Reklama

Reklama

Śmieciówka w czasach zarazy


Wolne zawody to problem nie tylko początkujących

Reklama

Nie tylko osoby, które dopiero zaczynają swoją karierę, mają teraz spory problem. Tomasz Konieczny to światowej sławy bas baryton, którego występy na scenie Opery Wiedeńskiej zostały odwołane przynajmniej do 2 kwietnia.

 - Sytuacja wygląda tak samo na całym świecie. Dla artystów jest to dramat. Wszyscy pracujemy jako wolni strzelcy, więc pomimo że pobierane są nam składki ubezpieczeniowe i podatki, opery uchylają się od płacenia nam wynagrodzeń, tłumacząc się wyższą koniecznością. Prawie wszyscy śpiewacy w Operze Wiedeńskiej, obsadzeni w głównych rolach, są wykonawcami gościnnymi, czyli nie mają etatu. Z dnia na dzień, mimo wielomiesięcznych przygotowań do ról, zostaliśmy pozostawieni sami sobie - mówi z rozgoryczeniem.

- Artyści tworzą petycję do ministra kultury, szukają rozwiązań, jednak czy to, co proponuje Rząd jako rozwiązanie tych problemów wystarczy? Minister Gliński powiedział, że możemy się zwrócić do pomocy socjalnej dla artystów przy Ministerstwie Kultury. Osobiście odbieram to jako policzek. Nie jesteśmy osobami, które w tej sytuacji oczekują pomocy socjalnej, ponieważ ta pomoc jest dla osób, które nie pracują, a my jesteśmy artystami, którym odebrano możliwość pracy. Byliśmy i jesteśmy gotowi, by pracować. Proszę mnie źle nie zrozumieć: uważam, że zakaz zgromadzeń publicznych to właściwe postępowanie podczas epidemii. I tak jak władze pomagają bankom, przedsiębiorstwom, rolnikom - tak powinny pomóc nam.

Czy wynagrodzenie postojowe jest wyjściem z sytuacji - czytaj na następnej stronie >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje