Wyrzucasz domowe śmieci do takiego kosza? Szykuj się na słony mandat
Stoją na większości ulic w polskich miastach i miasteczkach, pomagając w zachowaniu odpowiedniej czystości i porządku. Mowa o niewielkich koszach ulicznych, do których niestety często trafiają nieodpowiednie odpady. Zatem czego pod żadnym pozorem nie powinniśmy wyrzucać do takich pojemników?

Czym są kosze uliczne?
Kosze uliczne zainstalowane są niemal na każdej ulicy w przestrzeni publicznej, ale mogą się one różnić wyglądem czy materiałem, z którego zostały wykonane. Niezmiennie służą jednak temu samemu - pomagają w utrzymaniu odpowiedniego porządku. Zazwyczaj montowane są miejscach charakteryzujących się obecnością przechodniów, innymi słowy - wzmożonym ruchem, dlatego znajdziemy je np. na przystankach autobusowych lub tramwajowych, w parkach czy na placach zabaw.
Wiele osób wychodzi z założenia, że do kosza ulicznego można wyrzucać każdy rodzaj odpadu, co jest błędnym przeświadczeniem. Niestety widok worka na śmieci umieszczonego w koszu ulicznym to coraz częstszy obrazek. Należy pamiętać, że umieszczanie w koszach ulicznych niedopuszczalnych odpadów może skutkować karą grzywny.

Problem nieprawidłowego korzystania z koszy ulicznych nie jest marginalny, o czym świadczą apele samorządów, które muszą regularnie edukować mieszkańców, czego do takiego pojemnika pod żadnym pozorem nie należy wyrzucać.
"Wydawać by się mogło, że tak prozaicznego tematu nie trzeba rozwijać i poświęcać mu zbyt wiele uwagi. Niestety, w związku z nasilającym się procederem wyrzucania przez mieszkańców worków ze śmieciami do ulicznych koszy przypominamy, jakie przeznaczenie mają pojemniki na śmieci zlokalizowane przy chodnikach, przystankach i innych, podobnych miejscach" - czytamy na stronie urzędu miasta Sławkowa.
Urzędnicy dodają, że wykorzystywanie koszy ulicznych jako pojemników na odpady domowe jest niedopuszczalne i traktowane jako wykroczenie równoznaczne z zanieczyszczaniem miejsc publicznych. Co ciekawe, np. we wspomnianym Sławkowie, jak zapewniają tamtejsze władze, przy losowo wybranych pojemnikach miały pojawić się również tzw. fotopułapki.
Samorządowcy skarżą się, że miasto dokłada wszelkich starań, aby nie dochodziło do przepełniania koszy ulicznych, wypełnionych po brzegi reklamówkami z popiołem, gruzem, odpadami z gospodarstw domowych. Niestety odbywa się to kosztem czasu przeznaczanego na pielęgnację terenów zielonych czy utrzymanie ciągów pieszych w czystości - dodają urzędnicy ze Sławkowa.

Sęk w tym, że nieodpowiednie korzystanie z koszy ulicznych nie dotyczy wyłącznie Sławkowa, lecz jest problemem ogólnopolskim. Zaledwie kilka dni temu władze Brwinowa na oficjalnej stronie gminy ponownie musiały przytoczyć "instrukcję obsługi" takich pojemników.
"Na terenie gminy Brwinów znajduje się 330 koszy ulicznych, które są opróżniane sześć razy w tygodniu. Niestety, nie wszyscy potrafią z nich korzystać" - czytamy już na wstępie gminnego komunikatu.
Urzędnicy Brwinowa tłumaczą, że do koszy ulicznych można wrzucać "(…) odpady, które powstają w trakcie użytkowania przestrzeni publicznej, a więc opakowania po żywności spożytej w plenerze (np. butelki po napojach, kartoniki, papierowe torebki, woreczki foliowe), zużyte bilety czy chusteczki higieniczne. Do ulicznych koszy powinny trafiać także woreczki z psimi odchodami".
Podsumowując - w koszach ulicznych należy umieszczać przede wszystkim śmieci, które powstają w momencie przemieszczania się, a mowa m.in. o sytuacji, gdy kupujemy np. kawę na wynos w jednorazowym opakowaniu. Po wypiciu takiego napoju opakowanie najczęściej ląduje we wspomnianym koszu ulicznym, co dla uczestnika przestrzeni publicznej jest bez wątpienia rozwiązaniem bardzo wygodnym.
Czego nie można umieszczać w koszach ulicznych?
Co decyduje o tym, że wiele osób wrzuca do kosza ulicznego absolutnie nieodpowiednie odpady? Być może takie zachowanie podyktowane jest brakiem wiedzy i niskim poziomem zdrowego rozsądku, a może to zwyczajne lenistwo.
Przede wszystkim kosz uliczny nie jest odpowiednim pojemnikiem na odpady z gospodarstw domowych. Takie odpady powinny być segregowane i trafiać do konkretnych kontenerów z podziałem na frakcje.
Warto wiedzieć: Gdzie wyrzucić kubki po kawie na wynos? Odpowiedź jest jedna
"Otoczenie kosza wygląda czasami jak dzikie wysypisko śmieci, chociaż opróżnianie koszy odbywa się od poniedziałku do soboty w godzinach nocnych. Zdarza się, że podrzucane odpady znów pojawiają się w koszu i wokół kosza. Są to np. odpady poremontowe, meble, dodatkowe worki ze śmieciami. Niektórzy mieszkańcy traktują kosze uliczne jako miejsce regularnego pozbywania się odpadów komunalnych ze swoich domów lub działalności gospodarczej" - grzmią urzędnicy z Brwinowa.
Z kolei władze Sławkowa wskazują, że pracownicy zespołu ds. zieleni i utrzymania czystości opróżniający pojemniki, także sprawdzają odbierane odpady i zgłaszają wiele nieprawidłowości, które trafiają do Straży Miejskiej. Opróżnianie koszy na odpady generuje przy tym coraz wyższe koszty, które ponoszą wszyscy mieszkańcy.
Nieodpuszczalne jest również wyrzucanie do kosza ulicznego różnego rodzaju tekstyliów czy niepotrzebnej odzieży oraz obuwia. Tego typu odpady powinny trafić do PSZOK-ów, czyli Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Na terenie każdej gminy powinien działać co najmniej jeden taki punkt.
Co grozi za wyrzucanie niedozwolonych śmieci do kosza ulicznego?
Wyrzucanie do koszy ulicznych m.in. odpadów z gospodarstw domowych czy prowadzonej działalności gospodarczej jest zabronione i stanowi wykroczenie. Reguluje to art. 10 ust. 2a Ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
"W stosunku do osób, które łamią prawnie ustalone zasady, będą wszczynane postępowania karne. Takie praktyki coraz częściej oceniane są również negatywnie przez mieszkańców, którzy składają coraz więcej zawiadomień w tej sprawie z żądaniem podjęcia stosownych działań i ukarania sprawców. Coraz częściej padają nazwiska osób, które regularnie wynoszą całe worki odpadów, często z resztkami jedzenia. Skutkiem tego jest też rozwlekanie śmieci przez poszukujące pożywienia zwierzęta" - ostrzegają samorządowcy ze Sławkowa.
Należy również pamiętać, że art. 145 Kodeksu wykroczeń stanowi: "Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych".








