"Życzę ci, żebyś wreszcie ułożyła sobie życie". Jak reagować na takie słowa przy opłatku?
Każdy zna to uczucie - odrobina niepewności, wzruszenie, czasem strach przed tym, co usłyszymy z ust najbliższych. Dzielenie się opłatkiem to tradycja symbolizująca miłość, pojednanie i przebaczenie. I rzeczywiście jest świetną możliwością, by okazać bliskim uczucia, pokazać troskę, wzmocnić osłabioną w ciągu roku więź. Niestety życzenia wigilijne mogą też ranić i doprowadzić do łez, o czym opowiadają bohaterowie tego tekstu. Jak asertywnie i w poszanowaniu drugiej osoby radzić sobie w takich sytuacjach zdradza Małgorzata Godlewska, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Spis treści:
- "Dopiero kilka lat temu do rodziny dotarło, że żadnego ślubu ani dzieci nie będzie"
- Jak reagować na niechciane życzenia świąteczne? Wskazówki od psychologa
- Czy szczere, ale intymne życzenia warto składać przy opłatku?
- Jak złożyć dobre życzenia wigilijne?
"Dopiero kilka lat temu do rodziny dotarło, że żadnego ślubu ani dzieci nie będzie"
42-letnia Agnieszka nie wspomina zbyt dobrze świąt spędzanych w domu rodzinnym
- To był taki klasyk, jak tylko skończyłam studia i przyprowadziłam do domu chłopaka, w każde święta słyszałam z ust rodziców, ciotek i wujków "kiedy ślub". Gdy po 30. zamieszkaliśmy z Wojtkiem w mieszkaniu na kredyt i ostatecznie rozwialiśmy nadzieję na jakąkolwiek formalizację związku, rodzina postanowiła regularnie życzyć nam przy opłatku dziecka. Nie pomagały rozmowy ani kłótnie, oni wszyscy przecież chcą dla nas tego co najlepsze. Dopiero kilka lat temu, jak zaczęłam zbliżać się do 40., do rodziny dotarło, że żadnego ślubu ani dzieci nie będzie.
Dla wielu osób przyjmowanie świątecznych życzeń jest niekomfortowe, bo tak naprawdę słyszą w nich cudze oczekiwania i presję - by założyć rodzinę, kupić mieszkanie, znaleźć pracę czy skończyć studia.
Potwierdza to 28-letnia Małgosia, która otwarcie mówi, że nie cierpi świątecznych życzeń. - Od kilku lat przy łamaniu się opłatkiem słyszę, bym "ułożyła sobie życie". Najzwyczajniej w świecie robi mi się wtedy przykro, bo odbieram to tak, że moje obecne życie, skoro nie mam chłopaka, jest niewiele warte.
Jak reagować na niechciane życzenia świąteczne? Wskazówki od psychologa
- Jeśli spodziewamy się życzeń, które mogą zrobić nam przykrość czy obrazują nasze deficyty, to warto wcześniej przygotować sobie, co powiedzieć. Asertywna reakcja pozwoli zadbać o własne granice, ale ważne, by zrobić to z poszanowaniem drugiej osoby, by nasze relacje mogły być poprawne w przyszłości. Można np. powiedzieć: "Dziękuję, ale to nie jest to, czego pragnę w najbliższej przyszłości. Ciociu, jeśli chcesz mi życzyć czegoś na święta, to ja najbardziej potrzebuję tego i tego" - radzi Małgorzata Godlewska.
Święta bywają też trudne dla osób, które nie mają zbyt dobrych relacji z rodziną. Wigilijne spotkania często w pigułce pokazują tłumione emocje, nagromadzone żale czy zwyczajny brak bliskości. Trudno oczekiwać, że najbardziej wyjątkowy dzień w roku magicznie coś odmieni. Jeśli chcemy, by nadchodzące święta były lepsze, postarajmy się o to wcześniej.
- Jeśli obawiamy się świątecznych spotkań z rodziną, warto już na początku grudnia złożyć wizytę, np. odwiedzić babcię, powiedzieć więcej o swoim życiu, planach. Być może nasi bliscy po prostu czegoś nie wiedzą. A nawet jeśli czegoś nie akceptują, to łatwiej jest o tym porozmawiać w cztery oczy niż w obecności całej rodziny. Ważne, by wprost zakomunikować swoje potrzeby i poprosić o ich uszanowanie - mówi Małgorzata Godlewska.
Czy szczere, ale intymne życzenia warto składać przy opłatku?
Karolina na Wigilii chciała złożyć szwagierce szczere i płynące z serca życzenia - by spełniły się jej największe marzenia. Choć nie padł żaden konkret, obie wiedziały, że chodzi o pragnienie drugiego dziecka. - Szwagierka tak bardzo się wzruszyła, że musiała wyjść do łazienki, by się uspokoić, a od tego czasu zaczęła nas unikać. Do dziś nie wiem, czy odebrała to jako przytyk czy po prostu zawstydziła się swoich emocji. Mam jednak nauczkę, by nie składać aż tak osobistych życzeń - mówi Karolina.
Ekspertka z Uniwersytetu SWPS radzi, by tego typu życzenia uzależnić od wiedzy i wyczucia.
- Bardzo ważne potrzeby, które z jakichś względów nie mogą być zrealizowane, wywołują silne emocje, życzenia ich realizacji mimo dobrych chęci mogą być bolesne, dlatego warto być ostrożnym. Liczy się nie tylko to, jak bliska jest to nam osoba i w jaki sposób to odbierze, ale też czas i miejsce. Tak poruszające życzenia, kiedy za chwilę mamy zasiąść do stołu albo pomagać w kuchni, mogą być zbyt dużym wyzwaniem, a nawet obciążeniem. Może warto wybrać inny czas, by porozmawiać i kogoś wesprzeć.

Jak złożyć dobre życzenia wigilijne?
Jeśli nie znamy kogoś zbyt dobrze, w dobrym tonie jest złożenie klasycznych życzeń - zdrowia, szczęścia, pomyślności czy spełnienia marzeń. W przypadku bliskich osób, warto pokusić się o bardziej spersonalizowane życzenia.
- Jeżeli wiemy, że ktoś się czymś interesuje, o czymś myśli, zabiega o coś, coś jest dla niego ważne, to można tego życzyć. Warto zacząć od tego, że mamy nadzieję, że spełnią się największe potrzeby danej osoby. W ten sposób nakierowujemy się na drugiego człowieka i unikamy tego, czego sami nie chcielibyśmy usłyszeć podczas dzielenia się opłatkiem - podkreśla Małgorzata Godlewska.
Jeśli dopiero zaczynasz świąteczne przygotowania, zajrzyj do naszych wskazówek i zobacz, jak w prosty sposób wprowadzić do domu więcej spokoju, ciepła i dobrej organizacji. Kilka drobnych kroków wystarczy, by poczuć, że wszystko zaczyna układać się idealnie. Zajrzyj na kobieta.interia.pl i zacznij tworzyć atmosferę, którą poczują wszyscy domownicy.











