Reklama

Reklama

Przeboje bursztynowej dziewczyny

Bursztynowa dziewczyna

1 lutego 1972 r. Anna zdała egzamin przed Komisją Ministerstwa Kultury i Sztuki, uzyskując tytuł zawodowej piosenkarki, odeszła z zespołu Waganci (który został potem rozwiązany). Przyjmując pseudonim Anna Jantar, rozpoczęła karierę solową.

Reklama

- Pseudonim podobał się nam wszystkim - wyjaśniał Józef Szmeterling, ojciec Anny - Jantar brzmi dźwięcznie i znaczenie ma ładne - bursztyn. Stąd "bursztynowa dziewczyna", jak ją często nazywano.

Czas solowej kariery Anny Jantar to pasmo nieustannych sukcesów. W 1973 r. nagrała przebój "Najtrudniejszy pierwszy krok" i pierwszą płytę "Tyle słońca w całym mieście", która szybko pokryła się złotem. Rok później przywiozła do Polski szereg nagród i wyróżnień zdobytych na międzynarodowych festiwalach w Lubljanie (za piosenkę "Czas jest złotem") czy Irlandii (za utwór "Tak wiele jest radości").

Sukcesy Anny były jednocześnie sukcesami jej męża, który był managerem artystki i autorem tekstów jej największych przebojów.

- Płodność kompozytorska, talent, przebojowość Jarka, duże wyczucie i znajomość rynku piosenkarskiego w połączeniu z osobowością i talentem Ani zadecydowało o zaistnieniu Anny Jantar - chwalił zięcia ojciec piosenkarki.

W stronę Ameryki

Rok 1975 był jednym z najważniejszych w życiu Anny. Udało jej się nagrać, cieszącą się ogromną popularnością, płytę "Za każdy uśmiech twój", a 3. marca przyszła na świat jej ukochana córka Natalia.

Wraz z narodzinami dziecka piosenkarka stała się bardziej dojrzała, dążyła do większej samodzielności. Rozpoczęła współpracę z Budką Suflera, Perfectem i Zbigniewem Hołdysem. Coraz częściej myślała też o zagranicznych występach, szczególnie upodobała sobie USA.

Mąż Anny nie był zadowolony ze zmian, na jakie decydowała się piosenkarka. Obawiał się, że eksperymentując straci swoich fanów. Mimo to wspierał żonę, kiedy podjęła decyzję o wyjeździe do Stanów na trzymiesięczne tournee.

Podczas pobytu za Oceanem Anna bardzo tęskniła za córeczką i mamą.

"Co tu dużo mówić - pisała w liście do matki Anna Jantar - jest bardzo fajnie, ale niestety ciągle myślę o małej i Tobie. Bardzo mi Was tu brakuje i do tego ta perspektywa - jeszcze sporo tygodni przede mną."

W liście do córki pisała: "Nie widzę Ciebie zaledwie kilka dni, a już bardzo za Tobą tęsknię. Wysyłam Ci ślicznego kotka na karteczce. Nazwij go Puszek - patrz na niego czasami, a ile razy spojrzysz - myśl o mamusi."

Przepełnione wieloma sukcesami wśród amerykańskiej polonii, ale i tęsknotą za córką, turnee skończyło się w marcu 1980 roku. Anna Jantar wracała z Nowego Jorku do Warszawy samolotem Ił-62 "Mikołaj Kopernik", który 14 marca 1980 r. rozbił się niedaleko lotniska Okęcie. Piosenkarka została pochowana na warszawskim cmentarzu komunalnym.

Posłuchaj największych przebojów Anny Jantar:

W tekście wykorzystałam fragmenty książki M. Pryzwan "Wspomnienia o Annie Jantar".

Katarzyna Pruszkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje