Spis treści:
- Trudna sztuka związku. Jakie pary mają szansę na stabilną relację?
- Wyjdź i baw się dobrze ze znajomymi. Brak zazdrości i lęku podczas przebywania osobno
- Kłótnie w związku. Niszczą, czy budują trwałość i zaufanie?
- Zaangażowanie. Bez tego ani rusz
Trudna sztuka związku. Jakie pary mają szansę na stabilną relację?
Bezpieczeństwo, zaufanie i przyjaźń uchodzą nierzadko za podwaliny dobrego związku. W udanych relacjach oboje partnerów czują się bezpiecznie emocjonalnie, są ze sobą zżyci, a przez to czują się komfortowo w swoim towarzystwie. Jednak dla wielu z nas związki romantyczne mogą wydobyć na światło dzienne nasze najgłębsze kompleksy i coś zaczyna się psuć między dwojgiem ludzi, gdy do głosu dochodzi strach, niepewność, lęk i zazdrość.
Psycholożka Uniwersytetu Harvard, współpracująca z portalem CNBC, dr Cortney Warren, która pracuje z parami, podkreśla w swoich badaniach, że poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego w związku zaczyna się od postrzegania siebie jako osoby godnej miłości i zaufania, a także od tego, że partner jest akceptujący, troskliwy i naprawdę zaangażowany, nawet gdy pojawiają się trudności we wspólnym życiu.
Zauważanie codziennych drobnostek, dziękowanie sobie za zaangażowanie, podkreślanie, że widzimy, że partner robi coś dla nas lub dla dobra związku, buduje przywiązanie i poczucie, że jest się ważnym, a to z kolei redukuje poczucie niepewności.
Poczucie bezpieczeństwa z kolei w związku oznacza, że nigdy nie musimy ukrywać tego, jacy jesteśmy naprawdę. Czujemy się swobodnie, będąc otwartym, rozmawiając o bolesnych lub trudnych tematach, ponieważ ufamy, że partner zareaguje ze współczuciem, zrozumieniem, empatią, a nie osądem. Dlatego za to też możemy sobie dziękować, podkreślając tym samym, ze to dostrzegamy.
"Dziękuję, że kochasz mnie taką, jaka jestem", "Doceniam to, że mogę być sobą w twojej obecności" - proponuje takie zwroty na tę okazję dr Warren.
Zaufanie to fundament bezpieczeństwa emocjonalnego. Partnerzy powinni wierzyć, że słowa i czyny partnera są ze sobą spójne, niezależnie od tego, czy jesteście razem, czy osobno. To trudna sztuka, wymagająca od obydwu osób szczerości i transparentności we wszystkim, co robią podczas wspólnego życia.
Podkreślenie w rozmowie, że ufamy w intencje i słowa, a także i czyny drugiej osoby, buduje w niej odpowiedzialność za to, co mówi i robi.
Stwierdzono również w badaniach (Wieselquist, Rusbult, Foster i Agnew, 1999), że zaufanie wiąże się z zaangażowaniem i stabilnością relacji. W tym przypadku zaufanie obejmuje przewidywalność, czyli przekonanie, że zachowanie partnera jest spójne, lub że można na nim polegać, jeśli chodzi o uczciwość i rzetelność, a także wiarę, że partner jest zmotywowany do reagowania i troski.
Zaufanie wiąże się także z tym, na co wzajemnie pozwalamy sobie w związku.
"Jesteśmy zespołem i wierzę, że chcesz tego, co najlepsze dla nas obojga" - powiedzenie tego zdania sprawia zdaniem dr Warren, że partnerzy czują się zaangażowani w tę relację.
"Damy sobie radę"- to także słowa, które budują wspólnotę w związku.
Dr Warren mówi o tym, że co by się nie działo, dwoje ludzi jest w tej sytuacji razem i może na siebie liczyć. Ponadto nawet pary o najwyższym poziomie bezpieczeństwa emocjonalnego miewają konflikty. To, co wyróżnia pary o wysokim poziomie zaufania według badań, to sposób, w jaki sobie radzą z napotkanymi trudnościami. Nie panikują, ani nie grożą odejściem podczas nieporozumień, ponieważ wierzą, że związek przetrwa każdą burzę.
Wyjdź i baw się dobrze ze znajomymi. Brak zazdrości i lęku podczas przebywania osobno

