Reklama

Reklama

Zaakceptuj siebie – jak nauczyć się ciałopozytywności?

Swoje ciało można kochać niezależnie od tego, jak bardzo odbiega od przyjętych kanonów piękna. Udowadnia to ruch #BodyPositive jednoczący kobiety z całego świata, które chcą przekazać innym, że nie ma jednego ideału, a atrakcyjną można być w każdym rozmiarze, z każdym kolorem włosów czy skóry i w każdym wieku. Kochajmy siebie!

Lato wielkich zmian

Nadchodzi lato. Gorące temperatury wymuszają zrzucenie z siebie długich spodni i swetrów. Zamiast tego zakładamy zwiewne sukienki i odsłaniamy dekolty. Niestety dla wielu kobiet letnia garderoba to powód do ogromnego stresu: wstydzimy się oponek, zbyt małych piersi, cellulitu, kształtu nóg. Surowa samoocena odbiera kobietom radość życia. Nie pozwólmy na to. Pora nauczyć się akceptować i kochać własne ciało. Jeśli polubimy swój wygląd i dostrzeżemy atuty swojej urody, będziemy mogły je odpowiednio wyeksponować. Poza tym zmieni się nasze nastawienie do życia. Osoby, które kochają same siebie, mają w sobie dużo radości życia i pozytywnej energii, która jak magnes przyciąga innych. Dzięki temu stają się atrakcyjniejsze dla otoczenia. Początek lata jest zatem doskonałym momentem na uczenie się akceptacji własnego ciała.

Pozytywny stosunek do własnego ciała

Reklama

Wiele osób myli ciałopozytywność z promowaniem otyłości, która jest szkodliwa dla zdrowia. Tymczasem celem tego ruchu jest upowszechnianie zdrowego, pozytywnego stosunku do własnego ciała i ciał innych ludzi. To praca nad pozbywaniem się kompleksów i nieuleganiem kulturowym kanonom piękna. Uczenie się takiego podejścia do własnego wyglądu nie jest łatwe, szczególnie wtedy, gdy przez wiele lat kobiety pielęgnują w sobie poczucie bycia gorszą i nieatrakcyjną. Istnieją jednak proste metody, które wprowadzane bez wielkiej presji, mogą zdziałać cuda i odmienić podejście do życia i siebie samej. Ciałopozytywność wręcz zachęca do tego, by wprowadzać do swojego życia pozytywne zmiany, jak zbilansowana dieta czy aktywność fizyczna, nie zaleca jednak restrykcyjnych głodówek czy chirurgicznych ingerencji we własny wygląd, które mają nas za wszelką cenę upodobnić do celebrytek z pierwszych stron gazet.

Jak nauczyć się ciałopozytywności?

Niektóre kobiety po prostu kochają swoje ciała i potrafią spoglądać na siebie bezkrytycznie. Taką pewność siebie buduje się od czasów dzieciństwa - dzięki czułym słowom rodziców, akceptacji rówieśników, usłyszanym komplementom na temat własnego wyglądu. Nie oznacza to jednak, że nie możemy się tego nauczyć już jako dorosłe osoby. Jak zacząć lubić siebie i docenić to, kim jesteśmy? Szkoda życia na podążanie cudzymi ścieżkami i upodabnianie się do gwiazd. Każda z nas ma własny styl i osobowość i te aspekty własnego "ja" musimy podkreślać, by żyć ze sobą w zgodzie. Aby wypracować takie podejście warto, patrząc w lustro, chwalić siebie za własne atuty. Mówmy sobie komplementy, doceńmy to, co podoba nam się w nas samych najbardziej: piękne oczy, gęste i zadbane włosy, długie palce, kształtne usta. Możemy również zaproponować przyjaciółkom prostą zabawę w obdarzanie się wzajemnie komplementami. Niech każda wyrazi opinię, co podoba się nam w wyglądzie tej drugiej osoby najbardziej. Wysłuchanie miłych słów na własny temat umocni naszą pewność siebie i pozwoli nam spojrzeć na siebie łaskawszym okiem. Kolejna metoda uczenia się ciałopozytywności polega na przełamywaniu kompleksów w akceptowalny dla nas sposób. Jeśli jak dotąd nie ruszałyśmy się z domu bez makijażu, spróbujmy wyjść bez niego chociażby na zakupy do pobliskiego sklepu. Z czasem nasza własna tolerancja dla naturalnego wyglądu zwiększy się i zaczniemy akceptować siebie również w wersji no make up.

Ciałopozytywność ma wymiar korzystny nie tylko dla naszego zdrowia psychicznego, ale również fizycznego. Gdy już zaczniemy ze śmiałością spoglądać w lustro, staniemy się troskliwsze dla własnego ciała. Ma to ogromne znaczenie dla profilaktyki. - Kobiety, które żyją w zgodzie z własnym ciałem, częściej się o nie troszczą i szybciej dostrzegają niepokojące sygnały wysyłane im organizm - mówi Justyna Geller, ekspertka marki Lactovaginal.

Pozytywne skutki akceptacji dla ciała

Od paru lat prawdziwą ambasadorką naturalności jest Alicia Keys, piosenkarka, która wcześniej wyróżniała się charakterystycznym ostrym makijażem. W eseju "Czas się odsłonić" pisała: "Nie chcę się więcej zakrywać. Nie chcę zakrywać twarzy ani umysłu, ani duszy, swoich myśli, marzeń, zmagań i emocji. Niczego". Coraz więcej kobiet z pierwszych stron gazet zabrania retuszu swoich zdjęć, mówi prawdę o tym, jak wygląda ciało po porodzie czy chwali się zmarszczkami i siwymi włosami. Niektórzy zarzucają im chęć wypromowania się na kontrowersji, ale przeważnie te działania mają po prostu oswoić nas z naturalnymi procesami biologicznymi, które zachodzą w naszych ciałach: zmianami związanymi z wiekiem czy ciążą.

Bądźmy więc dla siebie łaskawsze. Wyjdzie nam to na zdrowie.

 

Artykuł powstał we współpracy z marką Lactovaginal

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowania oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje