Naukowcy odkryli, co nam daje najwięcej szczęścia. To nie miłość ani pieniądze
Refleksje na temat szczęścia towarzyszą nam od stuleci - filozofowie od wieków próbowali rozwiązać tę zagadkę. Zgadzali się jednak co do jednego - szczęście to coś więcej niż krótka chwila radości. Wręcz przeciwnie - to trwała postawa wobec świata, dobry sposób życia czy postępowanie w zgodzie z naturą i sumieniem. Dziś często mylimy szczęście z dobrobytem, spełnianiem zachcianek czy po prostu przyjemnym i lekkim życiem. Naukowcy z Kanady i Wielkiej Brytanii odkryli, co tak naprawdę przynosi nam największą radość z życia.

Spis treści:
- Jak naukowcy sprawdzili, co daje nam najwięcej szczęścia?
- Sekret codziennego szczęścia
- Dlaczego "pieniądze szczęścia nie dają"?
Jak naukowcy sprawdzili, co daje nam najwięcej szczęścia?
Badaniami nad poczuciem szczęścia zajął się zespół naukowców z Simon Fraser University. Przeanalizowali oni odpowiedzi ponad 1200 dorosłych osób z Kanady i Wielkiej Brytanii, zwracając szczególną uwagę na ich emocje oraz zaspokojenie trzech podstawowych potrzeb psychologicznych - autonomii, kompetencji i przynależności. Wyniki okazały się nieco zaskakujące - okazało się, że dla poczucia szczęścia w życiu wcale nie jest kluczowa miłość czy pieniądze.
Sekret codziennego szczęścia
Badania wykazały, że to autonomia, a więc poczucie wolności, daje nam w życiu największe poczucie szczęścia. Swoboda w podejmowaniu decyzji wpływa lepiej na codzienne zadowolenie z życia niż nawet bardzo pozytywne doświadczenia i emocje. Mało tego - wartościowe aspekty życia, takie jak dobre relacje, rodzina czy zadowalający stan finansów bywają przyćmione przez brak autonomii. Krótko mówiąc - jeśli nie czujemy się panami samych siebie, to nawet rodzina czy pieniądze nie dadzą nam satysfakcji z życia.

Dlaczego "pieniądze szczęścia nie dają"?
Na to pytanie odpowiedział Dan Gilbert, psycholog z Harvardu, który od lat zajmuje się badaniami nad tzw. hedoniczną adaptacją. Mamy z nią do czynienia, gdy nagle się bogacimy, kupujemy nowy dom czy samochód. Przez krótki czas odczuwamy wówczas euforię, ale wkrótce nowa rzeczywistość staje się "normą". Radość maleje już w ciągu ok. 3 miesięcy, a później osiąga stan wyjściowy. "Długo i szczęśliwie" zdarza się tylko wtedy, gdy zostało ci trzy minuty życia - mówi psycholog.
Gilbert podkreśla, że stałe poczucie szczęścia możemy osiągnąć jedynie przez zadowalającą codzienność - dobre relacje, wolny czas i właśnie autonomię. Cenną wskazówką jest też unikanie zjawisk i bodźców, które odbierają nam radość - toksycznych znajomych, przewlekłego stresu czy pracy, której nie cierpimy.
Poznaj sekrety psychologii, które pomagają zrozumieć siebie i innych, poprawić relacje i wykorzystać potencjał umysłu w praktyce. Wejdź na kobieta.interia.pl/psychologia