Ludzie, którzy ufają swoim partnerom, nie czują się zagrożeni podczas rozłąki. Szanują wzajemną potrzebę niezależności, wiedząc, że to wzmacnia związek, ale to nie wyklucza pojawienia się tęsknoty podczas rozłąki. To może być wyzwaniem na początku relacji, dlatego warto nad tym pracować i okazywać sobie wzajemne oznaki, że myślimy o drugiej osobie, gdy jesteśmy osobno.
Krótki SMS podczas chwilowej rozłąki o treści "tęsknię za tobą", będzie doskonałą oznaką, że tak właśnie jest.
"Tęsknota za kimś nie oznacza, że jesteś nachalny" - zdaniem dr Warren oznacza, że para jest ze sobą połączona nawet, gdy nie jest razem.
Dodatkowo, gdy wychodzimy do innych ludzi, czy to w parze, czy co osobno, pojawia się funkcjonowanie w sieci społecznej. Pary są osadzone w sieciach społecznych, które wpływają na nie na wiele sposobów. Na przykład, oczekuje się, że wspierająca sieć społeczna pomoże parom pozostać razem i uchroni je przed rozpadem. Stwierdzono w badaniach dr Felmlee w 1995 roku, że kontekst społeczny ma stosunkowo duży i wielopłaszczyznowy wpływ na charakter interakcji między partnerami i stabilność związku. W szczególności istnienie i akceptacja sieci społecznych może mieć pozytywny wpływ na stabilność związku.
Bezpieczne relacje dają przestrzeń na trudne rozmowy, a rozmowy w drugą stronę - budują bezpieczną i trwałą relację. To ma związek z kolei z komunikowaniem swoich potrzeb, myśli, emocji, a także lęków i obaw, daje przestrzeń do dyskusji, wyjaśniania nieścisłości.
To wyklucza niebezpieczeństwo nieporozumień i niedopowiedzeń. Niekiedy druga osoba nie jest w stanie zauważyć tego, co nam sprawia przykrość lub wpędza nas w niepokój, czy zazdrość. Może robić to zupełnie nieświadomie.
Kłótnie w związku. Niszczą, czy budują trwałość i zaufanie?

Bez wybuchających bez przerwy kłótni lub bez cichych dni pełnych urazy, związek ma większą szansę na przetrwanie.
Badania pod przewodnictwem dr Diane Felmlee z 1990 roku, dotyczące związku konfliktów ze stabilnością relacji przyniosły sprzeczne wyniki. Według Felmlee poziom konfliktu nie był istotnie związany ze stabilnością relacji. Z drugiej strony, naukowcy Murray, Holmes i Griffin w 1996 roku, odkryli, że w stabilniejszych związkach poziom konfliktów był niższy, gdy kontrolowano pozytywne złudzenia dotyczące relacji. Podobnie dr Gottman i Levenson wykazali, że negatywne interakcje i negatywne style komunikacji, czyli postawa obronna, przyczyniają się do czynników ryzyka niestabilności relacji.
Konfliktów jednak nie da się uniknąć, ale ważne jest jak do nich podchodzimy jako para i jak one wyglądają. Chociaż częste lub intensywne konflikty z pewnością mogą nadwyrężyć związek, badania sugerują, że sposób, w jaki pary się kłócą, a nie tylko obecność konfliktu, ma kluczowe znaczenie dla trwałości związku. Zdrowe rozwiązywanie konfliktów, charakteryzujące się skuteczną komunikacją i wzajemnym szacunkiem, może faktycznie wzmocnić związek, podczas gdy słabe zarządzanie konfliktami może go zniszczyć.
Kluczowym czynnikiem sukcesu w związku jest równowaga między pozytywnymi i negatywnymi interakcjami, zwłaszcza w czasie konfliktów. Badania naukowe pod przewodnictwem dr Gottman nad związkami, które zostały opisane w książce "Dlaczego małżeństwa odnoszą sukces lub porażkę", wskazują, że "magiczny stosunek" pięciu pozytywnych interakcji na jedną negatywną często wiąże się ze szczęściem par.
Poza tym w trakcie kłótni z partnerem kluczowa jest także skuteczna komunikacja, która polega na jasnym wyrażaniu potrzeb, aktywnym słuchaniu partnera i okazywaniu empatii w razie nieporozumień, a także wzajemny szacunek. Nawet w trakcie nieporozumień zachowanie szacunku dla uczuć i punktu widzenia partnera jest kluczowe, aby zapobiec eskalacji i szkodom.
Wszystko to jednak wymaga świadomego wysiłku i oznacza nauczenie się najpierw akceptowania siebie, dostrzegania partnera takim, jakim jest naprawdę, oraz zobowiązanie się do wspólnego rozwoju z czasem. Taki związek i używanie wymienionych przed dr Warren zwrotów to ciągła praca i chęć doskonalenia siebie samych oraz relacji.
Zaangażowanie. Bez tego ani rusz

Badania wskazują, że zaangażowanie w związkach romantycznych jest silnym predyktorem stabilności związku i pozytywnych rezultatów Jest powiązany z zachowaniami takimi jak współzależność poznawcza i prozwiązkowe reakcje na niezadowolenie . Na zaangażowanie wpływa również satysfakcja ze związku, poczynione inwestycje i postrzegane alternatywy.
Dobrowolne trwanie w związku było w badaniach Drigotas i Rusbult w 1992 roku niezawodnie powiązane z silnym zaangażowaniem. Stwierdzono również, że zaangażowanie wiąże się z różnymi rzekomymi zachowaniami podtrzymującymi związek, takimi jak tendencja do unikania alternatyw, gotowość do poświęceń i akceptowanie złych zachowań, co z kolei stwierdził zespół naukowców Rusbult, Verette, Whitney, Slovik i Lipkus w 1991 roku.
Badania konsekwentnie dowodzą, że wyższy poziom zaangażowania wiąże się z większą stabilnością związku, bardziej konstruktywnymi reakcjami na konflikty i mniejszym prawdopodobieństwem rozpadu związku.














