Zaledwie 20 gramów dziennie "zjada" wątrobę. Omijaj z daleka
Chińscy naukowcy opublikowali wyniki badania, które skupiło się na sprawdzeniu, w jaki sposób cukry dodane w diecie wpływają na ryzyko rozwoju niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD). Zbadali także, czy znaczenie ma forma przyjętego cukru - stała lub płynna. Wyniki badań dają do myślenia.

Naukowcy z Chin udowodnili, że płynne cukry "zjadają wątrobę"
Chińczycy objęli badaniem 15 538 osób, które na początku obserwacji nie cierpiały na żadne choroby wątroby, cukrzycy, nowotwory ani choroby sercowo-naczyniowe. Pozostawały one pod obserwacją cztery lata. W tym czasie rozpoznano 3476 nowych przypadków NAFLD.
Analiza badania chińskich naukowców opublikowana została w "British Journal of Nutrition". Według niej osoby spożywające najwięcej cukrów dodanych, miały o 18 proc. wyższe ryzyko rozwoju NAFLD w porównaniu z osobami, które spożywały ich najmniej. Najbardziej szkodliwy związek dotyczył cukrów w formie płynnej - ryzyko choroby rosło w tym przypadku aż o około 20 proc. Zależności nie stwierdzono natomiast w przypadku cukrów dodanych w produktach stałych - np. batonach czy deserach.
Naukowcy udowodnili, że spożywanie napojów słodzonych najbardziej zwiększa ryzyko wystąpienia NAFLD. Według nich, dzieje się tak, ponieważ cukier z napojów jest wchłaniany przez organizm szybciej, co powoduje nasiloną produkcję tłuszczu w wątrobie.
Co ciekawe, średnie spożycie cukrów dodanych w badanej grupie wynosiło 20,8 g dziennie - mieściło się w granicach chińskich zaleceń żywieniowych. Tylko niewielki odsetek badanych przekraczał 50 g dziennie.
Zobacz również: Włącz je do diety. Szybko zregenerujesz wątrobę

Wątroba cukru nie lubi
Niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby (NAFLD) polega na gromadzeniu się tłuszczu w wątrobie pomimo braku spożywania alkoholu. Choroba ta dotyka ok. 25-30 proc. populacji, wiążąc się często z otyłością i cukrzycą, choć nie jest to norma. NAFLD nie daje zazwyczaj żadnych objawów, ale może prowadzić do zapalenia (NASH), włóknienia, a nawet marskości wątroby.
Obecnie nie istnieje skuteczne leczenie farmakologiczne tej choroby - najważniejsza jest profilaktyka, stosowanie zdrowej diety, a w razie konieczności - redukcja masy ciała.

Dieta dobra dla wątroby. Postaw na te produkty
Aby zapobiec rozwojowi choroby NAFLD, należy oprzeć codzienną dietę na dużej ilości warzyw i owoców. Są one bogate w antyoksydanty, witaminy i składniki bioaktywne takie jak chlorofil (zielone warzywa liściaste), antocyjany (ciemne jagody), beta-karoten (marchew) czy betaina (buraki).
Wątroba pokocha więc dietę bogatą w takie produkty jak:
- buraki,
- ogórki i pomidory,
- sałata zielona i lodowa,
- brokuł i kalafior,
- seler i pietruszka,
- cukinia,
- ziemniaki gotowane lub pieczone bez tłuszczu,
- jabłka bez skórki,
- banany,
- pomarańcze i mandarynki,
- truskawki, maliny i jeżyny,
- brzoskwinie i morele.
Kluczowe dla zdrowia wątroby jest także właściwe spożycie białka. Najlepsze jego źródła to cielęcina, jagnięcina, indyk, dziczyzna oraz ryby. Ważne są także produkty mleczne o niskiej zawartości tłuszczu takie jak choćby chudy jogurt naturalny, skyr, maślanka, kefir i tofu.
Jeśli chodzi o pieczywo, wątroba doceni produkty zbożowe z mąki pszennej oraz kasze: jaglaną, gryczaną niepaloną lub kaszę mannę.
WAŻNE: Profilaktyczna dieta dla zdrowej wątroby różni się od diety wątrobowej, która ma na celu odciążenie wątroby, zmniejszenie produkcji żółci, regenerację miąższu wątrobowego oraz poprawę parametrów metabolicznych.
Marzysz o lekkim ciele, większej energii i lepszym samopoczuciu każdego dnia? Zdrowe nawyki nie muszą czekać na poniedziałek. Na kobieta.interia.pl dowiesz się, jak krok po kroku wprowadzić zmiany w codziennej diecie, jakie produkty warto wybierać i jak znaleźć aktywność fizyczną, która naprawdę sprawi ci przyjemność.










