często pojawia się także w domach i czasem może zdarzać się szybciej, w zależności od warunków ich przechowywania.
Czy kiełkujące ziemniaki są dla nas trujące? Czy można je jeść? Oczywiście, że takie ziemniaki są jadalne, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim musimy mieć świadomość, że surowe ziemniaki zawierają solaninę - substancję toksyczną, która może powodować zatrucia. Jej największe stężenie znajduje się w kiełkach, zielonych częściach oraz skórce.
Co zrobić z kiełkującym ziemniakiem?

Jeśli w nasze ręce trafił kiełkujący ziemniak trafił w nasze ręce, to rozwijający się pęd trzeba po prostu usunąć. Zazwyczaj możemy wyłamać je palcami, ale jeśli mamy opory, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby odkroić je nożykiem. Jeśli w miejscu występowania kiełków pojawiają się na ziemniaku przebarwienia, możemy je odkroić nożykiem w trakcie obierania. Nie zapominajmy również, aby pozbyć się szarych i czarnych części oraz zielonych fragmentów ziemniaka. Pozostała bulwa, która ma prawidłową żółtawą barwę, jest zdatna do spożycia i jest dla naszego zdrowia całkowicie bezpieczna.
Takiego ziemniaka lepiej nie jedz. Zatrucia są groźne

Oczywiście, nie każdy ziemniak nadaje się do spożycia, ponieważ nie tylko może być potencjalnie szkodliwy, ale także będzie niesmaczny. Przede wszystkim dyskwalifikujące są te, która są oczywiście zepsute: mające ślady pleśni i zgnilizny.
Z drugiej strony, lepiej nie jeść ziemniaków, które są miękkie, pomarszczone, zielone oraz mają bardzo kilkucentymetrowych pędów.
Jak przechowywać ziemniaki? O tym pamiętaj

Co prawda, kiełkowanie ziemniaków jest procesem naturalnym i nie powinien nas dziwić, ale z drugiej strony w pewnych warunkach mogą pędy pojawiać się szybciej. Chodzi przede wszystkim o sposoby przechowywania. Jeśli już kupujemy, musimy wiedzieć, jak je prawidłowo przetrzymywać.
Gdzie przechowywać ziemniaki? Najlepiej wybierać ciemne i chłodne miejsca w domu, jednak lodówka nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jedna z szafek kuchennych może nadawać się do tego idealnie. Ziemniaki lepiej nie przechowywać w workach foliowych, ale zamiast nich lepiej sprawdzą się papierowe torby. Do nich można włożyć jedno jabłko, które zapobiega szybszemu kiełkowaniu ziemniaków.
Gotowanie to nie tylko przepisy, ale też sprytne patenty, które ułatwiają życie. Sprawdź, jak przechowywać jedzenie, skrócić czas w kuchni i wykorzystać produkty do ostatniego okruszka. Twoja kuchnia może stać się miejscem pełnym pomysłów. Więcej na kobieta.interia.pl/kuchnia













