Eksperci zdradzają, jak wykryć kłamcę. Mowa ciała to tylko mit
Tak naprawdę wszyscy od czasu do czasu kłamiemy - kiedy mówimy, że wszystko ok, mimo że problemy piętrzą się w głowie lub gdy zapewniamy, że ktoś świetnie wygląda, bo nie chcemy zrobić mu przykrości. Albo gdy wymyślamy wymówkę, żeby uniknąć spotkania, którego najzwyczajniej w świecie się boimy. Tego typu "niewinne" kłamstewka nikogo jednak nie krzywdzą, wręcz wypowiadamy je w dobrych intencjach. Po czym jednak rozpoznać rasowego kłamcę i manipulanta? Okazuje się, że popularne sposoby analizowania takich zachowań jak np. unikanie wzroku, to tylko mit.

Spis treści:
- Największe mity dotyczące kłamców
- "Mówiłem tak? Nie pamiętam"
- "Robisz z igły widły"
- "Tylko żartowałam"
- "Nie mam czasu teraz o tym rozmawiać"
- "Źle to zapamiętałaś"
- "Nie kłóćmy się o to"
- "Myślałam, że mi ufasz"
Największe mity dotyczące kłamców
Najczęstsze mity dotyczące "wykrywania" kłamców zdradził w wywiadzie dla Interia Zdrowie Thomas Erikson, znany szwedzki psycholog komunikacji społecznej, autor książki "Otoczeni przez kłamców". Podkreśla on, że uniwersalne zasady rozpoznawania kłamców na podstawie mowy ciała są tak naprawdę bezużyteczne. Mitem jest np. że osoba, która nie patrzy nam w oczy, na pewno kłamie. Albo mija się z prawdą, jeśli często mruga albo jej wzrok ucieka w lewy górny róg pola widzenia. Nerwowe zaplatanie rąk też o niczym nie świadczy.
Szwedzki ekspert zwraca uwagę, że to naturalne ludzkie zachowania, niekoniecznie związane z kłamaniem, ale też z wieloma emocjami: podekscytowaniem, zdenerwowaniem, zakłopotaniem. Poza tym psycholog podkreśla, że wytrawny kłamca czy psychopata potrafi kłamać jak z nut, patrząc nam prosto w oczy. Mijanie się z prawdą możemy wykryć jedynie u osoby, którą dobrze znamy i widzimy konkretne zmiany w jej dotychczasowym zachowaniu, sposobie bycia i mówienia. Inni eksperci zajmujący się tym zjawiskiem, zdradzają, że warto zwracać uwagę także na niektóre frazy wypowiadane przez bliskie nam osoby.
"Mówiłem tak? Nie pamiętam"
Zasłanianie się brakiem pamięci to częsta zagrywka niedoświadczonych kłamców. Ci zaprawieni w bojach dokładnie analizują, co i kiedy powiedzieli, nie pozwalając zapędzić się w kozi róg. Jednak niejasne tłumaczenia i zaprzeczanie słowom, które padły, to wyraźny sygnał mijania się z prawdą. Efekt? Prędzej ty poczujesz wyrzuty sumienia o ciągłe dopytywanie, niż kłamca przyzna się do mówienia nieprawdy.
"Robisz z igły widły"
Sprowadzanie kłamstwa do nic nieznaczącego incydentu to kolejny uwielbiany przez łgarzy zabieg. W ten sposób chcą cię zmanipulować i podważyć twoje własne uczucia i przekonania. W końcu możesz zacząć się zastanawiać, czy rzeczywiście nie wyciągasz zbyt pochopnych wniosków. Przecież każdemu może się zdarzyć mała wpadka i niedotrzymanie obietnicy.

"Tylko żartowałam"
Bliska osoba zapewniła, że pojedzie z tobą do rodziny na święta albo posprząta dom, ale nic z tego nie wyszło? Kłamca często zasłania się stwierdzeniem, że "tylko żartował". To kolejny sposób na testowanie granic i unikanie przyznania się do winy czy braku odpowiedzialności.
"Nie mam czasu teraz o tym rozmawiać"
Partnerka miała wczoraj spotkać się z koleżanką, ale tę koleżankę spotkałeś w tym czasie w zupełnie innej części miasta? Tak jawne kłamstwo jest trudne do zatuszowania, więc jedyną formą obrony jest ucieczka i zyskanie czasu. Najprawdopodobniej na wymyślenie kolejnego kłamstwa.
"Źle to zapamiętałaś"
Podważanie twoich przekonań to kolejna manipulacja stosowana przez nałogowych łgarzy. W ten sposób próbują odwrócić kota ogonem i za wszelką cenę sprawić, że to ty poczujesz się winną całego zamieszania.
"Nie kłóćmy się o to"
Kłamcy często bagatelizują i racjonalizują swoje mijanie się z prawdą. Sami przed sobą tłumaczą, że kierują nimi dobre pobudki, a niewinne kłamstewko jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Mówiąc "nie ma sensu się o to kłócić", gdy przyłapujesz ich na kłamstwie, to nic innego jak sprytna zamiana ról - teraz to ty jesteś podżegaczem awantury, a oni ofiarami nieporozumienia.
"Myślałam, że mi ufasz"
Kiedy kłamcy brakuje już argumentów albo pomysłów, jak wyjść z twarzą z trudnej sytuacji, zaczyna grać na uczuciach i emocjach. Odwoływanie się do zaufania to cios poniżej pasa, niestety często skuteczny.
Chcesz lepiej zrozumieć siebie i innych? Poznaj sprawdzone porady dotyczące inteligencji emocjonalnej, typów osobowości i relacji międzyludzkich. Zajrzyj na kobieta.interia.pl/psychologia












