Psycholog szkolny też potrzebuje wsparcia. Jak naprawdę wygląda jego praca?

Psycholog szkolny ma pomagać, ale kto pomoże jemu? O kulisach pracy w szkołach państwowych
Psycholog szkolny ma pomagać, ale kto pomoże jemu? O kulisach pracy w szkołachCanva ProINTERIA.PL

Spis treści:

  1. "Zmiany w szkołach mają pomóc dzieciom. Ekspertki wskazują, czego wciąż brakuje"
  2. Psycholog szkolny nie rozwiąże wszystkich problemów. Gdzie kończy się pomoc szkoły?
  3. Psycholog nie może tylko gasić pożarów. Potrzebna jest profilaktyka
  4. Więcej specjalistów nie zawsze oznacza więcej pomocy. Tak wygląda sytuacja w szkołach
  5. Psycholog szkolny nie siedzi tylko w gabinecie. Tak wygląda jego praca od kuchni
  6. Szkoła czy prywatny gabinet? Psychologowie coraz częściej łączą kilka miejsc pracy
  7. Młodzi psychologowie uczą się pracy dopiero w szkole
  8. Złość, lęk, samotność. Z czym dzieci przychodzą dziś do psychologa?
  9. "On z tego wyrośnie". Co, gdy rodzic nie widzi problemu dziecka?
  10. "Jedna rozmowa i koniec". Matka o pomocy psychologicznej w szkole

"Zmiany w szkołach mają pomóc dzieciom. Ekspertki wskazują, czego wciąż brakuje"

Dwie kobiety siedzą na podłodze obok siebie, jedna z nich patrzy w stronę aparatu, druga skupia się na otwartym laptopie, w tle biała półka z książkami i zielona roślina.
Psycholożki - Aleksandra Świdzikowska i Małgorzata Bojanko"I weź tu się dogadaj"materiały promocyjne

Psycholog szkolny nie rozwiąże wszystkich problemów. Gdzie kończy się pomoc szkoły?

Natomiast trudno powiedzieć, że system w pełni odpowiada na wszystkie potrzeby dzieci i młodzieży. Potrzeby są bardzo różne i coraz bardziej złożone, a możliwości szkoły są jednak ograniczone. Psycholog szkolny nie jest terapeutą dostępnym dla każdego dziecka przez cały czas - ma określony wymiar godzin, dużą liczbę uczniów i wiele obowiązków poza bezpośrednią pracą z dzieckiem.
dodaje Agnieszka Przybysz
Dlatego powiedziałabym, że system odpowiada na część potrzeb dzieci i zdecydowanie jest potrzebny, ale nie jest w stanie samodzielnie odpowiedzieć na wszystkie problemy. Potrzebujemy zarówno dobrze funkcjonującej pomocy w szkole, jak i sprawnej współpracy z poradniami oraz specjalistami poza systemem oświaty.
mówi Agnieszka Przybysz

Psycholog nie może tylko gasić pożarów. Potrzebna jest profilaktyka

Kobieta w okularach wręcza przedmiot siedzącej uczennicy, obok drugi uczeń w czerwonej bluzie pracuje przy swoim biurku.
Z jakimi wyzwaniami mierzą się psychologowie szkolni?123RF/PICSEL

Więcej specjalistów nie zawsze oznacza więcej pomocy. Tak wygląda sytuacja w szkołach

Dlatego samo zwiększenie liczby etatów nie mówi nam jeszcze wszystkiego. Ważne jest również, na ile dzieci przypada jeden specjalista, w jakim wymiarze pracuje i ile czasu rzeczywiście może przeznaczyć na bezpośrednią pracę z uczniem. Możemy mieć psychologa zatrudnionego w szkole, ale jeżeli jest on tam tylko kilka godzin w tygodniu i ma pod opieką bardzo dużą liczbę uczniów, jego możliwości są siłą rzeczy ograniczone.
dodaje Agnieszka Przybysz
Warto też zwrócić uwagę na rotację specjalistów. Jeżeli psycholog czy pedagog z różnych powodów odchodzi z placówki, jego miejsce zajmuje kolejna osoba, z którą dziecko musi od nowa zbudować relację i poczucie bezpieczeństwa. Czasami oznacza to również konieczność ponownego poznania potrzeb dziecka i budowania od początku tego, co z poprzednim specjalistą udało się już wypracować. Dla części dzieci taka zmiana może być szczególnie trudna i wpływać na ciągłość udzielanego wsparcia.
podkreśla psycholog

Psycholog szkolny nie siedzi tylko w gabinecie. Tak wygląda jego praca od kuchni

Dlatego powiedziałabym, że szkoła daje możliwość regularnego i systematycznego wspierania dziecka, ale nie jest miejscem, w którym można zastąpić długoterminową terapię prowadzoną w gabinecie. Te dwa rodzaje pomocy mają trochę inny charakter i mogą się wzajemnie uzupełniać.
dodaje psycholog, Agnieszka Przybysz

Szkoła czy prywatny gabinet? Psychologowie coraz częściej łączą kilka miejsc pracy

Dwa designerskie fotele z drewnianymi nogami ustawione wokół małego stolika z chusteczkami i książkami, w jasnym, przytulnym wnętrzu z dużymi oknami i zielonymi roślinami.
Psycholog szkolny ma pełne ręce pracy. Kto daje mu przestrzeń na pomaganie?Canva ProINTERIA.PL

Młodzi psychologowie uczą się pracy dopiero w szkole

Złość, lęk, samotność. Z czym dzieci przychodzą dziś do psychologa?

Dwie kobiety siedzące przy biurku, wspólnie omawiające treści na tablecie, obok leżą notatki i okulary.
Dzieci obecnie mierzą się z różnymi problemami. Co na to psycholog szkolny?123RF/PICSEL

"On z tego wyrośnie". Co, gdy rodzic nie widzi problemu dziecka?

"Jedna rozmowa i koniec". Matka o pomocy psychologicznej w szkole

Co więcej, gdyby nie ówczesny chłopak córki, prawdopodobnie nawet nie dowiedziałabym się, że sama próbowała szukać pomocy w szkole
mówi Natalia
Problem nie polegał na tym, że do specjalisty nie można było się dostać. Problem polegał na tym, że ani w szkole podstawowej, ani w liceum nie pojawiło się później realne zainteresowanie sprawą
wyjaśnia mama dziewczyny
Ostatecznie córka otrzymała pomoc prywatnie. Dziś, jako 19-latka, ma rozważyć diagnozę w kierunku spektrum autyzmu, prawdopodobnie w obrazie wysokiego funkcjonowania. I właśnie to jest dla mnie najbardziej poruszające. Gdyby jej trudności zostały wcześniej zauważone i odpowiednio zaopiekowane, być może mogłaby uniknąć wielu frustracji i trudnych doświadczeń. Ja z kolei, jako rodzic, mając wcześniej większą wiedzę o jej potrzebach i sposobie funkcjonowania, mogłabym inaczej organizować świat wokół niej i lepiej ją wspierać
podkreśla Natalia
Prof. Maciej Pilecki: „Około 25% dzieci i nastolatków wymaga wsparcia z powodu trudności emocjonalnych”INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?