Coraz więcej Polaków wraca z urlopu rozczarowanych. Psycholodzy alarmują
Miały być wakacje życia, niezapomniane chwile i zdjęcia jak z Instagrama. Tymczasem coraz więcej osób wraca z urlopu rozczarowanych, mimo że wszystko poszło zgodnie z planem. Psycholodzy wskazują na zjawisko, które napędzają media społecznościowe - Syndrom Idealnego Momentu, a latem jego szczególną odmianę, czyli Syndrom Idealnego Lata.

Spis treści:
- Rozczarowanie zaczyna się od oczekiwań
- Czym jest Syndrom Idealnego Momentu?
- Dlaczego social media psują nam wakacje?
- Psycholodzy nie mają wątpliwości
- Jak nie wpaść w pułapkę idealnego lata?
Rozczarowanie zaczyna się od oczekiwań
Prawdopodobnie każdy z nas przeżył w swoim życiu większe i mniejsze rozczarowania: nieudanym spotkaniem, kiepską randką, oceną w szkole, relacją z dzieckiem czy partnerem, wyjazdem lub świętami. Nikt nie przepada za tym, gdy to gorzkie poczucie "miało być inaczej" obezwładnia nas i powoduje złość, smutek oraz bezsilność. Ale żeby rozczarowanie w ogóle się pojawiło, najpierw muszą być oczekiwania. A te tworzymy sobie sami.
W dobie nowoczesnych technologii i social mediów porównywanie się z innymi sprzyja wręcz niezdrowo wysokim wymaganiom i oczekiwaniom. To właśnie stąd wziął się tzw. Syndrom Idealnego Momentu. Po raz pierwszy opisała i nazwała go autorka książek Sara Wilson. Teraz terminem tym chętnie posługują się zarówno TikTok, jak i Instagram, gdzie jako hashtag bije rekordy popularności. Bo każdy z nas mierzy się z trudami rozczarowań.
Czym jest Syndrom Idealnego Momentu?

Syndrom Idealnego Momentu to sytuacja, w której rzeczywistość dotycząca jakiegoś wydarzenia lub sytuacji nie jest w stanie sprostać naszemu wyobrażeniu o nich. Termin ten robi obecnie furorę w mediach społecznościowych, ukazując skalę problemu.
Zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach przyjęcie urodzinowe zrujnowane przez padający deszcz czy nieoczekiwany korek w drodze na wymarzone przedstawienie teatralne to tylko przykłady. Teraz, gdy rozpoczyna się sezon urlopowy, coraz głośniej słychać o Syndromie Idealnego Lata, przez który ludzie kończą wyczekiwane wakacje rozgoryczeni i wściekli, mimo że spędzili czas w wybranym przez siebie miejscu. Ich urlop nie wyglądał jednak tak, jak sobie zaplanowali.
A głównym winowajcą okazują się "idealne" filmiki, relacje, posty i zdjęcia zamieszczane w internecie przez innych ludzi.
Zobacz także: Wesele bez alkoholu - dlaczego coraz więcej par podejmuje tę decyzję i czemu budzi to kontrowersje?
Dlaczego social media psują nam wakacje?

Przez Syndrom Idealnego Lata nawet najpiękniejsze wakacje mogą zostać uznane za beznadziejne. Jeśli porównujemy się do zmontowanych przez profesjonalnych influencerów filmów ukazujących jedynie piękne, szczęśliwe momenty, doskonałą pogodę i spokój, zaczynamy pragnąć dokładnie tego samego.
A życie - cóż - wygląda zwykle zgoła inaczej. Kłótnie z partnerem, marudne dzieci, niewygodne łóżko czy atrakcje, które na żywo wypadają blado w porównaniu z tym, co oglądamy w sieci.
Budując w głowie obrazy i plany dotyczące urlopu, tak naprawdę wcale nie planujemy swojego wypoczynku. Nakładamy na siebie presję ideału, której nie sposób sprostać. W rezultacie wracamy rozczarowani, przygnębieni i wcale nie wypoczęci.
Psycholodzy nie mają wątpliwości
Zjawisku przyglądają się od pewnego czasu również specjaliści z zakresu psychologii. Negatywny wpływ social mediów jest przez nich szeroko opisywany, ale w tym konkretnym przypadku może wyrządzić naprawdę sporo szkód, jeśli w porę nie rozpoznamy problemu i nie zmierzymy się z prawdą.
A prawda jest taka, że ulegamy iluzji. Filmiki, które tak chętnie oglądamy, nie pokazują szarej rzeczywistości ani słabszych momentów. Żadna influencerka nie podzieli się z tysiącami fanów faktem, że spiekła sobie ramiona lub dorobiła się paskudnych odcisków na stopach, przez które nie była w stanie zwiedzić kilku miejsc. Nie mówiąc już o słabym jedzeniu w hotelu czy kiepskiej atmosferze pomiędzy nią a towarzyszem podróży.
Potwierdzają to również badania. Naukowcy wskazują, że częste porównywanie się z innymi użytkownikami mediów społecznościowych może obniżać samoocenę i pogarszać samopoczucie, szczególnie gdy koncentrujemy się na wyidealizowanych obrazach życia innych osób.
Zobacz także: Ciągle słyszysz, że wyglądasz młodo? Wg badań może czekać cię długie życie
Jak nie wpaść w pułapkę idealnego lata?

Specjaliści radzą, co oczywiste, by po pierwsze nie budować w sobie wygórowanych oczekiwań. Pomoże w tym ograniczenie czasu spędzanego w social mediach.
Dodatkowo ważna jest umiejętność odpuszczania, a właściwie dopuszczania do siebie możliwości, że coś pójdzie nie tak. Choć może to brzmieć banalnie, brak idealizowania wakacyjnego wyjazdu może okazać się kluczowy.
Warto skupić się na sobie. Odpoczynek dla każdego oznacza przecież coś innego. Pomyślmy o swoich wakacjach jak o nagrodzie, na którą zasłużyliśmy, a nie o "celu do odhaczenia".
Niewielkie niedogodności czy słabsze momenty nie sprawiają od razu, że cały urlop nadaje się "do kosza". Przeciwnie - sprawiają, że był nasz i tylko nasz, że był prawdziwy, a nie wyglądał jak wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Elastyczność będzie tu kluczem. Im mniej kurczowo i sztywno będziemy trzymać się planu oraz własnych oczekiwań, tym większe szanse, że wrócimy do domu szczęśliwi i wypoczęci. Bo było "po naszemu", a nie "instagramowo".
Chcesz lepiej zrozumieć siebie i innych? Poznaj sprawdzone porady dotyczące inteligencji emocjonalnej, typów osobowości i relacji międzyludzkich. Zajrzyj na kobieta.interia.pl/psychologia










