Reklama

Reklama

Co jesteś w stanie zrobić dla niego... a on dla ciebie?

Wytatuowałam sobie na szyi jego imię, Alicja 18 lat

Reklama

Ala tak kocha swojego chłopaka, że postanowiła zrobić mu na urodziny niespodziankę...

Mateusz jest dla mnie wszystkim. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, więc postanowiłam zrobić mu na urodziny nietypowy prezent - wytatuowałam sobie na szyi jego imię. Nie przejmowałam się rodzicami: mam długie włosy, więc wiedziałam, że mogę spokojnie ukrywać przed nimi tę małą zmianę w moim wyglądzie. Kiedy pokazałam chłopakowi tatuaż, był zachwycony. Uważał, że to najpiękniejszy dowód miłości, jaki mogłam mu dać. Niestety, sielankę popsuła moja mama: zobaczyła, co mam na szyi, kiedy myłam głowę. Ależ była awantura! Rodzice prawie mnie wyrzucili z domu. Na szczęście dotarło do nich, że teraz i tak już nic nie można z tym zrobić. Musiałam im jednak obiecać, że ani w szkole, ani na żadnych uroczystościach rodzinnych nie będę się obnosiła z moją nietypową ozdobą.

Rada Twista: Zanim przyjdzie ci do głowy zrobienie czegoś podobnego, zastanów się nad jedną sprawą. Co będzie, kiedy wasz związek się skończy (a może się to zdarzyć), a ty zechcesz umówić się z kimś innym? Pomyśl, jaki facet będzie chciał być z dziewczyną, która ma na ciele uwiecznione imię innego kolesia? Ten tatuaż zostanie z tobą do końca życia, więc najlepiej go sobie nie robić. Liczba osób, które kazały sobie wytatuować imiona ukochanych osób i wkrótce potem bardzo tego żałowały, jest na pewno ogromna. Jeśli naprawdę chcesz uhonorować swojego faceta, pomyśl raczej o biżuterii z jego imieniem albo koszulce z jego zdjęciem. To dużo zabawniejsze, bo możesz zmieniać wzory na T-shirtach co dwa dni. No i jest zdecydowanie mniej ryzykowne niż tatuaż...

Ryzykował, bo próbował mnie chronić, Judyta 17 lat

Kamil kłamał, żeby uratować dziewczynę przed wpadnięciem w poważne tarapaty. Kiedyś było ze mnie niezłe ziółko. Miałam na koncie kilka wyskoków w szkole. Potem się uspokoiłam, ale mimo to zawsze ja byłam pierwszą podejrzaną, kiedy ktoś narozrabiał. Przed Wielkanocą zniknęły klucze do budy i nie dało się do niej rano wejść. Oczywiście padło na mnie. Dyro postanowił wyrzucić mnie ze szkoły. Następnego dnia jednak przyszedł i... przeprosił. Powiedział, że wycofuje zarzuty, bo dowiedział się, że cały poprzedni wieczór byłam z moim chłopakiem Kamilem na randce i nie mogłam zabrać tych kluczy. Byłam w szoku, bo nie miałam chłopaka. Poszłam więc do Kamila, żeby mu podziękować. Okazało się, facet skłamał, by ratować mnie przed kłopotami. A zrobił to, bo od dawna mu na mnie zależało.

Rada Twista: Zwykle facet jest w stanie zrobić dużo, żeby chronić pannę, którą kocha. W ten sposób pokazuje, że mu na niej zależy. Ale uwaga: nie możesz oczekiwać od lubego, że będzie cię krył, gdy narozrabiasz. Nie wymagaj od niego nie wiadomo czego. Nie powinnaś stawiać chłopaka w trudnym położeniu, chyba że sytuacja jest naprawdę wyjątkowa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje