Reklama

Reklama

Dieta matki karmiącej – co można, a czego nie?

Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by niemowlę było karmione wyłącznie piersią przez pierwszych sześć miesięcy swojego życia. Ale by mleko było zdrowe i pełnowartościowe, matka karmiąca musi zadbać o odpowiednią dietę. Co jeść, a czego unikać?

Kolki i alergie - czy da się im zapobiec dietą?

Bardzo często matki unikają jedzenia części produktów, by nie wywołać kolek u dziecka. Prawda jest taka, że w większości przypadków kolkę powoduje niedojrzałość układu pokarmowego i dziecko po prostu musi podrosnąć. Problem zazwyczaj  ustępuje samoistnie do piątego miesiąca życia. Oczywiście u niemowląt zdarzają się alergie i nadwrażliwość, ale nie powinniśmy niczego eliminować w diecie na własną rękę. Nie należy również na wszelki wypadek rezygnować z produktów, które mogą wywołać u dziecka alergię. Te pokarmy odstawmy dopiero, gdy uczulenie rzeczywiście wystąpi. Najlepszą profilaktyką antyalergiczną jest za to wykluczenie już w ciąży produktów zawierających sztuczne dodatki i barwniki oraz konserwanty.

Reklama

Zdrowa dieta kobiety karmiącej

Dieta matki karmiącej powinna być bogata w różnorodne składniki odżywcze. Zapotrzebowanie energetyczne organizmu w okresie karmienia piersią wzrasta o 500 kalorii. Należy jeść częściej, ale małe porcje. Co ma znaleźć się na talerzu matki karmiącej? Przede wszystkim powinnyśmy się opierać na ogólnie przyjętych zasadach prawidłowego żywienia, czyli jeść zdrowe i zbilansowane posiłki, przygotowane z pełnowartościowych produktów, bogatych w niezbędne składniki odżywcze: dużo białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy i sole mineralne.

U podstaw piramidy znajdują się warzywa i owoce - to ich jedzmy najwięcej. Nie jest prawdą, że matka karmiąca nie może jeść ich w surowej postaci. To właśnie te niepoddane obróbce mają najwięcej witamin i mikroelementów, dlatego są wręcz wskazane w diecie. Kobieta karmiąca nie powinna unikać również żywności uważanej za wzdymającą, m.in. roślin strączkowych. Zawierają one bardzo dużo białka, są więc zdrowe dla dziecka. Jeśli wystąpią po nich gazy, następnym razem można ugotować je z dodatkiem cząbru. Nie zapominajmy także o nawadnianiu organizmu, choć mitem jest, że kobieta karmiąca powinna pić więcej i że ilość wypijanych płynów ma wpływ na laktację.

Suplementacja

Po okresie ciąży warto kontynuować suplementację witamin i minerałów.  Preparatami dedykowanymi dla kobiet w ciąży i karmiących piersią są Pregna Plus + Pregna DHA, produkty rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, które zapewniają kompleksową suplementację najważniejszych składników tzw. big five, w zalecanych przez ekspertów ilościach: kwas foliowy, żelazo, jod, witaminę D oraz kwas DHA. W trakcie laktacji wzrasta zapotrzebowanie na żelazo, dlatego niezwykle istotne jest przyjmowanie tego pierwiastka, który pomaga w prawidłowej produkcji czerwonych krwinek, w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego oraz przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Z kolei jod wspiera prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Ważne jest także suplementowanie witaminy D, której w naszej szerokości geograficznej możemy nie dostarczać w wystarczającej ilości. Pomaga ona odpowiednio wykorzystywać wapń i fosfor oraz utrzymywać właściwy poziom wapnia we krwi. Matka karmiąca powinna dostarczać także organizmowi kwas DHA, który u dzieci przyczynia się do prawidłowego rozwoju wzroku oraz mózgu[1].

Czego unikać w okresie karmienia piersią?

Czego zatem matka karmiąca powinna unikać? Przede wszystkim przez cały okres karmienia nie może palić papierosów. Z piciem alkoholu wstrzymajmy się jeszcze co najmniej pół roku. Po tym okresie po spożyciu kieliszka wina należy odczekać z karmieniem 2-3 godziny. Lepiej również nie spożywać produktów wysokoprzetworzonych. Nie dość, że nie dostarczają składników odżywczych, to jeszcze zawierają mnóstwo szkodliwych sztucznych dodatków i konserwanty. Unikajmy również surowych jaj, gdyż mogą spowodować zakażenie salmonellą. Ze względu na ryzyko zakażenia niebezpiecznymi dla organizmu człowieka bakteriami, nie zaleca się też jedzenia surowego mięsa i ryb. Niektórych gatunków ryb należy unikać nawet po obróbce cieplnej, gdyż mogą zawierać wysokie stężenie toksycznej rtęci. Kobiety karmiące nie powinny więc spożywać pangi, łososia bałtyckiego, okonia, ryby maślanej, dorsza czy śledzia. Bezpieczne będą za to krewetki, pstrąg czy tuńczyk. Najlepiej jednak po prostu wybierać ryby z hodowli ekologicznych.

Artykuł z ekspozycją partnera

[1] Korzystne działanie występuje w przypadku spożywania 200 mg DHA ponad zalecane spożycie 250 mg kwasów tłuszczowych omega-3 dziennie.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama