Zrobiłam jedną rzecz i sklepowa bazylia w końcu przestała usychać i więdnąć
Kupujesz bazylię w doniczce, stawiasz ją na parapecie i po kilku dniach nadaje się tylko do wyrzucenia? Problem często nie leży w samej roślinie, a w kilku błędach popełnianych zaraz po zakupie. Wystarczy zmienić kilka prostych nawyków, by bazylia rosła gęsta, pachnąca i soczyście zielona przez długie tygodnie.

Spis treści:
- Sklepowe bazylie nie chcą rosnąć na twoim parapecie?
- Unikaj tych błędów, by bazylia rosła zdrowo
- Zapewnij miejsce i dobre podłoże
- Przycinaj mądrze, nigdy nie obrywaj liści
Sklepowe bazylie nie chcą rosnąć na twoim parapecie?
Ten scenariusz z pewnością zna wiele osób: kupujesz w markecie świeżą bazylię w doniczce z zamiarem hodowania jej na swoim parapecie. I już w momencie ściągania z niej owijki foliowej cała się "rozkłada" na boki, opada, a po kilku dniach, mimo podlewania i odpowiedniego stanowiska w zasadzie nie nadaje się już do niczego. Liście albo więdną, albo brązowieją, roślinka zamiera, a ty jesteś wściekła. Na szczęście nie zawsze wina leży po stronie producenta i kilka drobnych zmian wystarczy, by bazylia rosła zdrowo i zawsze była gotowa pod ręką do użycia podczas przygotowywania domowych posiłków. Oto, co należy zrobić.
Unikaj tych błędów, by bazylia rosła zdrowo
Zacznę od tego, że moje nieudane przygody z próbami przedłużenia trwałości kupnej bazylii wyglądały podobnie. Zmieniłam jednak kilka rzeczy i od wielu miesięcy hoduję tę roślinkę z sukcesem. Rośnie, zagęszcza się i kompletnie nic jej nie dolega. Szkopuł tkwi przede wszystkim w przesadzaniu.

Bazylia sklepowa zwykle ma za mało miejsca. Owszem, jest bujna i apetyczna, ale gdy wyjmiemy ją z plastikowej doniczki okazuje się, że korzenie są tak ściśnięte, że w zasadzie jest ich więcej od podłoża. Sama "ziemia", w której powinna rosnąć też nie jest najlepszej jakości. Warto więc kupioną w sklepie bazylię dobrze obejrzec, pozbyć się sklepowego podłoża i delikatnie rozerwać bazylię na mniejsze szczepki. Jeśli dopiero planujesz zakup, wybierz w sklepie nie za wysokie pędy. Dzięki temu nie "rozłożą się" podczas przesadzania. Zwróć uwagę na liście już będąc na dziale z ziołami - czy wyglądają dobrze, czy podłoże jest mokre oraz czy bazylia pachnie intensywnie. Wtedmy masz pewność, że zabierasz do domu silną roślinkę.
Zapewnij miejsce i dobre podłoże

Gdy już podzielisz bazylię na mniejsze sadzonki, zadbaj o podłoże: jeśli nie masz gotowej mieszanki ziemi do ziół, użyj ziemi uniwersalnej, ale wymieszaj ją z perlitem i keramzytem, zadbaj także o drenaż na dnie doniczki. Bazylia nie cierpi stojącej wody. Doniczka powinna mieć dziurki w podstawie, by odprowadzać ewentualny nadmiar wilgoci. Ta roślina ma tendecję do gnicia, warto mieć to na uwadze, jeśli lubimy często rośliny podlewać.
Kolejna rzecz to stanowisko. Bazylia lubi słońce, ale nie zawsze mocne - na moim oknie północnym radzi sobie świetnie.
Przycinaj mądrze, nigdy nie obrywaj liści
Aby bazylia pozostała gęsta, warto ją przycinać. Nie obrywaj listków z góry czy z boku bezmyślnie, gdy chcesz użyć jej do dań - weź nożyczki i przycinaj łodygę tuż nad miejscem, gdzie wyrastają małe listki (węzły) - tam powstają nowe pędy. Nie dopuszczaj też, by roślina osiągała więcej niż ok. 15 cm. Absolutnie nie obrywaj dolnych liści.
Jeśli chcesz, możesz w okresie wzrostu nawozić bazylię boihummusem raz na miesiąc, by zapewnić jej niezbędne składniki odżywcze i pobudzić ją do wzrostu.
To jak, dasz kolejną szansę bazylii ze sklepu?
Odkryj sekrety pięknych kwiatów w domu i ogrodzie. Sprawdź nasze porady i spraw, by każda roślina rosła zdrowo i pięknie. Więcej na kobieta.interia.pl/porady











