Ten sposób mówienia może zdradzać wyższy poziom inteligencji. To cechuje geniuszy
Wydaje nam się, że geniusza najłatwiej rozpoznać po potoku skomplikowanych słów i błyskotliwych ripostach sypanych jak z rękawa. W popkulturze inteligent to często ktoś głośny, cyniczny i wszechwiedzący. Jednak badania pokazują nieco inną rzeczywistość. Współczesna psychologia oraz badania nad inteligencją emocjonalną dowodzą, że osoby o wybitnym umyśle mogą komunikować się w zupełnie inny, znacznie subtelniejszy sposób. Co zdradza wyższy poziom inteligencji?

Spis treści:
- Efekt skanowania pokoju. Dlaczego inteligentni najpierw obserwują?
- Rezygnacja z całkowitej pewności względem wypowiedzi
- Architektoniczne "myślenie na głos" i pamięć robocza
Kiedy myślimy o osobie inteligentnej, w naszych myślach uruchamia się gotowy zestaw zakorzenionych schematów. Książki i filmy przez lata karmiła nas konkretnymi, przerysowanymi wizerunkami geniuszy. Z jednej strony reżyserzy oraz pisarze lubią pokazywać ich jako pewnych siebie ekstrawertyków, których sarkazm potrafi w sekundę zawstydzić i zmiażdżyć każdego rozmówcę.
Z drugiej strony mamy obraz genialnego samotnika, który w towarzystwie zamienia się w encyklopedycznego "wiem wszystko". Jednak psychologia nie do końca zgadza się z tym obrazem, oczywiście nie oznacza to, że osoby genialne nigdy nie wpiszą się do tych schematów, niemiej jest to zdecydowanie bardziej złożone.
Efekt skanowania pokoju. Dlaczego inteligentni najpierw obserwują?
Psycholingwistyka - nauka badająca związek między językiem a psychiką - dowodzi, że sposób, w jaki konstruujemy codzienne wypowiedzi, jest bezpośrednim odzwierciedleniem inteligencji. Psychologowie często wskazują, że pierwszym i wyraźnym sygnałem wysokiej inteligencji jest zasada: najpierw obserwuj, potem mów. Osoby o wyższym IQ bardzo rzadko od razu próbują zdominować rozmowę. Przy czym nie jest to nieśmiałości, czy braku pewności siebie - wręcz przeciwnie. To właśnie efekt skanowania pokoju. Wynika to z tego, że taka osoba "zbiera dane". Mapuje dynamikę grupy, bada nastroje, wyłapuje ukryte intencje oraz ocenia poziom rozmowy. Słucha uważnie nie po to, by tylko doczekać się swojej kolejki, ale by w pełni pojąć kontekst dialogu.
To zachowanie zostało zbadane przez wielu naukowców. Laureat Nagrody Nobla, Daniel Kahneman, w swojej teorii opisanej w książce "Pułapki myślenia" udowodnił, że ludzki mózg przetwarza informacje za pomocą dwóch odrębnych systemów:
- System 1, czyli szybki działa automatycznie i impulsywnie. To on odpowiada za natychmiastowe wypowiadanie pierwszych skojarzeń oraz opinii.
- System 2, czyli wolny jest leniwy, ale za to analityczny, racjonalny i wymagający głębokiego wysiłku umysłowego.
Większość ludzi w codziennych rozmowach polega na pierwszym systemie, odpowiadając natychmiast, pod wpływem emocji. Z kolei osoby o ponadprzeciętnych zdolnościach poznawczych charakteryzują się wyższym wskaźnikiem tzw. refleksji poznawczej. Zjawisko to zbadał m.in. psycholog Shane Frederick, twórca Testu Refleksji Poznawczej (CRT). Wskazał on, że osoby o wyższym poziomie inteligencji posiadają zdolność do szybkiego zablokowania reakcji Systemu 1. Świadomie dają swojemu mózgowi czas na uruchomienie Systemu 2.

Rezygnacja z całkowitej pewności względem wypowiedzi
Osoby o wysokich możliwościach poznawczych rzadko używają języka skrajności. W ich słowniku bardzo trudno znaleźć słowa takie jak: zawsze, nigdy, wszyscy, na pewno. Zamiast tego naturalnie wprowadzają do swoich wypowiedzi tak zwane operatory modalne i język prawdopodobieństwa (prawdopodobnie, to zależy, z dużą dozą prawdopodobieństwa, w tym konkretnym kontekście). Wynika to z tzw. złożoności poznawczej. Umysł widzi świat jako sieć naczyń połączonych i zależności, a nie jako czarno-białą tablicę. Taki sposób mówienia nie jest wyrazem niezdecydowania, lecz precyzji intelektualnej.
Dowodzą tego również inne badania, w tym te prowadzone przez Justina Krugera i Davida Dunninga z Cornell University. Badacze wskazali, że ludzie o niskich kompetencjach nie potrafią obiektywnie ocenić własnych braków, więc są częściej przekonani co do własnej nieomylności, co może przekładać się na mocne forsowanie swoich opinii i pomysłów. Z kolei ludzie o wysokim IQ mają świadomość tego, jak wiele jeszcze nie wiedzą, co naturalnie gasi w nich potrzebę "wygrywania" każdego sporu.
Interesujące w tym kontekście były także badania pod kierownictwem prof. Marka R. Leary'ego z Duke University nad pokorą intelektualną. Naukowcy dowiedli, że osoby o wysokich zdolnościach poznawczych wykazują niesamowitą otwartość na perspektywę innych ludzi. Potrafią słuchać bez oceniania, nie traktują odmiennych opinii jako osobistego ataku i modyfikują swój język tak, aby budować mosty, a nie wznosić mury.
Architektoniczne "myślenie na głos" i pamięć robocza
Przeciętny człowiek budują długą wypowiedź często gubi wątek, a dygresje dominują nad głównym tematem, wtedy puenta rozmywa się w chaosie. U osób z wysokim IQ zauważalne jest zjawisko, które w psycholingwistyce nazywa się zaawansowanym makroplanowaniem globalnym. Nawet mówiąc zupełnie spontanicznie, tacy ludzie podświadomie używają werbalnych drogowskazów np.:
- po pierwsze;
- po drugie;
- a to prowadzi nas do wniosku.
Badania nad psychologią języka m.in. autorstwa dr Randi Martin z Rice University czy analizy zespołu Benjamina Swetsa dowodzą, że osoby o wyższych zdolnościach poznawczych planują swoje wypowiedzi na poziomie całych struktur (globalnie), a nie tylko pojedynczych fraz (lokalnie).

Podczas gdy przeciętny mówca składa zdanie słowo po słowie, mózg osoby o wysokim IQ wykonuje pracę dwutorowo. Badania prof. Randalla Engle'a nad inteligencją wykazują, że kluczem do wysokiego IQ jest zdolność do utrzymania w pamięci puenty mimo pojawiających się wokół dygresji. W efekcie ich mózg potrafi jednocześnie generować treść bieżącego zdania i planować cały wywodu o kilka kroków do przodu. Dla słuchacza ich wypowiedzi - choć długie i złożone - brzmią jak dobrze zredagowany artykuł, a nie chaotyczny strumień świadomości.










